Strony

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą metoda OMO. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą metoda OMO. Pokaż wszystkie posty

Metoda OMO


Metoda OMO,

czyli co to?? po co?? i dla kogo??





Dzisiaj krótko zwięźle i na temat :)



O metodzie mycia włosów OMO słyszałam już bardzo dawno temu, ale jak do tej pory nie miałam okazji jej wypróbować. Zaczerpnąwszy nieco informacji z innych blogowych źródeł postanowiłam poszerzyć swoją włosową wiedzę o ten temat i wypróbować na sobie :).


A więc....





Metoda OMO czyli, Odżywka ---> Mycie ---> Odżywka





Do pierwszego "O" należy zastosować odżywkę, która nie należy do najlepszych jeżeli chodzi o skład, ale jest wystarczająca do zabezpieczenia włosów i przede wszystkim końcówek przed uszkodzeniami spowodowanymi myciem oraz detergentem w szamponie.







Do "M" mycia stosujemy nasz ulubiony szampon albo inny ziołowy, medyczny. Produkty do mycia skalpu wybieramy kierując się potrzebami skóry głowy. Metoda ta jest na tyle korzystna, że używając szamponów z silnymi detergentami nie niszczymy włosów na długości. Bo to czego potrzebuje nasz skalp nie zawsze będzie służyło włosom.








Do drugiego "O" używamy już treściwszej odżywki nawilżające, a nawet maski. Na tym etapie możemy sobie pozwolić na dopieszczenie włosów poprzez różnego rodzaju oleje w składzie odżywek i nie tyko.







Korzystając często z tej metody warto raz na tydzień oczyścić włosy szamponem z silniejszym detergentem, aby pozbyć się substancji filmotwórczych osadzających się na włosach.


Metoda OMO polecana jest właściwie każdemu, ale ze wskazaniem na włosy zniszczone, suche, matowe po to by dodać im blasku i chronić przed uszkodzeniami.



  1. Ja zaczęłam od dokładnego zmoczenia włosów ciepłą wodą.
  2. Nałożyłam od ucha w dół maskę Isany (użyłam jej z uwagi na to, że zupełnie nie sprawdza się na moich włosach i jest za słaba i za lekka nawet gdy używam jej jako odżywki. Przeważnie muszę mieszać ją z inną odżywką.
  3. Nic nie spłukiwałam. Na skalp nałożyłam szampon Johanson's baby i spieniłam. Starałam się go dokładnie rozprowadzić.
  4. Spłukałam włosy letnią wodą.
  5. Nałożyłam odżywkę Pantene PRO-V, którą bardzo lubię po pierwsze za zapach, a po drugie za to, że dyscyplinuje i wygładza włosy.
  6. Następnie spłukałam odżywkę. Zawinęłam włosy na kilka minut w turban.



Efekty...







Pierwsze wrażenie, ten zabieg, zrobił na mnie bardzo dobre. Włosy bez problemu się rozczesały, były miękkie w dotyku oraz wygładzone i lśniące. Niestety po kilku godzinach zauważyłam szybsze przetłuszczanie się włosów - tego właśnie się obawiałam ! Następnym razem spróbuję innych odżywek oraz zastosuję inny szampon, żeby sprawdzić metodę jeszcze raz i nie zniechęcić się za pierwszym średnio udanym razem :).

Zafalowane po warkoczu




Stosujecie metodę OMO? Jakie są Wasze odczucia i rady?? :)




Czytaj dalej