www.farbujemy.com.pl


Porównywarka farb do włosów




Słyszałyście już o tej stronie?? :)

Jeśli jeszcze nie to chciałabym Wam napisać kilka słów na ten temat. Strona funkcjonuje od niedawna i dopiero się rozkręca, ale już teraz znajduje się tam kopalnia informacji odnośnie poszczególnych farb do włosów.

Jeśli chcecie sprawdzić jak określona farba działa, przeczytać dokładną recenzję i obejrzeć zdjęcia przed i po.... to to miejsce na pewno Wam się spodoba :)

Ja sama często szukam w internecie informacji bądź zdjęć, zanim wypróbuje farbę. Lubie wiedzieć co może mi się przytrafić, albo czego mogę oczekiwać. Jaki kolor wyjdzie na odroście zbliżonym do mojego itd...

Na stronie www.farbujemy.com.pl znajdziecie również kilka moich recenzji:


Joanna Naturia - szlachetna perła

Syoss Oleo Intense - jasny blond


I teraz apel i ogromna prośba do Was (nie tylko blogerek :) ale także anonimowych, stałych czytelniczek)

Jeśli macie zdjęcia przed i po farbowaniu i macie chęć żeby napisać kilka słów na temat wrażeń po farbowaniu to zachęcam Was do wysyłania ich na adres:

marta@farbujemy.com.pl

a przesympatyczna autorka strony po weryfikacji podejrzewam, że z chęcią je zamieści. Pod TYM linkiem dokładna instrukcja co powinno znaleźć się w takiej recenzji :)


Jestem pewna, że każda z Was nie raz szukała takich informacji w sieci, a dzięki tej stronie możemy mieć wszystko "w pigułce" :)





Czytaj dalej

Koloryzacja Syoss 9-1 Bardzo jasny blond

Testujemy Syoss 9-1 bardzo jasny blond





Z okazji Świąt Bożego Narodzenia zniknęłam z blogosfery, a od ostatniego postu minął właśnie tydzień (?!). No cóż czas bezwstydnego objadania się minął i czas wrócić do rzeczywistości :)


Trochę prywaty - świąteczny look :)


Dzisiaj mam dla Was krótką notkę z okazji mojego przedświątecznego farbowania odrostów. Od ostatniej koloryzacji Joanną Srebrnym Pyłem minęło 3 miesiące (TUTAJ), a kolor z odrostu w 50 % wypłukał się. Obwiniałam o to szczególnie wcieranie kozieradki. 

Postanowiłam wyrównać kolor, więc szukałam trochę mocniejszej farby. Traf chciał, że wpadła mi w ręce farba Syoss 9-1 bardzo jasny blond.

Nie przedłużając... 

Farbę nałożyłam na suche, nieumyte włosy tylko na odrost. 




Skóra trochę piekła przy nakładaniu, a dało się wytrzymać. Farbę trzymałam ok. 35 minut, ale już po 10 minutach można było zauważyć, że wlosy zaczynają się rozjaśniać. 

Po 35 min obficie spłukałam włosy ciepłą wodą i spieniłam szampon Ives Rocher w skalp, a długość przeciągnęłam pianą. Spłukałam i nalożyłam odżywkę dołączoną do farby. Odżywka jest bardzo wydajna, wystarczyłaby na conajmniej dwa użycia. Wprasowałam ją we włosy, po czym spłukałam. Włosy po odżywce były jedwabiście gładkie. Ostatnie płukanie zrobiłam chłodną wodą. 





Farba nie do końca poradziła sobie z moim odrostem. Kolor wpada w żółty :(. Ogólnie nie denerwuje mnie to tak bardzo, bo jak zobaczycie poniżej, raczej stapia się w długością. Ale wciąż szukam farby, która złapałaby mój odrost w nieco chłodniejszym odcieniu. 





Zobaczymy jak będzie z trwałością, mam nadzieje, że odrost nie wypłuka się tak szybko jak w przypadku Joanny :)




Jak Wam się podoba?? :)




Czytaj dalej

SANOTINT odbudowujący zestaw do pielęgnacji włosów

Saszetki Sanotint - szampon rewitalizujący i odżywka rekonstruująca





Przyszedł czas na kolejne próbki z przesyłki od Centrum Zdrowego Włosa. Po ostatnim udanym eksperymencie z saszetkami (TUTAJ), zachęcona efektami, sięgnęłam po kolejny zestaw: szampon - połączenie złotego prosa z prowitaminą B5, przywraca żywotność włosom kruchym, wypadającym i bez połysku. Naturalne wyciągi rumianku, krwawnika i lipy głęboko oczyszczają skórę głowy. Wyciąg z prosa odżywia, zaś w połączeniu z wodą działa jak środek ściągający i antyseptyczny. Męczennica i dziurawiec uspokajają ewentualne podrażnienia. Włosy stają się wyraźnie silniejsze, zdrowsze i pełne życia już po pierwszym myciu. 

Z kolei odżywka - odbudowuje zniszczone i przesuszone włosy. Mieszanka delikatnych odżywek i naturalnych ekstraktów roślinnych ponownie napełnia i zatrzymuje potrzebną wilgotność włosów, często traconą w skutek codzienny wyzwań. Najlepszy rezultat daje stosowana zaraz po farbowaniu. Przedłuża czas koloru na włosach i uzdrawia włosy gwarantując ich połysk i piękny odnowiony wygląd.

Oba produkty, jeśli chciałoby się je zakupić, nie są tanie. W internecie koszt 200 ml to ok 60 zł za sztukę.


Dzisiaj nie stosowałam żadnej dodatkowej pielęgnacji, aby rezultaty jakie osiągnę były maksymalnie rzetelne. 

Zmoczyłam włosy i otworzyłam saszetkę z szamponem. Zapach jaki poczułam trochę mnie zaszokował... coś jakby mentol, ale z nutą jakiegoś zielska - jakbym wąchała maść rozgrzewającą. Spieniłam szampon w skalp, pienił się z umiarem, lecz nie najgorzej. Włosy na długości przeciągnęłam pianą. Spłukałam.

Na odciśnięte włosy nałożyłam odżywkę. Aplikacja była bardzo ciężka. Odżywka ginęła gdzieś na włosach i miałam wrażenie że nic nie nałożyłam... Zapach nieco lżejszy od szamponu, ale w podobnej nucie. 

Spłukałam i osuszyłam włosy ręcznikiem. Zabezpieczyłam jak zwykle olejkiem Wellness & Beauty.





Włosy czesałam na sucho, nie były zanadto splątane i całkiem przyzwoicie się rozczesały. Zapach jeszcze przez kilka godzin był ze mną i dało się go wyczuć na włosach. 




Włosy są sypkie i bardzo ładnie błyszczą. Są trochę usztywnione i proste, ale mimo to miłe w dotyku. 




Nie wiem jak sprawa ma się przy dłuższym stosowaniu tych produktów. Zdążyłam się już zapoznać z kilkoma recenzjami i z tego co widzę sporo osób jest zadowolonych




Lecz ja raczej produktów nie kupiłabym. Nie są tanie, a dość uciążliwe w użytkowaniu. Szampon nie pieni się jak trzeba, a odżywką znika... trzeba byłoby całą garść, żeby poczuć, że coś na włosach pozostało :)




Znacie kosmetyki z tej firmy? :)




Czytaj dalej

Nietypowe olejowanie

Po raz kolejny - wzbogacone serum olejowe






Mam mnóstwo notatek z przeróżnymi sposobami pielęgnacji, które podpatrzyłam na innych blogach - z takim zamiarem, że kiedyś wypróbuje... Trochę się już tego uzbierało, więc dzisiaj postanowiłam choć w niewielkim stopniu uszczuplić moje zasoby :)

Padło na nietypowy sposób olejowania, a mianowicie na serum olejowe. Serum olejowe robiłam już nie raz, ale nigdy nie wpadłam na taką kombinację.


Składniki na serum:

--> 1/2 łyżeczki miodu rozpuszczona w 1/5 szklanki ciepłej wody

--> 7 pompek olejku Wellness & Beauty z sezamem

--> 6 kropli hydrolizatu keratyny

--> 1 łyżeczka maski Isana Oil Care

--> 1 łyżka maski Serical Crema al latte





i od razu Wam mówię - to za duża porcja :) co prawda wcierałam tak długo żeby wetrzeć wszystko aczkolwiek dziewczynom o włosach krótszych niż moje polecam nieco ograniczyć olejek i miód rozpuścić w mniejszej ilości wody, jedną z masek również można sobie darować. 





Zaczęłam od zmoczenia włosów na długości i ociśnięcia nadmiaru. Na tak przygotowane włosy nałożyłam serum olejowe, wprasowałam i zawinęłam w koszulkę. Cała ta mieszanka spędziła na mojej głowie 30 min. 

Następnie spłukałam wszystko ciepłą wodą i spieniłam szampon Yves Rocher w skalp, a włosy przeciągnęłam pianą. Potem nałożyłam jeszcze na chwilę Isana Oil Care i spłukałam. 








Efekty jakie uzyskałam to przede wszystkim sypkie i mięsiste włosy, ładny połysk i delikatne usztywnienie. Zauważyłam też że włosy są bardzej niż zwykle podatne na kręcenie. Na noc, suche już włosy zwinęłam na Mickey Mouse (jak Wam pokazywałam w tym poście), a rano miałam ładnie pofalowane włosy, bez strąków. Co ciekawe efekt trzyma się cały czas, a mamy 15.00 :)

Serum, w moim przypadku, to często świetne rozwiązanie bo nie zawsze wiem czego akurat potrzebują moje włosy. A kręcąc serum olejowe mogę dodać do niego co chcę i często ląduje tam "równowaga PEH" - dzięki której mogę być spokojna, że efekt będzie zadowalający :)



Macie swoj ulubione mixy na serum olejowe? :)




Czytaj dalej

Olejowanie skalpu + kremowanie włosów

Green Pharmacy olejek łopianowy ze skrzypem polnym 

+

 krem do ciała ISANA z panthelonem i masłem shea





Moja walka z wypadaniem nadal trwa... zrobiłam małą przerwę od kozieradki i dzisiaj postawiłam na olejek łopianowy Green Pharmacy ze skrzypem polnym (przeciw wypadaniu włosów). 




Zaczęłam od olejowania skalpu, aby urozmaicić zabieg do olejku z GP dodałam po 5 kropli olejku rozmarynowego i lawendowego firmy Etja. 




Rozmarynowy - rozgrzewa, a więc pobudza cebulki do wzrostu, z kolei lawendowy - uspokaja i odpręża :). Przy aplikacji olejku na skalp jak zwykle straciłam trochę włosów. Nie wiem z czego to wynika. Olejek zawsze nakładam powoli, a masaż skalpu robię delikatnie...




Kontynuując moje SPA... zmoczyłam włosy na długości i nałożyłam krem do ciała z panthenolem i masłem shea firmy ISANA. Zawinęłam włosy w koczek i tak spędziłam ok 1,5 h. 

Po tym czasie zmoczyłam włosy ciepłą wodą i na długość wprasowałam maskę Serical crema al latte. Następnie umyłam skalp szamponem Yves Rocher volume, długość przeciągnęłam pianą. Na koniec nałożyłam jeszcze "odkrycie blogosfery" - Isana oil care. Wszystko spłukałam i zabezpieczyłam kropelką olejku Wellness & Beauty z sezamem. 




Włosy po zabiegu są bardzo sypkie - czego się nie spodziewałam... zawsze po kremowaniu były dociążone i zdyscyplinowane, a dzisiaj coś w nich wstąpiło... :).


Po dokładnym rozczesaniu

Widać ładny połysk na długości i miękkość. Końcówki nie są tak zdyscyplinowane jakbym chciała, są bardziej puszyste aczkolwiek jeszcze nie przypięłabym im łatki - spuszone. 




Poza tym możecie podziwiać mojej cięcie... ostatnio sama podcięłam włosy o jakieś 2 cm. Efekt strzyżenia mi się podoba, bo końcówki w końcu wyglądają przyzwoicie i nie szpeci ich ani jeden włosek, który rozwarstwia się na milion części :). Co prawda za równo nie wyszło, ale popracuje nad tym i poprawie przy kolejnej okazji jak nożyczki wpadną mi w ręce :)






Kremujecie swoje kłaczki? :)



Czytaj dalej

Odżywka Syoss PRO-CELLIUM KERATIN

Recenzja Syoss Substance & Strength





Opis produktu:




Odżywka przeznaczona do włosów normalnych i delikatnych. Dzięki technologii Pro - Cellium Keratin wzmacnia włókna włosów, ułatwia rozczesywanie oraz zapewnia włosom większą odporność na działanie czynników zewnętrznych. 




Cena: ok. 13 zł za 500 ml w Rossmann





Skład: 







Aqua, Cetearyl Alcohol (emolient), Quaternium-87 (ułatwia rozczesywanie, nadaje objętość i połysk - nie nawarstwia się na włosach), Hydrolyzed Keratin (keratyna), Niacinamide (witamina PP - poprawia ukrwienie skóry, wzmacnia cebulki włosów hamując ich wypadanie), Panthenol (prowitamina B5 - humektant, działa nawilżająco, przyspiesza regenerację naskórka), Prunus Armeniaca (Kernel Oil) (olej z pestek moreli) , Parfum, Glyceryl Stearate (emolient tłusty - działa nawilżająco, zmiękcza i wygładza), Propylene Glycol (humektant - nawilża), Isopropyl Myristate (emolient suchy - ciekły wosk, nawilża zmiękcza i wygładza), Distearoylethyl Hydroxyethylmonium Methosulfate (humektant - nawilża, zapobiega elektryzowaniu się włosów), Citric Acid (kwas cytrynowy - regulator pH, usuwa przebarwienia i rozjaśnia), Phenoxyethanol (związek z grupy alkoholi - substancja konserwująca), Stearamidopropyl Dimethylamine (naturalny składnik pozyskiwany z oleju rzepakowego, zastępuje silikon, działa antystatycznie i odżywczo), Ceteareth-20 (usuwa zanieczyszczenia), Sodium Methylparaben (konserwant), Hexyl Cinnamal (imituje zapach jaśminu, znajduuje się na liście potencjalnych alergenów), Butylphenyl Methylpropional (składnik kompozycji zapachowych, znajduje się na liście potencjalnych alergenów), Benzyl Salicylate (składnik kompozycji zapachowych, znajduje się na liście potencjalnych alergenów), Linalool (alkohol - imituje zapach konwali, potencjalny alergen), Benzyl Alcohol (alkohol, imituje zapach jaśminu, potencjalny alergen, konserwant), Limonene (zapach skórki cytrynowej - potencjalny alergen).


Skład jest krótki, ale gdy wypisałam wyjaśnienia nieco zwiększył objętość. Początek składu aż do połowy jest bardzo dobry i treściwy. Pod koniec, uważam, że niepotrzebnie znalazło się tak dużo substancji zapachowych, które znajdują się na liście potencjalnych alergenów, a także zbyt dużo konserwantów. 


Opakowanie i konsystencja: 




Odżywka znajduje się w plastikowej butli z dziubkiem o pojemności 500 ml. Butelka jest spora i ciężko się ją używa. Odżywka ma konsystencję kremową, lecz niezbyt zwartą. koloru przełamanej bieli. 


Działanie: 

Odżywka jest dziwna - to chyba najtrafniejsze określenie :D. Na pewno nie jest wydajna, trzeba użyć dużo produktu aby mieć pewność, że włosy zostały dokładnie pokryte. 

Przy aplikacji nie sprawia wrażenia, że włosy są wygładzone. Odżywka po prostu spływa z włosów nawet gdy nakładałam ją na mocno odciśnięte z wody włosy. Przez co włosy są tępe w dotyku przy nakładaniu.

Co do efektów - minimalnie ułatwia rozczesywanie. Włosy gdy już wyschną rzeczywiście lśnią i są gładkie. Dociąża także w małym stopniu, pozostawiając włosy sypkie. Nie przyspiesza przetłuszczania, jest lekka

Męczyłam się z nią bardzo długo, bo przy kilku pierwszych użyciach mnie zniechęciła na tyle, że używałam jej bardzo sporadycznie. Raczej już po nią nie sięgnę, chyba że po jakąś inną wersję z tej serii. 



Odżywkę Syoss Substance & Strength oceniam: 5/10. Średniak



Ktoś ją miał?? :)



Czytaj dalej

Lovely, Collagen Wear Volume Mascara

Recenzja Collagen Wear Volume Mascara





Opis produktu:




Maskara wydłużająco - pogrubiająca z kolagenem. Posiada gęstą szczoteczkę, która doskonale zagęszcza i wydłuża rzęsy, bez sklejania. O intensywnym, czarnym kolorze. 



Cena: ok. 9 zł za 8ml w Rossmann



Opakowanie i konsystencja:




Tusz znajduje się w plastikowej, czarnej tubce o pojemności 8 ml. Szczoteczka nie jest silikonowa, włosie jest gęste i równe. Konsystencja jest bardzo dobra, gęsta, ale rozprowadza się idealnie. Mogłoby się wydawać, że na szczoteczkę nabiera się zbyt wiele tuszu lecz przy aplikacji okazuje się, że to odpowiednia ilość. 



Działanie: 




Pierwsze podejście do tej mascary było porażką. Nałożyłam i okazało się, że mascara nie wydłuża nawet minimalnie... Ratując sytuację sięgnęłam po tusz, który już prawie się skończył (Wibo Rock With Me - recenzja). Poprawiłam i było ok. Kolejne podejścia wyglądały tak samo więc z tego okresu nie mam zdjęć bo nie byłby obiektywne gdyż nakładałam dwie różne mascary. 

Ostatnio natomiast postawiłam na minimalizm i sięgnęłam tylko i wyłącznie po mascarę Lovely Collagen Wear. Nałożyłam.... i wpadłam na to żeby nałożyć drugą warstwę. I to było to. Okazało się, że mascara bardzo ładnie rozdziela rzęsy, nadaje im piękny, intensywnie czarny połysk, zagęszcza i przy nałożeniu drugiej warstwy rzeczywiście wydłuża rzęsy. Nie pozostawia grudek.


Przed
Po

Po


Teraz nakładam dwie warstwy i jest usatysfakcjonowana. 

Tusz nie obsypuje się, nie jest wodoodporny i łatwo jest go zmyć




Lovely, Collagen Wear Volume Mascara oceniam: 7/10. Mocna siódemka :)



Znacie ją? :)



Czytaj dalej

Fryzury by Szmaragd (2) - jak ułożyć włosy do snu?

Fryzura do spania na Mickey Mouse 





Dzisiaj mam do Was jedną z propozycji jak ułożyć włosy do spania w prosty i wygodny sposób. Tak skonstruowana fryzurka nie ciągnie skóry poczas snu, włosy po rozpuszczeniu rano są proste tylko końcówki lekko podkręcone. Bez zbędnego przedłużania... :)



1. Pochylamy się w przód, aby włosy swobodnie zwisały i rozczesujemy je szczotką, żeby powstała idealna tafla.


1. 


2. Zbieramy włosy na czubku głowy dość luźno - tak jakbyśmy chciały zrobić kucyka.


2. 


3. Teraz potrzebna będzie gumka invisibobble albo inna, którą bez probemu opleciemy "kucyka" 3 razy. A więc robimy kucyka na czubku głowy, lecz przeplatamy gumke tylko raz.



3.


4. Końcówki możemy zakręcić trochę na palcu, żeby nie wysuwały się przy kolejnym kroku.



4. 


5. Gdy mamy już kucyka na czubku głowy, przeplatamy gumkę po raz drugi lecz nie przeciągamy końcówek. Tworzy się coś na kształ okręgu. Łapiemy kucyka u nasady przy gumce i przeplatamy ostatni raz gumką, znowu zostawiając końcówki.


5.


6. A dokładnie łapiąc kucyka w pół gumką. Jak na zdjęciu poniżej. I tak powstaje fryzurka na Mickey Mouse :) wygodna i bardzo praktyczna.



6.

6.




A jakie są Wasze ulubione fryzury do snu? :)




Czytaj dalej