Strony

Jak wyglądają moje włosy po użyciu kosmetyków Delia Cameleo Anti Damage? - szampon, odżywka, maska, płynna keratyna, jedwab

Poczuj zapach luksusu




Nową serię kosmetyków do włosów z keratyną od Delia testuje już jakiś czas i myślę, że to dobra chwila na opisanie mojego pierwszego wrażenia. W skład nowego boxu od Delia wchodzą: szampon, odżywka, maska, mgiełka oraz serum.




Moje włosów SPA wygląda następująco. Skórę głowy oraz włosy u nasady myje szamponem, który niezbyt mocno się pieni. Dlatego też potrzebuje dwóch pompek, aby mieć pewność, że skóra i włosy są czyste. Produkt nie plącze włosów, a dłonie suną gładko i bez przeszkód.




Spłukuję szampon i na odciśnięte z wody włosy nakładam odżywkę. Wydajność jest dość dobra, bo specyfik nadaje lekki poślizg, co ułatwia dokładną aplikację. Odżywka dyscyplinuje włosy i nadaje im gładkość, którą daje się wyczuć już przy płukaniu.




Dwa razy w tygodniu zamiast odżywki nakładam maskę. Nadaje znacznie lepszy poślizg i mocno wygładza włosy. Nie zauważyłam, by obciążała kłaczki.




Po spłukaniu odżywki lub maski osuszam włosy ręcznikiem, po czym psikam dość obficie mgiełką keratynową.




Dopiero gdy wyschną naturalnie lub podsuszę je suszarką nakładam na końcówki serum z jedwabiem. Muszę przyznać, że to właśnie serum okazało się moim wiosennym must have. Rewelacyjnie panuje nad puchem i elektryzowaniem się włosów podczas kapryśnej wiosennej podchody. Wygładza włosy, nadaje im połysk, zmiękcza i zabezpiecza przed uszkodzeniami.





Zdjęcia wykonane w świetlne naturalnym, bez użycia lampy.

Reasumując... włosy po użyciu całego zestawu są odbite od nasady, miękkie, sprężyste, sypkie, gładkie i lśniące na długości. Efekt końcowy bardzo mnie zadowala. Na dokładne recenzje z rozpisanym składem trzeba będzie trochę poczekać :). A Wy co sądzicie ?


Cała seria niesamowicie pięknie pachnie i tak jak w tytule... można poczuć zapach luksusu ❤.


Czytaj dalej

Hybryda - Beau Gel nr NU024, Bling nr 29 black, Bling nr 07 silver

Azteckie wzory




Ostatnio mam mało czasu na stylizację paznokci, a jeszcze mniej na publikowanie na blogu :D zatem ta dzisiejsza powstała już jakiś czas temu i ślad po niej już dawno zaginął... Jednak zachowały się fotki i dobre wrażenie jakie zrobiły na mnie nowe lakiery. 

Wykonałam stonowane, ale (przyznam szczerze) trochę pracochłonne mani. Bazuję na jednym kolorze firmy Beau Gel nr NU024. Barwa ta to połączenie przełamanej bieli, lekkiej szarości z bardzo delikatnym wrzosem. Kolor bardzo mi się podoba, jest niezwykle uroczy i nieoczywisty. Niestety nie udało mi się go tak do końca uchwycić na zdjęciach :(. Do pełnego krycia wystarczyły dwie warstwy !

Zdobienia na palcu wskazującym i serdecznym wykonałam Blingami: silver nr 07 i black 29. Tym samym srebrnym Blingiem pomalowałam paznokieć małego palca.






Mam wrażenie, że to jedna z moich ciekawszych stylizacji :) podzielacie moje zdanie ? :)


Czytaj dalej

Shoes from Rosegal

TUP TUP TUP




Jak to mówią butów nigdy za wiele... Bardzo utożsamiam się z tym powiedzeniem i znowu nie mogłam odmówić sobie kolejnej pary... no dobra... dwóch :D. Na stronie Rosegal wpadło mi w oko ich znacznie więcej, ale miałam ograniczony budżet, więc zeszłam z obłoków. Wybrałam dwie pary, które po prostu musiałby być moje. Pierwsza to piękne, czarne trzewiki wyglądem przypominające glany. Wiązane, bez bocznych zamków. Nie są ocieplane, dlatego odpowiednie będą na wiosnę i jesień. Ponoć to unisex, ale jakoś męskiej stopy sobie w nich nie wyobrażam :D.





Druga para to czarne botki na grubym obcasie. Ładnie wykonane. Bardzo miękkie i wygodne. Po bokach posiadają dwa zamki, jeden to atrapa. Pazura dodaje im podeszwa typu traper.







Glany - TUTAJ 
Botki - TUTAJ


Czytaj dalej

Sweater and brushes from Zaful

Piękny sweter i pędzle do makijażu




Sweter wypatrzyłam już dawno temu. Trochę zwlekałam z zakupem, bo liczyłam, że minimalnie zejdzie z ceny. Niestety nie zszedł. Zdecydowałam się zamówić. Przyszedł bardzo szybko. Wszystko byłoby idealnie. Jakość rewelacyjna. Nie jakiś tam łach, co po pierwszym praniu wyciągnie się i zmechaci. Jest ciężki i ciepły. W sam raz dla zmarzluszków. Dokładnie taki sam jak na zdjęciu w sklepie. Jedyne co mogę mu zarzucić to rozmiar. Miał być M, a w rzeczywistości jest gigantem. Może tego tak nie widać, bo starałam się go trochę ucharakteryzować spódnicą. Mam wrażenie, że ledwo wpisuje się w styl oversize. Nie mogę jednak go zwyczajnie rzucić w kąt, nawet jeśli jest zbyt "over", bo jakość i dokładność wykonania jest na prawdę godna pochwały ! ;)


Mamita :D




Pędzle dorzuciłam na szybko. Nie dla siebie tylko bardziej z myślą, że spodobają się siostrze :). Opakowanie pędzli to fajna, marmurkowa tuba. Niestety zapach kleju w pierwszej chwili przyprawia o mdłości. Mam nadzieje, że ten mega smród się wywietrzy. Same pędzle są w porządku, nie śmierdzą, włosie jest mięciutkie. Tuba skrywa pięć pędzli do makijażu twarzy i pięć pędzli do makijażu oczu. 




Sweter - KLIK
Pędzle - KLIK


Jak Wam się podoba sweter ? Nie za duży? :D


Czytaj dalej

Ekologiczny krem = bogaty skład ? - NUTRITIVE VEGETAL, 24H COMFORT NOURISHING CREAM (KREM ODŻYWIAJĄCY NA DZIEŃ DO SKÓRY SUCHEJ I BARDZO SUCHEJ)

Natura zamknięta w niewielkim słoiczku





Dzisiaj na tapecie kremik Yves Rocher, który trafił do mnie w paczce razem z innymi kosmetykami za sprawą konkursu u Anszpi. Oprócz mojego niezawodnego szamponu Volume Yves Rocher nie miałam okazji używać kosmetyków tej firmy. Także pełna optymizmu wzięłam się za testowanie :D co z tego wyszło ? O tym poniżej !


Opis produktu:




Krem zawiera odżywczy koncentrat z wyciągiem z jesionu. Skóra staje się miękka, elastyczna i komfortowa natychmiast i przez cały dzień. Odżywia skórę intensywnie i zmniejsza uczucie dyskomfortu. 0% parabenów, olejów mineralnych, sztucznych barwników.


Skład:

Aqua (woda), Glycerin (gliceryna - nawilża), Methylpropanediol (nawilża, wygładza, nośnik substancji aktywnych), Coco-Caprylate/Caprate (silikon roślinny - wygładza, nawilża, uelastycznia, zmiękcza, nie zapycha porów), Stearic Acid (kwas otrzymywany z naturalnych wosków - stabilizator, nośnik substancji aktywnych, odbudowuję barierę lipidową skóry), Ethylhexyl Stearate (emulgator pochodzenia roślinnego - nawilża, natłuszcza, zmiękcza, wygładza, może zapychać pory, odbudowuje barierę lipidową skóry), Cetyl Alcohol (nawilża tworzy film, może powodować zaskórniki), Behenyl Alcohol (nawilża, natłuszcza, zmiękcza, wygładza, uelastycznia), Macadamia Ternifolia Seed Oil (olej z orzechów makadamii - uelastycznia, spłyca zmarszczki, zapobiega powstawaniu nowych, nawilża, odżywia), Hydrogenated Coconut Oil (uwodorniony olej kokosowy - odżywa, natłuszcza, nabłyszcza, zmiękcza), Sorbitan Stearate (emulgator nie podrażnia skóry), Hamamelis Virginiana Flower Water (hydrolat z oczaru wirginijskiego - działanie przeciwzapalne, przeciwbakteryjne, ściągające, odświeża, przyspiesza gojenie), 





Butyrospermum Parkii (Shea) Butter (masło shea - naturalny filtr UV, koi podrażnienia, chroni, nawilża, zmiękcza, wygładza, nawilża), Hydrogenated Coco-Glycerides (nawilża, zmiękcza, wygładza, tworzy film), Polysorbate 60 (stabilizator emulsji, bezpieczny dla środowiska), Aphloia Theiformis Leaf Extract (ekstrakt z liści aphloia - regeneruje), Phenoxyethanol (konserwant), Dimeticone (nawilża, tworzy film, wygładza, nabłyszcza), Bis-Diglyceryl Polyacyladipate-2 (emolient), Fraxinus Ornus Sap Extract (jesion mannowy - ułatwia gojenie, koi podrażnienia), Parfum zapach, Tocopheryl Acetate (antyoksydant), Sorbic Acid (delikatny konserwant), Allantoin (alantoina - koi podrażnienia, nawilża, działa przeciwzapalnie i ściągająco), Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer (zagęstnik - nawilża skórę), Sodium Hydroxide (regulator pH), Tetrasodium Edta (konserwant), Sodium Benzoate (konserwant), Potassium Sorbate (konserwant), Citric Acid (kwas cytrynowy - naturalny konserwant), Tocopherol (witamina E - antyoksydant, wzmacnia barierę lipidową skóry, zapobiega podrażnieniom, nawilża).


Opakowanie i konsystencja:




Krem zamknięty jest w szklanym słoiczku z nakrętką pojemności 50 ml, który z kolei mieści się w tekturowym kartoniku. Kolorystyka jest stonowana i przyjemna dla oka, utrzymana w stylu eko. Konsystencja jest kremowa, dość zbita.


Moja opinia:



Zacznę od zapachu. Totalnie mnie zniechęcił. Ciężko jest mi go porównać do czegokolwiek, ale jest mało przyjemny. A zwracam na to szczególną uwagę, bo nakładam go na twarz.

Krem rozprowadza się przyjemnie. Stosuję go regularnie od 4 miesięcy, a dopiero zobaczyłam dno, więc mogę go pochwalić za wydajność. Wchłania się bardzo szybko i pozostawia na buzi nietłustą warstwę filmu.




Produkt sprawia, że skóra jest bardzo dobrze nawilżona, miękka i aksamitna. Nie zapycha porów i nie uczula. Stosowałam go także na podrażniona cerę i nie potęgował problemów. Skórę wokół oczu omijam i nakładam na nią krem pod oczy.

Krem świetnie nadaje się jako baza pod makijaż. Nie przyspiesza błyszczenia się cery, nie roluje podkładu, ani nie zmienia jego koloru.




Skład, jak widzicie, prezentuję się na prawdę bogato. Znajdziemy tutaj mnóstwo substancji nawilżających, wygładzających i zmiękczających. Poza tym kilka ekstraktów i olejków. Skład oceniam na 5-. Minus za konserwant (zaznaczyłam na czerwono), który zdecydowanie nie powinien się tam znaleźć.


Ktoś z Was miał okazję używać ? :)


Czytaj dalej

Instagram Mix luty

Luty w zdjęciach


Luty okazał się bardzo obfity w nowości za sprawą Delia. Na początku miesiąca udało mi się wstawić na bloga recenzję kosmetyków do demakijażu. Tutaj możecie przeczytać o moich faworytach.




W niedługim czasie po opublikowaniu recenzji trafiła do mnie kolejna paczka niespodzianka tym razem z kosmetykami do makijażu ! To pudełko tak bardzo przypadło mi do gustu, że testować rozpoczęłam od razu. 




Makijaż karnawałowy (bo taki jest temat tego pudelka) nie jest moja mocną stroną, ale teraz mam narzędzia, które pozwolą mi się co nieco podszkolić :D pierwsze efekty poniżej.




Nie zdążyłam jeszcze nacieszyć się kosmetykami do makijażu, a Delia już zadbała o to żebym przypadkiem się nie nudziła! Kolejny box to kosmetyki do pielęgnacji włosów. Za te cudeńka dopiero będę się zabierać.




W lutym udało mi się wygospodarować trochę wolnego czasu. Miałam możliwość w końcu zająć się domem i trochę pogotować :D rosołek pierwsza klasa !




Zapowiadałam Wam, że ten miesiąc będzie pod znakiem "fashion" jednak nie udało mi się zrealizować wszystkiego co zaplanowałam. Ale myślę, że wkrótce uda mi się dokończyć to co zaczęłam.





Na koniec miesiąca miałam chwilę dla siebie :D w końcu wyszłam do kina ! Póki co na mojej filmowej liście odhaczyłam Greya :D.





A jak Wam minął Luty? ❤






Czytaj dalej