Strony

Hybryda - Rosalind nr C21 brown cat eye, Bling nr 29 black

Trochę jesieni 



Pamiętacie kocie oko, które wykonałam jakiś czas temu w cudownym zielonym kolorze ? Jeśli nie to odsyłam Was TU. Wyszło tak przepięknie, że nabrałam ochoty na więcej ! Tym sposobem dzisiaj możecie zobaczyć kolejną odsłonę w kolorze brązu. (?) Chyba można nazwać brązem ten odcień?

Nie jestem tak zachwycona jak w przypadku zieleni. Miałam wizję nieco jaśniejszego mani, a ten wyszedł w zasadzie czarny i trochę przytłaczający.




Druga sprawa to to że robiłam go wieczorem i dopiero teraz widzę, że drobinki nie są zbyt równo ustawione 😭.

Chciałam użyć bazy z Elite 99, która przyszła do mnie jakiś czas temu z Ali. Nałożyłam ją na jedną rękę i utwardziłam. Po wyjęciu ręki z lampy okazało się, że baza uciekła z płytki i na paznokciu zrobiły się dużej wielkości ubytki w bazie. Dziwna sprawa. Nigdy się z czymś podobnym nie spotkałam. Postanowiłam pokryć te ubytki bazą Rosalind.




Na utwardzoną bazę nałożyłam jedną warstwę czarnego koloru Bling nr 29. Następnie dwie warstwy kociego oka Rosalind C21. Przy każdej warstwie ustawiałam drobinki magnesem. Na koniec nałożyłam top z Rosalind.




Jak Wam się podoba ? 😃


Czytaj dalej

Instagram Mix

Piękny październik 


Przegląd października zacznę od tego co łasuchy lubią najbardziej ! Czyli kulinaria. Miesiąc ten wykorzystałam maksymanie na kucharzenie i przyznam szczerze, że było tego trochę. Niestety nie wszystko udało mi się Wam pokazać. Kto nie lubi szarlotki ?! 😲 znam tylko jedną taką osobę ! Ja osobiście uwielbiam i mogłabym jeść codziennie. Tą ze zdjęcia zrobiłam z przepisu mojej mamy 💜.




Pomidorowa - ostatnio jedna z moich ulubionych zup. W wersji podstawowej nie robi na mnie wrażenia, ale z przepisu ze strony Kwestia Smaku może uzależnić 😄.




Kolejny raz pokazuje Wam jak kolorowo można przyrządzić owsiankę. Polecam Wam ten smaczny pomysł na śniadanie.




Czas na kosmetyki. Dużym zainteresowaniem cieszy się mój wpis z odżywką do skórek i paznokci Orphica Touch. Produkt ten mogliście również zobaczyć w moich ulubieńcach. Zdecydowanie jeden z lepszych produktów jakie miałam do pielęgnacji paznokci 👌.



PRZED -> PO


Skorzystałyście z promocji na kosmetyki kolorowe w Rossmannie ? Ja planowałam sobie odpuścić te zakupy, bo w zasadzie niczego mi nie brakowało ale... z tej okazji, że była okazja 😀... zrobiłam sobie prezent. Takie cudowności wpadły mi do koszyka !




Mój olejowy hit ! Produkt, który wiedzie prym w pielęgnacji mojej twarzy i włosów. Czyli olejek śliwkowy. Tutaj możecie więcej poczytać o tym marcepanowym cudzie !




W ostatnim czasie na blogu zamieściłam wpis, który zapoczątkował serię nowych artykułów. Pojawił się, co prawda, w Poradniku Blondynki, ale będą to odrębne posty mówiące o tym jak wykorzystać dany produkt - jeśli nie sprawdza się w roli do jakiej został stworzony. Na pierwszy rzut poszła odżywka do włosów Gliss Kur.




Czytałyście już o mojej jedynej, wymarzonej i najlepszej szczotce do włosów ? W tym poście pokazałam Wam mój ideał, który stworzony jest niemal dla każdej włosomaniaczki !




Nie pamiętam tak pięknej jesieni jak ta w tym roku. Ciepło, słonecznie... aż chce się ż... 😀. Dzięki tej sprzyjającej aurze moje stylizacje są lekkie zwiewne i dziewczęce. A przynajmniej mam taką nadzieję.






Ach... a tutaj moje jeszcze do niedawna piękne długie włosy po koloryzacji. Kolor pozostał, ale poczyniłam pewne zmiany odnośnie długości...




Na koniec zostawiam Wam fotkę mojej nowej fryzury ! Znalazła już grono swoich fanów nie tylko na instagramie ❤️.





Zostań na dłużej :)




Czytaj dalej

Ulubieńcy ostatnich miesięcy

Mój mały niezbędnik 


Takiego wpisu jeszcze u mnie nie było, ale postanowiłam go stworzyć, bo zebrało mi się kilka fajnych produktów, które chciałabym Wam polecić. Nie będą to wyłącznie kosmetyki do włosów ! Także wielbicielki specyfików do twarzy i paznokci również serdecznie zapraszam.




Zacznę od twarzy. Jakiś czas temu pisałam Wam o cudownym serum i olejku do twarzy od Fitomed ! Recenzja nie była napisana pod wpływem pierwszego zachwytu ! Te produkty nadal są moimi zdecydowanymi faworytami w pielęgnacji twarzy. Nasza miłość zrodziła się latem, kiedy moja cera nie była zbyt wymagająca, dlatego byłam bardzo ciekawa, jak zestaw poradzi sobie w nieco gorszych warunkach jesienią. Moja cera w tym czasie pomimo, że jak zwykle jest świecąca w strefie T to jest też mocno przesuszona na policzkach. Ciężko mi wtedy znaleźć wyważoną pielęgnację przy tak skrajnych wymaganiach.

Jak się okazało mój ulubiony zestaw daje radę ! Serum świetnie nawilża i napina skórę, a olejek natłuszcza i koi. Skład jest tak czysty, że nie wpływa na mocniejsze przetłuszczanie w strefie T, co powodują inne bardziej inwazyjne kosmetyki.




Czas na włosy ! Z włosowych kosmetyków upodobałam sobie dwa produkty. Olejek w kremie z firmy Garnier i szampon peelingujący Anwen. Olejek jest ostatnio moim nieodłącznym elementem codziennej pielęgnacji włosów. Sięgam po niego po każdym myciu włosów, ale także w ciągu dnia. Większą porcję serwuje sobie na mokre włosy, żeby je dociążyć i odżywić. Na suche włosy olejek nakładam nieco skromniej tylko po to by je wygładzić.




Szampon peelingujący od Anwen mam już dość długo i wkrótce pojawi się recenzja. W krótkiej przedrecenzji mogę Wam powiedzieć, że to chyba jedyny szampon na rynku o takiej konsystencji i przeznaczeniu. Uwielbiam go za to, że w końcu mogę się pożegnać z mozolnym peelingowaniem skóry głowy raz na dwa tygodnie. Szampon Anwen idealnie sprawdza się w tej dziedzinie i zastępuje mi maskę zmieszaną z kawą. Co prawda uwielbiałam woń kawy na włosach, ale szampon ma równie urzekający zapach mięty ! Ponadto oszczędzam dużo czasu, bo mieszanie ze sobą maski z kawą, nakładanie na skórę i masowanie trochę trwa. A dołączając do tego jeszcze zmycie wszystkiego szamponem równa się - dużo czasu. Ponadto trzeba też wziąć pod uwagę, że wypłukanie kawy nie jest takie proste.

Stosując szampon Anwen łączę ze sobą wszystkie te czynności i wykonuję je za jednym razem. Czyli myje włosy szamponem podczas gdy drobinki masują skórę głowy. Płukam i gotowe 😊. Dokładną recenzję przedstawię Wam już niedługo.




W moich ulubieńcach nie zabraknie także gadżetów włosowych. A mianowicie czegoś bez czego każda włosomaniaczka (no może poza posiadaczkami loków) nie wyobraża sobie życia ! Oczywiście chodzi o szczotkę do włosów. Pisałam Wam w tym poście, że moje poszukiwania idealnego czesadła mogłyby trwać w nieskończoność, gdyby nie Aliexpress ! Tam właśnie znalazłam idealną szczotkę do włosów i to za 10 zł. Rewelacyjnie radzi sobie z rozczesaniem nawet bardzo długich włosów. Nie plącze, nie elektryzuje, nie wyrywa i nie ciągnie. Wygładza, jednocześnie masując skórę głowy. Ideał ? Dla mnie tak !




Przejdziemy teraz do paznokci. Kto jeszcze nie słyszał o moim odkryciu ? Jeśli znajdzie się tutaj choć jedna osoba, której umknął wpis z moją ukochaną odżywką do skórek i paznokci od Orphica to serdecznie zapraszam ! Pokrótce powiem Wam tylko, że kosmetyk sprawdził mi się na prawdę dobrze. Kiedy pisałam recenzję moje dłonie były w świetnej kondycji. Niestety ostatnia plucha dała im popalić i skóra ponownie stała się sucha i zaczęła pękać. To samo dopadło skórki. Nad dłońmi wciąż jeszcze pracuje, ale skórki odzyskały dawny blask po kilku aplikacjach odżywki ! Nie wiem, czy będę kiedykolwiek w stanie się z nią rozstać 💖.

Także jeśli poszukujesz produktu, który nawilży i wygładzi skórki oraz zregeneruje płytkę paznokciowa to myślę, że warto zwrócić uwagę na produkt marki Orphica.


To już koniec moich ulubieńców, ale bardzo spodobała mi się taka forma pisania o produktach, które podbiły moje serce. Postanowiłam, że posty z ulubieńcami będą pojawiać się regularnie na blogu ! Znacie któryś z wymienionych przeze mnie kosmetyków ? Czekan na Wasze opinie 😃


Czytaj dalej

Najlepsza szczotka do włosów za grosze ! - Szczotka Abody z Aliexpress

Tylko ona jedyna...



Zbierałam się do napisania tego wpisu kilka miesięcy, ale dobrze się stało, że odciągnęłam w czasie publikację. Będę mogła pokazać Wam moją jedyną najlepszą szczotkę do włosów po bardzo długim czasie użytkowania !!! Zatem nie będzie to opis mojego pierwszego zachwytu, a rzetelna recenzja produktu, który testuje już dłuższy czas. Wszystkie minusy jakie ewentualnie mogły się pojawić w tym czasie z przyjemnością Wam przestawię !

Poszukiwanie przez kilka lat odpowiedniej szczotki może wydawać się dość błahe i niemądre dla osób niewtajemniczonych. Myślę jednak, że wszystkie włosomaniaczki dobrze wiedzą jak trudno jest dobrać szczotkę do włosów.




Przez te kilka lat mojego włosomaniactwa natknęłam się na przeróżne szczotki i grzebienie. Cześć z nich pokazałam Wam w tym poście, który zresztą jest już mocno nieaktualny. Często miałam wrażenie, że właśnie znalazłam to czego szukam... po czym po kilku tygodniach z rezygnacją stwierdziłam, że to znowu kolejną porażka i moje poszukiwania trwają dalej.

Zazwyczaj, gdy kolejne czesadło okazywało się niewypałem ponownie sięgałam po mój wysłużony Tangle Teezer. On jednak także nie był tym czego tak uparcie szukałam.




W końcu trafiłam na jakąś recenzję szczotki z Aliexpress. Widziałam mnóstwo pozytywnych komentarzy. Zerknęłam w link. Szczotka jak szczotka - pomyślałam. Nie bardzo podobały mi się ząbki zakończone kulkami. Wyglądało to trochę jak takie stare, tanie szczotki do włosów, które u nasady wyjścia igły mają gumę. Jednak gdy przyjrzałam się bliżej zauważyłam, że ma bardzo ciekawy kształt, który idealnie przylega do głowy. Ponadto każda igła otoczona jest włosiem - nie mam pojęcia, czy naturalnym czy syntetycznym. Zerknęłam na cenę - 10 zł. Nie mając wiele do stracenia wybrałam białą i kliknąłem KUP.




Po około ponad miesiącu miałam ją już w domu (dodam, że jak na paczkę z Chin to całkiem dobry czas dostawy). Nie czekałam ani chwili tylko od razu wyczesałam nią włosy.

Możecie wierzyć lub nie, ale wprost się w niej zakochałam.  Od razu odpowiedziałam o niej każdej zainteresowanej osobie ! Szczotka ma wszystko czego potrzebuję ! Idealnie rozczesuje nawet długie włosy bez ciągnięcia i wyrywania. Dodam, że testowałem ją także na mokrych włosach. Zwykle nawet TT nie dawał rady na moich długich, mokrych włosach, a ta szczotka poradziła sobie bez najmniejszego problemu !




Igły zakończone kulkami cudownie masują skórę głowy bez drapania. Długa rączka ułatwia trzymanie. To dla mnie ogromny atut, bo klasyczny TT nie raz z hukiem wylatywał mi z rąk...

Jest lekka i operuje się nią bardzo wygodnie. Jest dość duża, więc nie zmieści się w każdej kosmetyczne w odróżnieniu od klasycznego TT.




Przez te kilka miesięcy intensywnego użytkowania mogę Wam śmiało powiedzieć, że produkt sprawdził mi się pod każdym względem ! Kupiłam już oczywiście drugą w czarnym kolorze !

Szczotka z Aliexpress wyglądem nawiązuje do Olivii Garden Finger Brush, więc jeśli szukacie o wiele tańszego zamiennika to polecam !

Ja minusów nie dostrzegam ! A Wy?




Jestem przeszczęśliwa, że w końcu trafiłam na tą jedyną szczotkę do włosów ! Znacie ją?


Czytaj dalej

Poradnik Blondynki - Odżywka jest słaba i nie sprawdza się ? Nie wyrzucaj ! Sprawdź jak ją wykorzystać !

Kupiłaś bubel. I co teraz ?



Znasz to uczucie, kiedy polecana w necie odżywka totalnie nie sprawdza się na Twoich włosach ? Myślę, że nie ma kosmetyku na tyle uniwersalnego, który dopasowałby się do potrzeb każdej z nas. Co zatem zrobić z tak fatalnym produktem ? Wrzucić ? Nie ! Dziś przedstawię Wam kilka pomysłów jak wykorzystać odżywkę, która nie sprawdza się w podstawowej formie.


1. Emulgowanie oleju

Moim ulubionym sposobem zużycia odżywki, która nie robi nic z włosami jest stosowanie jej do emulgowania oleju. Ten pomysł skierowany jest dla osób, które olejują swoje klaczki. Zmywanie oleju szamponem, moim zdaniem, jest bez sensu. Silny detergent zmyje wszystkie drogocenne składniki, które wnikają we włosy za sprawą olejków. Zatem najlepszym produktem do usunięcia oleju po olejowaniu jest odżywka lub maska.




Włosy pokryte olejem wystarczy zmoczyć ciepłą wodą i rozprowadzić na nich obfitą porcję odżywki. Masować kilka chwil - pomijając skórę głowy (chyba, że na skórę również kładłaś olej). Następnie spłukać i szamponem umyć tylko skórę głowy. Po czym spłukać i ponownie nałożyć odżywkę na długość (na tym etapie możesz, a nawet powinnaś użyć swoją ulubioną odżywkę) by ułatwić rozczesywanie włosów.

Jest to zdecydowanie jeden z lepszych sposobów na wykorzystanie produktu, który miałyśmy wyrzucić. Ponadto do emulgowania zużywa się dość dużo odżywki, więc jej denkowanie pójdzie jeszcze sprawniej.


2. Udoskonalenie odżywki

Kolejnym całkiem niezłym pomysłem jest podrasowanie odżywki. Produkt, który nie robi nic z włosami lub taki, który je puszy i nie potrafi ujarzmić można stuningować olejami.




Wystarczy dodać kilka kropli olejku do jednorazowej porcji odżywki, połączyć i nałożyć na włosy - jak zwykle. Ilość oleju należy dozować ostrożnie i z umiarem. Bardzo łatwo przesadzić i obciążyć włosów. A chyba nikt nie chce skończyć z tłustym lokiem 😆😂😮.

Jeśli boisz się efektu tłustych włosów możesz spróbować dodać do porcji odżywki odrobinę miodu lub mąki ziemniaczanej, wtedy wzmocnisz jej właściwości nawilżające.


3. Zastosowanie zamiast szampon

Mycie włosów odżywką nie jest dla każdego, ale znam przypadki, w których właśnie odżywka sprawdza się o niebo lepiej niż szampon. Ten wariant oczyszczania włosów skierowany jest dla osób posiadających bardzo zniszczone pukle, które szampon mógł by jeszcze mocniej przesuszyć.




Ponadto ten sposób chętnie wykorzystują osoby z kręconymi włosami, które dzięki odżywce uzyskują efekt bardziej dociążonych i sprężystych loków.

Muszę też zaznaczyć, że nie każda odżywka nadaje się do mycia. Zwróćcie uwagę, czy podczas nakładania odżywki na włosy produkt choć minimalnie się spieni i czy pod palcami wyczujecie poślizg. Jeśli tak - produkt będzie nadawał się do mycia. Jeśli nie - niestety musisz spróbować innego sposobu na zużycie tego bubla. Próbując mimo wszystko umyć nim włosy ryzykujesz mega kołtunem.


4. Użycie zamiast pianki do golenia

Spotkałam się także z pomysłem by niechcianą odżywkę zastosować w formie produktu do golenia - zamiast typowej pianki lub żelu do golenia. Powiem szczerze, że nie próbowałam tego sposobu, bo zwyczajnie pozostałe trzy w zupełności mi wystarczają, ale może kogoś z Was zainteresuje.




Kosmetyk ze zdjęć to Gliss Kur ekspresowa maska regeneracyjna do włosów ekstremalnie nadwyrężonych i szorstkich (Gliss Kur serum Deep-Repair). Produkt zdecydowanie mi się nie sprawdził, więc wykorzystuję go stosując powyższe sposoby. Wybaczcie, ale maska jest tak beznadziejna, że daruję sobie i nie będę pisać recenzji.


A może Wy podsuniecie mi jeszcze jakieś pomysły by uzupełnić mój poradnik ? Czekam na Was 😊


Czytaj dalej

Zmiany ! Obcięłam włosy !!! Czy moje włosomaniactwo "zawisło na włosku" ?

Włosomaniaczka z krótkimi włosami ?

Źródło 


Czujecie czasem taki impuls do zmian? Nie miałam większego powodu by tak radykalnie skrócić włosy, ale poczułam impuls, że po prostu chce. Czas na zmiany. Na dobre zmiany - oczywście bez aluzji politycznych 😀


- Ile skracamy?
- Tyle - pokazuję palcem długość.
- Aż tyle ? Jest Pani pewna ? To będzie duża zmiana. 
- Wiem 😀



Nawet fryzjerka była zaskoczona moją decyzją. Jednak siadając na fotel byłam pewna czego chcę.

Włosy zostały skrócone o jakieś 25-30 cm. Obcięte na prosto - bez cieniowania. Partie z przodu przy twarzy są nieco dłuższe niż z tyłu.


PRZED --> PO

Włosy w rzeczywistości oczywiście nie różnią się kolorem. Zdjęcia robiłam o różnych porach dnia i w innych pomieszczeniach - stąd ta rozbieżność kolorystyczna. 




Poczułam się niesamowicie lekko w nowej fryzurze. Jest mi o wiele wygodniej w tej długości. Nie muszę ciągle spinać włosów, co było wcześniej nagminne, bo moja mała artystka tylko czekała, żeby wyrwać mi garść kłaków... A więc nareszcie pożegnałam gumki. Poza tym mam wrażenie, że proporcje twarzy są teraz znacznie korzystniejsze.




Ale co z moim włosomaniactwem ? - pytają wszyscy. A no właśnie... Ja nie widzę problemu. Nieważne czy mam długie, czy krótkie włosy, bo zawsze o nie dbam 😉. Dlatego osoby, które są tutaj właśnie z tego powodu mogą odetchnąć z ulgą. Na blogu nic się nie zmieni. Jestem nawet w trakcie pisania dla Was historii mojego włosomaniactwa, która mam nadzieję pojawi się już wkrótce :).


Uważam, że potrzebowałam tej zmiany. To była dobra decyzja i nie żałuję jej ! A jakie jest Wasze zdanie ? Lepiej w długich, czy krótkich ? 💖


Czytaj dalej

Twoje paznokcie są w opłakanym stanie ? Jest na to sposób! - Orphica Touch odżywka do skórek i paznokci

Zadbaj o swoje paznokcie !




Zmagasz się z rozdwajającymi paznokciami ? Trapi Cię miękka i łamliwa płytka paznokciowa ? A może martwi Cię stan paznokci jaki widzisz po zdjęciu hybrydy ?

Myślę, że każda z nas choć raz doświadczyła w życiu tych problemów. Ja również nie jestem wyjątkiem i mój przypadek dotyczy ostatniego zagadnienia. Przy każdym zdejmowaniu hybrydy moim oczom ukazywał się coraz to gorszy stan płytki. Początkowo nie martwiło mnie to za bardzo, bo paznokcie rosną, więc ubytki odcinałam i nie było po nich śladu.





Dopiero gdy po raz kolejny zdjęłam hybrydę i moim oczom ukazał się widok nie tylko pozdzieranej płytki, ale także lichej i cieniutkiej jak papier -  zaniepokoiłam się na poważnie.

Postanowiłam coś z tym zrobić. Pierwszym krokiem był odpoczynek od hybrydy. Nie miałam jakiegoś wielkiego planu regeneracji. Miałam pod ręką tylko domowe sposoby, czyli wcieranie w skórki oraz paznokcie olejków lub kompleksu witamin A + E. Nie byłam w tym systematyczna, więc efektów nie zauważyłam.

Gdy doszły mnie słuchy, że marka Orphica wprowadziła na rynek nową linię kosmetyków do paznokci od razu wiedziałam, że muszę je mieć 😃. Dlatego kolejnym już bardziej świadomym krokiem była regeneracja przy pomocy odżywki do skórek i paznokci Orphica Touch





Trochę informacji...

"TOUCH odżywka po paznokci i skórek z formułą Deep Regeneration Therapy sprawia, że nawet suche i zniszczone stylizacją oraz zabiegami chemicznymi paznokcie są wzmocnione, zregenerowane oraz odpowiednio nawilżone. Naturalne składniki odżywki zmiękczają oraz pielęgnują suche skórki, dodają blasku i zapobiegają rozdwajaniu się paznokci, przez co są bardziej odporne na działanie czynników zewnętrznych. Produkt został przebadany dermatologicznie."

więcej informacji znajdziecie na stronie Orphica Touch odżywka do skórek i paznokci link (klik).




Skład odżywki do skórek i paznokci przedstawia się następująco. Postaram się go rozpisać i wyjaśnić funkcję wszystkich składników.


Skład :

Aqua woda, Propanediol (składnik pochodzenia naturalnego pozyskiwany z kukurydzy - nawilża, nośnik substancji aktywnych, stanowi bazę, naturalny konserwant), Polyacrylamide (zagęstnik, zmiękcza, wygładza, tworzy film, który zapobiega utracie wody), Hydrogenated Polydecene (emolient - zmiękcza, wygładza, nawilża), Laureth-7 (zmiękcza, nawilża, poprawia konsystencję), Ricinus Communis Seed Oil (olej rycynowy - odżywia, wzmacnia, zmiękcza), Coco-Glucoside (substancja pochodzenia roślinnego otrzymywana ze skrobi kukurydzianej i oleju kokosowego - emulgator), Magnesium Aluminum Silicate (zagęstnik, wypełniacz - wygładza, absorbuje wilgoć, utrzymuje odpowiednią konsystencję), Phenoxyethanol (konserwant - może powodować uczulenia), Ethylhexylglycerin (łagodny humektant, naturalny konserwant), 





Argania Spinosa Kernel Oil (olej arganowy - wzmacnia, regeneruje, nawilża), Crambe Abyssinica Seed Oil (olej abisyński - nawilża, wygładza, zmiękcza), Tocopheryl Acetate (stosowany zamiast witaminy E), Niacinamide (witamina B3 - nawilża, uelastycznia), Retinyl Palmitate (witamina A - odmładza, ujędrnia, rozjaśnia), Tocopherol (witamina E - wzmacnia, nawilża), Betasitosterol (związek chemiczny pozyskiwany z roślin - nawilża, uelastycznia, ujędrnia), Squalene (skwalen pozyskiwany z amarantusa i oliwy z oliwek - nawilża, odżywia, koi, działa antybakteryjnie i przeciwgrzybiczo), Disodium Edta (konserwant -może uczulać), Parfum zapach, Benzyl Benzoate (zapach), Butylphenyl Methylpropional (zapach), Citronellol (zapach), Hydroxycitronellal (zapach), Hydroxyisohexyl 3-Cyclohexene Carboxaldehyde (zapach), Limonene (zapach), Linalool (zapach).


Totalnie urzekło mnie opakowanie i sposób aplikacji. Odżywka mieści się w białej tubce zakończonej pędzelkiem o pojemności 15 ml, która z kolei zamknięta jest w tekturowym kartoniku. Kolorystyka jest delikatna i przyjazna.





Odżywkę do skórek i paznokci z linii Touch od marki Orphica stosuje od miesiąca i myślę, że mogę pochwalić się Wam pierwszymi efektami. Zaznaczę, że nakładam ją przynajmniej dwa razy dziennie zarówno na skórki jak i paznokcie. 





Co mnie zaskoczyło to fakt, że odżywka do skórek i paznokci Touch Orphica się wchłania ! Byłam pewna, że po rozprowadzeniu na płytce zostanie tłusta warstwa, którą będę musiała wklepać. I gdy skończyłam nakładanie odżywki na drugą rękę i już miałam zająć się wklepywaniem tej pierwszej zauważyłam, że produkt już prawie całkiem się wchłonął! Zatem trwało to nie więcej niż 30 sekund. Produkt nakłada się dość sprawnie, a wchłanianie przebiega bardzo szybko, więc można zaoszczędzić trochę czasu.





Zapach odżywki Orphica jest przepiękny. Ciężko go opisać, bo to coś bardzo subtelnego i pudrowego, ale niezwykle przyjemnego dla nosa.

Mniej więcej po miesiącu stosowania można zauważyć, że płytka jest znacznie bardziej zregenerowana. Muszę być szczera i podkreślić, że w czasie trwania kuracji raz skróciłam paznokcie, więc największe zniszczenia, które były na końcówkach zostały usunięte.





Niemniej jednak odżywce nie można odmówić regeneracyjnych właściwości. Moje dotąd suche skórki wokół paznokci teraz są miękkie i nawilżone. Specjalnie zostawiłam je na miesiąc bez żadnej ingerencji poza odżywka.

Paznokcie są bardziej nawilżone i przede wszystkim twardsze. Zauważyłam, że płytka nie jest już tak bardzo matowa. Gołym okiem widać, że paznokcie są wzmocnione i wyglądają zdrowo. Ponadto jak do tej pory nie złamałam ani jednego 😀.





Na przyszłość z pewnością będą starać się bardziej dbać o paznokcie by nie dopuścić do stanu sprzed miesiąca. Ułożyłam sobie nawet krótki plan:



--> smarowanie dłoni kremem do rąk (kilka razy dziennie) ze szczególnym uwzględnieniem paznokci i skórek wokół nich
--> peelingowanie dłoni (2 razy w tygodniu) oraz skórek wokół paznokci by nadać im miękkość i usunąć zrogowaciały naskórek
--> regularne wcieranie (codziennie) w dłonie, skórki i paznokcie olejków oraz przede wszystkim mojej ulubionej odżywki Orphica Touch


PRZED --> PO


Widzicie te nierówności i zadrapania na zdjęciu z lewej strony ? Tak prezentowały się moje paznokcie przed kuracją... A po prawej widzicie efekty po miesiącu stosowania ! Zerknijcie na skórki 💖


Moje paznokcie dawno nie były w tak dobrej formie ! Zadbane dłonie i paznokcie to wizytówka każdej kobiety, wiec tym bardziej cieszę się, że trafiłam na kosmetyki do paznokci marki Orphica.


Miałyście okazję stosować produkty Orphica ? A jak Wy dbacie o swoje paznokcie ?


Czytaj dalej