Strony

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą serum olejowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą serum olejowe. Pokaż wszystkie posty

Gliceryna w pielęgnacji włosów - przepis na trochę inne niż zwykle olejowanie !

Avokado + Kokos + Gliceryna




W końcu dorwałam glicerynę ! Początkowo myślałam, żeby zrobić z niej mgiełkę przed olejowaniem, ale jednak zdecydowałem się na coś innego. Do pomysłu z mgiełką na pewno wrócę przy kolejnej okazji. Póki co stworzyłam serum nawilżające:


- pół łyżeczki olejku kokosowego Etja

- 4 pompki olejku Avokado Etja

- 15 kropli gliceryny










Nie mieszałam składników w butelce z atomizerem, bo konsystencja i tak byłaby zbyt gęsta, żeby ją rozpylać. Rozprowadziłam na włosach na całej długości za pomocą dłoni jak przy olejowaniu na sucho. Zawinęłam w koczka i sącząc owocowy koktajl przysiadłam do laptopa, żeby naskrobać dla Was pościk :-)

Nie wiem kiedy upłynęły mi aż dwie godziny... Oderwałam się od pisania i poszłam emulgować miksturę. Użyłam do tego maski Seri Farcom Natural Line z arganem. Następnie spieniłam szampon ziołowy Isany tylko w skalp. Spłukałam, a długość przyciągnęłam dla pewności jeszcze raz maska z arganem. Schły naturalnie, a pod koniec dosuszyłam je chłodnym nawiewem suszarki. Zdjęcia wykonałam jak zwykle w świetle dziennym bez użycia lampy.






Włosy całkiem ładnie się ułożyły, są bardzo miękkie i miłe w dotyku. Może minimalnie straciły na objętości, ale mam nadzieje, że nie przełożyły się to na szybsze przetłuszczanie.Tafla jest gładka, a końcówki wyglądają jak marzenie :-) w końcu dociążone i zdyscyplinowane. Połysk też niczego sobie prawda? :-)



Czytaj dalej

Mgiełka olejowa

Misz masz na głowie






Tak jak obiecałam jakiś czas temu odtworzyłam przepis na mgiełkę olejową.




Niestety mam wrażenie, że użyłam tym razem złych proporcji albo o czymś zapomniałam, bo niestety nie osiągnęłam efektu WOW.




Mgiełka misz masz

--> 1 łyżka oleju ryżowego

--> 5 pompek Wellness & Beauty (masło shea i olej jojoba)

--> pół łyżeczki oleju arganowego Etja

--> 1 łyżeczka oleju kokosowego Vatika

--> 10 kropli oleju ze słonecznika

--> 10 kropli oleju makadamia

--> 10 kropli oleju z nasion bawełny

--> 1 łyżeczka maski INSIGHT Anti-Frizz

--> pół łyżeczki kulek mocznika

--> 8 kropli mleczka pszczelego w glicerynie

--> 8 kropli hydrolizatu keratyny

--> 1 łyżeczka masła do ciała Isana (masło shea i kakao)




Wszystko zmieszałam, olej kokosowy najpierw podgrzałam i też dodałam do mieszanki. 

Miałam problem z kulkami mocznika, bo za nic nie chciały się rozpuścić, wiec położyłam butelkę z mieszanka na grzejniku mając nadzieję że może mocznik się rozpuści...

Nie przewidziałam że moja butelka z atomizerem przechylona do poziomu pod wpływem ciepła będzie wyrzucić zawartość... Tak więc jak już zauważyłam że coś cieknie szybko skończyłam podgrzewanie i spsikałam włosy mgiełką. Zawinęłam w koszulkę i tak spędziłam godzinę.

Potem zmoczyłam włosy ciepłą wodą i wmasowałam maskę Serical crema al latte. Spłukałam i spieniłam szampon BingoSpa z algami. Spłukałam i nałożyłam jeszcze na moment wspomnianą wyżej maskę latte. Zabezpieczyłam mgiełką Gliss Kur (niebieska). Schły naturalnie.

Za pierwszym razem jak wypróbowałam ten miks olejów osiągnęłam efekt niesamowicie miękkich włosów - takich do głaskania i dotykania. Błyszczały i były bardzo elastyczne.




Niestety tym razem nie było już tak kolorowo. W zasadzie włosy błyszczą jak za pierwszym razem, ale nie są już takie miękkie. Mam wrażenie ze to wina kremu Isany, bo w dużych ilościach usztywnia włosy.





No cóż mimo wszystko połysk jest, nawilżenie jest, wizualna poprawa wyglądu tez jest i odżywienie dzięki keratynie też jest.



Jak Wam się podoba? :-)



Czytaj dalej

Mój ulubiony olej do włosów

Wellness & Beauty z olejem sezamowym i ekstraktem z wanilii


Źródło


Zapewne nie jest to dla Was niespodzianką, bo wspominałam o nim już tysiące razy... Zakochałam się od pierwszego użycia :-) ale do rzeczy...




Opis produktu:

Wellness & Beauty olejek do ciała z olejem sezamowym i ekstraktem z wanilii zawiera oleje naturalne, takie jak olej sezamowy, arganowy i migdałowy w połączeniu z witaminą E wspomagają gospodarkę wodną skóry i pielęgnują skórę tak, aby była delikatna. Skóra staje się miękka i gładka. Olejek szybko się wchłania nie pozostawiając tłustej warstwy na skórze. 


Cena: ok. 10 zł za 150 ml w Rossmann


Skład:

Helianthus Annus Seed Oil (olej z nasion slonecznika), Ricinus Communis Seed Oil (olej rycynowy), Parfum, Sesamum Indicum Seed Oil (olej sezamowy), Tocopheryl Acetate (przeciwutleniacz, antyoksydant-opoznia procesy starzenia, zapobiega utracie wody), Vanilla Planifolia Fruit Extract (ekstrakt z wanili), Argania Spinosa Kernel Oil (olej arganowy), Prunus Amygdalus Dulcis Oil (olej migdałowy), Tocopherol (witamina E, antyoksydant - hamuje procesy starzenia, zapobiega utracie wody), Coumarin (kumaryna - zapach trawy), Benzyl Salicylate (składnik kompozycji zapachowych, potencjalny alergen), Linalool (składnik kompozycji zapachowych, potencjalny alergen), Limonene (imituje zapach skórki cytrynowej, potencjalny alergen), Alpha-Isomethyl Ionone (składnik kompozycji zapachowych, potencjalny alergen), Citral (imituje zapach cytryny, potencjalny alergen)


Opakowanie i konsystencja:




Olejek znajduje się w przezroczystej butelce z pompką o pojemności 150 ml. Butelka jest twarda i odporna na upadki (sprawdziłam :-D). Pompka dozuje odpowiednią ilość olejku do wsmarowania w ciało, ale nie we włosy - taka ilość zdecydowanie obciążyłaby włosy. Kolor olejku jest typowy dla takich produktów - słomkowo-żółty. Jeśli chodzi o konsystencje to jest ona oleista (w końcu to olej :-) ) porównywalna do innych olei takich jak np. migdałowy, słonecznikowy, czy choćby oliwka Baby Dream.


Działanie:




Testy tego cudeńka przeprowadziłam chyba na każdej strefie ciała. Bardzo dobrze nawilża skórę, która po zastosowaniu jest elastycznamiękka, mila w dotyku i przepysznie pachnąca :-)

Jeśli chodzi o ciało to ja aplikuje olej bezpośrednio na mokra jeszcze skórę, wcieram i tylko delikatnie osuszam ręcznikiem. Przy olejach jest to wygodniejszy sposób niż nakładanie go na sucha skórę. Wsmarowując w jeszcze wilgotne ciało nie musimy się martwić, że przesadzimy z ilością.

Co do włosów... Olej W&B używałam do olejowania, zabezpieczania końcówek, jako składnik masek, składnik serum olejowego, mgiełek... W zasadzie do wszystkiego do czego się dało zawsze dodawałam ten olejek. Pod każda postacią i w każdym połączeniu okazał się hitem.

Także uwaga moje Panie ! Mamy ulubieńca :-).


Włosy po masce z olejkiem Wellness & Beauty:


Wystarczy kliknąć zdjęcie :)

Klik


Włosy po serum olejowym z olejkiem Wellness & Beauty:


Klik

Klik

Włosy po zabiegach z użyciem tego olejku są idealnie sypkie, gładkie, lśniące miękkie.

Olej bardzo dobrze sprawdza się także jako produkt do zabezpieczania końcówek. 1-2 krople rozcieram w dłoniach i nakładam na suche lub mokre końcówki. Albo 2-3 krople mieszam z jedną pompka olejku orientalnego Marion. Takie miksy także dobrze się sprawdzają ale na wilgotnych włosach.

Nigdy nie zdarzyło mi się nie domyć oleju, zawsze idealnie schodzi czy po emulgowaniu czy po zwykłym delikatnym szamponie. Nie obciąża (jeśli nie zastosujemy go zbyt dużo np. na końcówki), nie przyspiesza przetłuszczanie. Ot idealny olej do wszystkiego :-)



Olejek Wellness & Beaty z olejem sezamowym i ekstraktem z wanili oceniam: 11/10 !




Zdecydowanie polecam

Szmaragdowy Deszcz




Czytaj dalej

Nietypowe olejowanie

Po raz kolejny - wzbogacone serum olejowe






Mam mnóstwo notatek z przeróżnymi sposobami pielęgnacji, które podpatrzyłam na innych blogach - z takim zamiarem, że kiedyś wypróbuje... Trochę się już tego uzbierało, więc dzisiaj postanowiłam choć w niewielkim stopniu uszczuplić moje zasoby :)

Padło na nietypowy sposób olejowania, a mianowicie na serum olejowe. Serum olejowe robiłam już nie raz, ale nigdy nie wpadłam na taką kombinację.


Składniki na serum:

--> 1/2 łyżeczki miodu rozpuszczona w 1/5 szklanki ciepłej wody

--> 7 pompek olejku Wellness & Beauty z sezamem

--> 6 kropli hydrolizatu keratyny

--> 1 łyżeczka maski Isana Oil Care

--> 1 łyżka maski Serical Crema al latte





i od razu Wam mówię - to za duża porcja :) co prawda wcierałam tak długo żeby wetrzeć wszystko aczkolwiek dziewczynom o włosach krótszych niż moje polecam nieco ograniczyć olejek i miód rozpuścić w mniejszej ilości wody, jedną z masek również można sobie darować. 





Zaczęłam od zmoczenia włosów na długości i ociśnięcia nadmiaru. Na tak przygotowane włosy nałożyłam serum olejowe, wprasowałam i zawinęłam w koszulkę. Cała ta mieszanka spędziła na mojej głowie 30 min. 

Następnie spłukałam wszystko ciepłą wodą i spieniłam szampon Yves Rocher w skalp, a włosy przeciągnęłam pianą. Potem nałożyłam jeszcze na chwilę Isana Oil Care i spłukałam. 








Efekty jakie uzyskałam to przede wszystkim sypkie i mięsiste włosy, ładny połysk i delikatne usztywnienie. Zauważyłam też że włosy są bardzej niż zwykle podatne na kręcenie. Na noc, suche już włosy zwinęłam na Mickey Mouse (jak Wam pokazywałam w tym poście), a rano miałam ładnie pofalowane włosy, bez strąków. Co ciekawe efekt trzyma się cały czas, a mamy 15.00 :)

Serum, w moim przypadku, to często świetne rozwiązanie bo nie zawsze wiem czego akurat potrzebują moje włosy. A kręcąc serum olejowe mogę dodać do niego co chcę i często ląduje tam "równowaga PEH" - dzięki której mogę być spokojna, że efekt będzie zadowalający :)



Macie swoj ulubione mixy na serum olejowe? :)




Czytaj dalej

Tuning masek cz. VII czyli Olej + Maska w proporcji 1:1

Olejowanie na maskę - efekty





Mamy upalne i gorące lato, ciągle brakuje nam czasu na zwyczajne codzienne czynności, a przecież chcemy wyglądać świetnie w każdej sytuacji, prawda? Chcemy, żeby włosy były lśniące i nienaganne przy najmniejszym wkładzie w pielęgnacje...

i powiem Wam więcej !

To się da zrobić !



Olejowanie na maskę:

--> jedna czubata łyżka maski Kallos Keratin

--> dwie płaskie łyżki oleju z pestek winogron


praktycznie proporcja wynosi 1:1



A więc do dzieła:

Na początek zmoczyłam dokładnie włosy i odcisnęłam z nadmiaru wody. Na skalp nałożyłam balsam Green Pharmacy przeciw wypadaniu (używam go regularnie już ok. 2-3 tygodni).

Na długość włosów nałożyłam mieszankę oleju i maski. Lubię ten sposób olejowania, ponieważ jest bardzo szybki. Nie męczę się długo z nałożeniem oleju - jak podczas olejowania na sucho. Nie muszę także emulgować oleju, bo jest już on zmieszany z maską co pozwala go zmyć nawet samą wodą.

Taki kompres trzymałam ok 1,5h. Po czym spłukałam wodą, skalp spieniłam szamponem Dove. Długości nie myłam. Po spłukaniu szamponu nałożyłam maskę Kallos Keratin na minutę i także spłukałam. Włosy zabezpieczyłam olejkiem Marion.






Efekt jest szybki i zadowalający, wystarczy wybrać swój ulubiony olej i maskę (najlepiej już taką, która nie jest emolientowa).

Włosy są miękkie, puszyste, dociążone, nawilżone i lśniące, poza tym nabrały mega objętości. :)




Czy Wam także bloger deformuje zdjęcia??? Zawsze robie na takich samych ustawieniach, a już w drugim poście widzę, że są zdeformowane :/




Czytaj dalej

Serum olejowe --> tym razem? HIT !


Serum olejowe po raz kolejny







Po tym poście postanowiłam dalej kombinować z olejami i półproduktami i wypróbować kolejny pomysł na serum.









Składniki:



--> łyżka odżywki Nectar of Nature - RECENZJA



--> łyżka odżywki b/s Ziaja



--> łyżka olejku kokosowego Vatika



--> 10 kropli olejku arganowego Etja - RECENZJA



--> 10 kropli olejku słonecznikowego - RECENZJA



--> 10 kropli olejku z nasion bawełny



--> 7 kropli d-pantenolu



--> trochę wody







Powyższe składniki zmieszałam w pojemniku z atomizerem. Powstałą mieszankę rozprowadziłam na suchych włosach. Po 4 h zmoczyłam włosy wodą, umyłam dokładnie skalp szamponem (GP pokrzywa zwyczajna - RECENZJA), a powstałą pianą przeciągnęłam po włosach na długości. Spłukałam i nałożyłam odżywkę Nectar of Nature na minutkę i spłukałam. Odcisnęłam wodę, na końcówki nałożyłam olejek Marion. Włosy podsuszyłam chłodnym nawiewem. 





Prezentowały się tak:








Z tego serum jestem jeszcze bardziej zadowolona niż z poprzedniego. Włosy są lekkie, nieobciążone, sypkie, lśniące i gładkie. Myślę, że to właśnie olej kokosowy przysłużył się temu, że włosy są puszyste i pełne blasku. Czuć, że włosy są nawilżone, końcówki zdyscyplinowane. Na pewno skorzystam z tego pomysłu w przyszłości.











Czytaj dalej

Serum olejowe na bazie Serical crema al latte

Serum olejowe







Sposobów olejowania jest bardzo dużo, te które stosuję najczęściej przestawiałam w tym poście. Dzisiaj natomiast skusiłam się na serum olejowe. Jest o wiele łatwiejsze zarówno w aplikacji jak i w pozbyciu się go z włosów niż olejowanie na sucho.







Składniki na serum olejowe:


--> łyżka maski Serical crema al latte

--> łyżeczka odżywki Ziaja b/s

--> łyżeczka olejku jaśminowego Chameli 

--> 5 kropli olejku arganowego Etja - recenzja

--> 5 olejku słonecznikowego ZSK - recenzja

--> 5 kropli olejku z nasion bawełny ZSK







Powyższe składniki dokładnie zmieszałam, a powstałą zawiesinkę rozrzedziłam wodą. Przelałam do buteleczki z atomizerem i obficie rozprowadziłam na włosach. Po 2h opłukałam włosy ciepłą wodą i spieniłam szampon (Green Pharmacy pokrzywa zwyczajna) tylko na skalpie, następnie nałożyłam odżywkę d/s (Nectar of Nature) i po chwili spłukałam.


Pozostawiłam do naturalnego wyschnięcia, przeczesałam na sucho Tangle Tezzerem.






Włosy są odpowiednio nawilżone i gładkie oraz pięknie błyszczą, bez problemu się rozczesały. Końcówki są dociążone. Na szczęście włosy nie oklapły, bo dokładnie umyłam skalp. Zapach maski al latte utrzymał się do samego wieczora :)







Wasz ulubione metody olejowania?? :)



Czytaj dalej