Strony

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przetłuszczanie włosów. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przetłuszczanie włosów. Pokaż wszystkie posty

Insight Rebalancing - szampon do przetłuszczającej się skóry głowy i włosów

Insight Rebalancing - Sebum Control Shampoo





Opis produktu: 
 
Szampon Rebalancing Insight zawiera szereg organicznych ekstraktów, dzięki którym hamuje nadmierne przetłuszczanie się skóry głowy, dogłębnie oczyszcza przetłuszczającą się skórę głowy bez zbędnego wysuszenia i podrażnienia oraz wykazuje działanie antybakteryjne i przeciwdrożdżakowe. Zawarte w szamponie organiczne ekstrakty: ekstrakt z drzewa herbacianego, ekstrakt z owoców grejpfruta, ekstrakt z liści brzozy, ekstrakt z kwiatów lawendy oraz mentol doskonale odświeżają skórę głowy, regulują nadmierną pracę gruczołów łojowych, łagodzą i koją podrażnioną przez łój skórę głowy oraz hamują nadmierne namnażanie się bakterii i drożdżaków. Systematyczne stosowanie szamponu sprawia, że skórą głowy mniej się przetłuszcza, jest odświeżona i ukojona, a włosy  bardziej odbijają się od nasady.





Skład:




Aqua (Water) woda, Sodium Coceth Sulfate (łagodny detergent - myje, usuwa zanieczyszczenia), Cocamidopropyl Betaine (substancja myjąca - łagodna dla skóry; usuwa zanieczyszczenia), Disodium Laureth Sulfosuccinate (substancja myjąca/pianotwórcza/stabilizująca - bardzo łagodna dla skóry), Melaleuca Alternifolia Extract (ekstrakt z drzewa herbacianego - działa antybakteryjnie, przeznaczony do skóry tłustej), Citrus Grandis (Grapefruit) Fruit Extract (wyciąg z grejpfruta - działanie ściągające i odświeżające), Lavandula Angustifolia (Lavender) Flower Extract (ekstrakt z kwiatów lawendy - działanie kojące i antyseptyczne), Betula Alba Leaf Extract (brzoza biała - leczy podrażnienia, ułatwia gojenie ran, działa ściągająco, dezynfekująco i antyseptycznie), Menthol (działanie chłodzące, ściągające, przeciwobrzękowe, przeciwświądowe, dezynfekujące), Parfum (Fragrance) zapach, Polyquaternium-10 (środek kondycjonujący - zwiększa ilość, poprawia jakość piany), Citric Acid (kwas cytrynowy - naturalny konserwant), Glycerin (gliceryna - humektant, nawilża), Sodium Chloride (sól - zagęstnik), Magnesium Nitrate (konserwant pochodzenia mineralnego), Magnesium Chloride (substancja uzupełniajaca pochodzenia mineralnego), Methylchloroisothiazolinone (konserwant), Methylisothiazolinone (konserwant), Sodium Benzoate (konserwant), Potassium Sorbate (konserwant).


Cena: 36 zł za 500 ml na stronie Centrum Zdrowego Włosa


Opakowanie i konsystencja: 




Szampon znajduje się w plastikowej, ciemnej butli o pojemności 500 ml. Na stronie Centrum Zdrowego Włosa znalazłam także pojemność 1000 ml. Butelka posiada funkcjonalną pompkę, dzięki której dozuje idealną porcję wystarczającą na dokładnie umycie włosów. Konsystencja szamponu jest standardowa, nie za rzadka ani nie za gęsta - odpowiednia. Kolor szamponu - przezroczysty.





Działanie: 

Zapach szamponu nie zachwyca, ale też nie odrzuca. Pachnie świeżością, ale bez kwiatków i cytrusów :). Mi osobiście nie przeszkadza i w sumie nie zwracam na niego uwagi. 

Pierwsze na co zwróciłam uwagę przy pierwszym użyciu to to, że chłodzi. Szybko przebiegłam wzrokiem skład i tak... znalazłam... menthol :) Uczucie całkiem przyjemne, które jeszcze bardziej potęguje odświeżenie i dokładne oczyszczenie skóry głowy. Przy jednym myciu, którego nie trzeba powtarzać zmywa zanieczyszczenia i nagromadzone sebum.




Poza odświeżeniem i uczuciem dokładnego oczyszczenia szampon rzeczywiście przedłuża świeżość włosów. Przed stosowaniem szamponu musiałam myć włosy codziennie jeśli miały wyglądać "wyjściowo", z kolei teraz mogę myć je co drugi dzień. Może nie jest to jakaś spektakularna długość, ale dla mnie to wiele zmienia i jeszcze więcej ułatwia. Nawet drugiego dnia włosy wyglądają całkiem nieźle, nie są oklapnięte ani zanadto przetłuszczone u nasady.
 
Szampon pomimo swoich właściwości opóźniających przetłuszczanie zupełnie nie szkodzi włosom na długości. Stosowałam go również do mycia na długości i włosy po użyciu były miękkie i nawilżone, a nie suche i sianowate tak jak się spodziewałam. Włosy nie są splątane i łatwo je rozczesać. 




Szampon jest łagodny, koi podrażnienia skalpu i nie uczula. Podczas stosowania nie miałam problemu z łupieżem. Myślę, że spokojnie mogą go wypróbować osoby z kłopotliwą skórą głowy.

Jeśli chodzi o wydajność to jest całkiem dobra. Szampon używałam do każdego mycia przez miesiąc i ubyło mi coś ok. 1/3 butelki, a więc jak na 3 miesiące stosowania to 36 zł za butelkę nie jest zbyt wygórowaną ceną. 

Jest to drugi szampon z serii Insight, który posiadam i zarówno teraz jak i ostatnim razem kiedy używałam nawadniającego produktu jestem bardzo zadowolona. Recenzję Insight Anti-Frizz możecie przeczytać TUTAJ. 



Szampon Insight Rebalancing oceniam: 10/10. 



Produkt miałam możliwość przetestować dzięki uprzejmości sklepu Centrum Zdrowego Włosa, z którym kontynuuję współpracę. Zachęcam Was do zapoznania się z innymi produktami Insight na stronie Centrum Zdrowego Włosa. :)


http://sklep.centrumzdrowegowlosa.pl/





Na moim blogu nadal trwa rozdanie :) pamiętacie??


http://szmaragdowy-deszcz.blogspot.com/2016/05/wielkie-rozdanie-na-blogu-szmaragdowy.html
 




Czytaj dalej

Maska + Olej + Aloes


MASKA Seri Farcom z arganem + OLEJ z pestek winogron







Powrót do korzeni :). 



Dawno dawno temu... kiedy wczytywałam się w blogi o tematyce podobnej do mojego... przeczytałam o olejowaniu ! Początkowo olejowałam włosy na sucho, później idąc na łatwiznę mieszałam olej z maską. Jest to bardzo wygodna metoda. Po pierwsze - łatwiejsza aplikacja ! Po drugie - łatwiejsze zmywanie oleju z włosów ! 








Składniki na mieszankę:



--> 3 łyżki oleju z pestek winogron



--> 3 łyżeczki maski Seri Farcom z arganem



--> kropla (wielkości wisienki) żelu aloesowego GorVita



--> 7 kropli hydrolizatu keratyny





Po zmieszaniu specyfik wyglądał tak jakby zważyła nam się śmietanka 30%... Lecz przy nakładaniu, gdy rozcierałam go w dłoniach, składniki łączyły się.


Mieszankę nałożyłam na suche włosy pod czepek. Po dwóch godzinach zmyłam ciepłą wodą. W skalp wmasowałam szampon (Garnier Goodbye Damage), pianą przeciągnęłam po długości. Od ucha w dół nałożyłam odżywkę (Nectar of Nature z czerwoną wiśnią). Spłukałam, zabezpieczyłam olejkiem orientalnym Marion. Gdy trochę wyschły podsuszyłam suszarką i zakręciłam w kok. 






No i najwidoczniej coś poszło NIE TAK :)






Włosy puszą się i ciężko nad nimi zapanować. Są sztywne i plączą się. Obwiniam o to keratynę. Po prostu po raz pierwszy przeproteinowałam włosy ! Mimo tego włosy ładnie błyszczą - zawsze to jakiś plus :) no i nie są obciążone !




Na drugi dzień prezentują się już lepiej. Przestały się puszyć i po nocnym warkoczu wyglądają całkiem nieźle.









Nie polecam...

... Szmaragdowy Deszcz ... :)



Czytaj dalej

Serum olejowe na bazie Serical crema al latte

Serum olejowe







Sposobów olejowania jest bardzo dużo, te które stosuję najczęściej przestawiałam w tym poście. Dzisiaj natomiast skusiłam się na serum olejowe. Jest o wiele łatwiejsze zarówno w aplikacji jak i w pozbyciu się go z włosów niż olejowanie na sucho.







Składniki na serum olejowe:


--> łyżka maski Serical crema al latte

--> łyżeczka odżywki Ziaja b/s

--> łyżeczka olejku jaśminowego Chameli 

--> 5 kropli olejku arganowego Etja - recenzja

--> 5 olejku słonecznikowego ZSK - recenzja

--> 5 kropli olejku z nasion bawełny ZSK







Powyższe składniki dokładnie zmieszałam, a powstałą zawiesinkę rozrzedziłam wodą. Przelałam do buteleczki z atomizerem i obficie rozprowadziłam na włosach. Po 2h opłukałam włosy ciepłą wodą i spieniłam szampon (Green Pharmacy pokrzywa zwyczajna) tylko na skalpie, następnie nałożyłam odżywkę d/s (Nectar of Nature) i po chwili spłukałam.


Pozostawiłam do naturalnego wyschnięcia, przeczesałam na sucho Tangle Tezzerem.






Włosy są odpowiednio nawilżone i gładkie oraz pięknie błyszczą, bez problemu się rozczesały. Końcówki są dociążone. Na szczęście włosy nie oklapły, bo dokładnie umyłam skalp. Zapach maski al latte utrzymał się do samego wieczora :)







Wasz ulubione metody olejowania?? :)



Czytaj dalej

Eveline szampon do włosów 8 w 1 + płukanka rumiankowa


Eveline szampon do włosów 8 w 1 argan + keratin
oraz
płukanka z rumianku








W związku z tym, że moje włosy zaczęły ostatnio troszkę wariować... przesuszone końcówki oraz puch nie do okiełznania... postanowiłam zbadać tego przyczynę. Nie spodziewałam się, że rozwiązanie znajdę przy pierwszym podejściu !




Otóż rozgryzłam tajemnice... winny okazał się szampon.




Od dłuższego czasu trzymałam się Dave Therapy (zgodnie z zasadą - skończ jeden znam zaczniesz drugi) szampon z SLS w składzie. Wybrałam go z uwagi na silikony, które są nieodłączne w mojej codziennej pielęgnacji oraz z racji tego, że jak do te pory detergenty nie robiły mi krzywdy.




Szampon z Dave zamiennie używałam z Johnsons's baby, żeby nie serwować włosom tylko detergentów.




Włosy zaczęły się puszyć, a końcówki wyglądały na zaniedbane mimo olejowania, nakładania masek oraz zabezpieczania końcówek przed zniszczeniami.








Dzisiaj w moich zapasach znalazłam szampon o którym jak zwykle zapomniałam. Eveline szampon 8 w 1 w składzie ma m. in. :




--> tytułowy olejek arganowy oraz keratyne



--> olejek łopianowy



--> wyciąg ze skrzypu i pokrzywy



--> proteiny jedwabiu



--> D - panthnol



skład wydaje się przyjazny.






Producent obiecuje:



- odbudowa włókna włosa,
- nawilżenie i wygładzenie,
- odżywienie i wzmocnienie,
- intensywna regeneracja,
- połysk od nasady aż po same końce włosa,
- miękkie i elastyczne włosy,
- łatwe rozczesywanie i stylizacja.
- ochrona przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych.






Skuszona tymi rewelacjami umyłam skalp dosyć dokładnie oraz włosy na długości. Spłukałam i nałożyłam ulubioną odżywkę Pantene PRO-V, również spłukałam. Potem odsączyłam włosy i zrobiłam im kąpiel w płukance rumiankowej.







Czyli 1 torebkę rumianku wrzuciłam do 250ml gotującej się wody i gotowałam ok. 10 minut. Wywar dodatkowo rozrzedziłam zimną wodą aby był do natychmiastowego zastosowania (wody dolałam "na oko"). Przelałam wszystko do miski i moczyłam włosy przez ok 2-3 min. troszeczkę dotarło także do skalpu. Po tym czasie odsączyłam włosy i zawinęłam na chwilkę w turban.




W końcówki wtarłam standardowo olejek Marion. Rozczesałam na sucho Tangle Teezerem.




Płukanka zazwyczaj stosowana jest w celu rozjaśnienia włosów blond, nadania połysku, rozświetlenia i wydobycia ciepłego koloru. Nie liczyłam nawet na delikatne rozjaśnienie bo musiałabym ją trzymać znacznie dłużej niż ja to zrobiłam. Zresztą podejrzewam, że rozjaśnienie jest znikome i nie u każdego będzie widoczne.







Moja opinia :




Włosy po spłukaniu szamponu były nieco szorstkie, ale odżywka załatwiła sprawę i po jej spłukaniu były już gładkie. Bez problemu się rozczesały. Teraz są miękkie w dotyku i niesamowicie gładkie. Absolutnie nie są obciążone. Włosy nabrały objętości i są bardzo błyszczące i sypkie. Co ciekawe zauważyłam, że nie przetłuszczają się tak szybko (cały zabieg był wczoraj). Na drugi dzień po myciu włosy przeważnie są już delikatnie przetłuszczone, a dzisiaj tego nie zauważyłam. Podejrzewam, że to zasługa płukanki rumiankowej. Jak wiadomo zioła mają właściwości nieco przesuszające stąd prawdopodobnie moje chwilowe zmniejszone przetłuszczanie.



Jeszcze wilgotne końcówki





Ocena szamponu Eveline 8 w1 argan + keratyna : 9 / 10



Ocena płukanki rumiankowej : 8 / 10








A Wy testowałyście ten szampon?



Jakie są Wasze ulubione płukanki??






Czytaj dalej