Strony

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lirene. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lirene. Pokaż wszystkie posty

Dobry Skład - Wieczorna pielęgnacja twarzy z Lirene Natura, czyli Eco krem wygładzająco-regenerujący Kwiat Wiśni

98% składników pochodzenia naturalnego !




Znacie już mojego faworyta wśród kremów do twarzy na dzień z dobrym składem TUTAJ. Dziś chcę Wam pokazać mojego ulubieńca w kategorii pielęgnacji wieczornej. Mowa o Lirene Natura Eco krem wygładzająco-regenerujący na noc Kwiat Wiśni. Zatem jeśli podobnie jak ja poszukujesz kosmetyków z dobrym składem, które nie posiadają groźnych (nie tylko dla zdrowia, ale i dla środowiska) substancji to zapraszam w dalszą część artykułu. 





Krem mieści się w szklanym słoiczku z nakrętką o pojemności 50 ml, który z kolei zamknięty jest w tekturowym pudełeczku. Szata graficzna jest stonowana i minimalna, przedstawiająca motyw kwiatowy. Konsystencja kremu jest średniej gęstości o białej barwie. Woń kosmetyku nawiązuje do mocnego różanego zapachu, który z początku nawet mi się podobał. Jednak przy dłuższym stosowaniu zaczął mnie trochę męczyć. Ale na tym kończą się minusy tego produktu. 





Krem Lirene Natura stosuję od 5 miesięcy codziennie wieczorem po uprzednim demakijażu i umyciu twarzy. Jak widzicie po zdjęciach właśnie dobiłam dna. Zatem wydajność kosmetyku jest na prawdę imponująca. 





Produkt aplikuje się bardzo przyjemnie. Pod palcami czuć aksamitną konsystencję. Krem wchłania się bardzo szybko, bo już w chwili nakładania. Skóra po użyciu jest niezwykle miękka, ukojona, nawilżona i bardzo aksamitna. Nie czuć tłustości, ani lepkości, a jedynie jedwabiście gładką skórę. 





Krem nawet w najmniejszy sposób nie wpływa na powstawanie nowych wyprysków, nie zapycha, nie podrażnia i nie uczula. Buzia po użyciu jest wręcz natychmiastowo zregenerowana. Wszelkie zaczerwienienia szybko znajdują ukojenie. Nie zmniejsza przetłuszczania cery, ale w kremie na noc mi na tym zupełnie nie zależy.





Marka Lirene wyszła na przeciw nieświadomym klientom i rozpisała skład kremu na opakowaniu. Uważam, że jest to świetne posunięcie, bo każdy jest w stanie stwierdzić, czy produkt będzie dla niego odpowiedni. W składzie już na trzecim miejscu znajduje się sok z liści aloesu, który doskonale nawilży skórę. Ponadto widzimy także masło shea, oliwę z oliwek, olej ze słonecznika oraz ekstrakt z kwiatów wiśni. Moim zdaniem produkt jest bezpieczny. Zdecydowanie mogę Wam go polecić. 


Czytaj dalej

Piękne rzęsy za sprawą płynu micelarnego ? - Lirene DermoProgram Duo płyn micelarny z olejkiem rycynowym

Kilka słów o demakijażu



Jak widzicie zawartość tej wielkiej butli właśnie sięga dna, więc czas na recenzję! Dzisiaj na tapet biorę Duo płyn micelarny z olejkiem rycynowym od Lirene DermoProgram. Od kilku miesięcy w moje łaski powróciły płyny micelarne. Mój demakijaż do niedawna opierał się na rozpuszczaniu makijażu olejkiem i zmywaniu pozostałości żelem do twarzy. Jednak od jakiegoś czasu zauważyłam, że coś zapycha moją cerę i coraz częściej pojawiają mi się nie tylko wypryski, ale wręcz głębokie bomby, które nie sposób wyplewić. Tak więc stopniowo zaczęłam odstawiać olejki z mojej pielęgnacji. Pozbyłam się nie tylko tych do demakijażu, ale także tych, które nakładałam jako regenerację np na noc.




Z racji tego, że nigdy nie używałam mleczka do usuwania makijażu (no może jedynie w zamierzchłej przeszłości) to pobiegłam do pobliskiego Rossmanna i kupiłam pierwszy lepszy płyn micelarny, który będzie nadawał się do zmywania makijażu oczu. Moją uwagę przykuł właśnie ten duo płyn od Lirene. 

Produkt zamknięty jest w przezroczystej butli o pojemności aż 400 ml. Płyn posiada dwie fazy - wodną i olejową, które przed użyciem należy zmieszać poprzez wstrząśnięcie butelki.




Kosmetyk jest całkiem wydajny, bo dopiero sięgam dna, a stosuję go już kilka miesięcy (co najmniej 3). Zaznaczę jednak, że usuwam nim jedynie makijaż oczu. Dlaczego? Dlatego, że produkt zawiera olej rycynowy, a że postanowiłam ograniczyć jego użycie na twarzy to stosuje je jedynie do oczu. Zresztą takie jest też jego przeznaczenie. Producent zapewnia, że zawarty w płynie olej rycynowy poprawi kondycję rzęs.




Jeśli miałabym się odnieść właśnie do tej obietnicy to z mojego kilkumiesięcznego punktu widzenia mogę Was zapewnić, że w żaden nawet najmniejszy sposób nie poprawił jakości moich rzęs. Nie miałam jakichś wielkich złudzeń, co do tego, że płyn micelarny, który na skórze i rzęsach pozostaje jedynie przez maksymalnie minutę (bo potem zmywam twarz żelem) będzie w stanie zatrzymać ich wypadanie bądź je zagęścić.

Poza tym kosmetyk całkiem nieźle usuwa makijaż oczu. Świetnie radzi sobie z tuszem, czy cieniami, pigmentami i brokatem. Nie używam kosmetyków wodoodpornych, więc nie wiem, czy by sobie z nimi poradził.




Pozostawia skórę lepką i tłustą dlatego, gdy skończę już demakijaż oczu i twarzy (do zmywania twarzy stosuję inny płyn micelarny) używam żelu do twarzy, aby pozbyć się pozostałości.

Płyn nigdy mnie nie podrażnił, a był testowany w różnych warunkach. Nie zawsze mam czas na spokojny demakijaż. Czasem robię go w biegu z jedną nogą w wannie (...) i zdarza się, że produkt wpłynie mi do oka. Jednak nigdy nie czułam z tego powodu jakiegoś dyskomfortu. Nie zauważyłam zaczerwienienia ani pieczenia.




Moim zdaniem duo płyn micelarny od Lirene jest na prawdę fajny. Miło mi się go używa, choć cudów nie robi. To prosty kosmetyk, od którego oczekuje jedynie, by nie podrażniał oczu ani skóry wokół i w tym miejscu sprawdza się znakomicie. Znacie go ? Czekam na Wasze opinie !


Czytaj dalej

Czy produkt do wszystkiego może okazać się do niczego ? - Lirene physio-micelarny żel do oczyszczania twarzy z algą morską

Wielofunkcyjny, ale czy na pewno?





Witajcie po małej przerwie :) bardzo mi miło, że moja nieobecność nie była dla Was obojętna ! Dziękuję za wszystkie wiadomości i wsparcie :) :*. Dziś biorę na tapet (podobno) wielofunkcyjny żel do oczyszczania twarzy od Lirene. Swoją świetność miał już dawno temu, ale do mnie trafił stosunkowo niedawno i właśnie teraz chciałabym się z Wami popierdzielić swoimi spostrzeżeniami.  

Opis produktu:

Zespół Naukowców Laboratorium Naukowego Lirene zainspirowany ideą kompleksowego oczyszczania i pielęgnacji skóry stworzył innowacyjną Technologię Algae Pure, opartą na synergii działania składników oczyszczających oraz intensywnie pielęgnujących alg. Zapewnia ona działanie na kilku poziomach:

precyzyjny demakijaż i usunięcie wszelkich zanieczyszczeń, intensywne nawilżenie i wygładzenie, złagodzenie podrażnień i odświeżenie.





Micelarna formuła żelu, nie zawierająca mydła, umożliwia dogłębne oczyszczenie skóry. Morska alga, to unikalny składnik aktywny, pochodzący z Ameryki Północnej i charakteryzujący się wysoką zawartością witamin z grupy B i aminokwasów. Głęboko nawilża skórę. Wosk z mango odżywia i zmiękcza naskórek, przywracając komfort skórze. D-Pantenol łagodzi podrażnienia i wygładza


Cena: ok. 16 zł za 200 ml w Rossmann



Skład:

Aqua (Water) woda, Polysorbate 20 (detergent otrzymywany z oleju kokosowego - usuwa tłuszcz i nie podrażnia), Glycerin (gliceryna - nawilża), Methyl Gluceth-20 (pochodna glukozy pochodzenia roślinnego - nawilża, zmiękcza, wygładza), PEG-40 Hydrogenated Castor Oil (pochodna oleju rycynowego - usuwa zanieczyszczenia, nośnik substancji aktywnych), Betaine (Betaina czyli pochodna gliceryny - nawilża), PEG-70 Mango Glycerides (środek czyszczący - nawilża, nie jest niebezpieczny dla skóry), Hydroxyacetophenone (stabilizator), Panthenol (prowitamina B5 - nawilża, regeneruje, ułatwia gojenie), Hydroxyethylcellulose (zagęstnik), Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer (stabilizator - zwiększa lepkość), Cyclopentasiloxane (silikon - stanowi bazę kosmetyku, wyparowuje z miejsca aplikacji, nie wywołuje wyprysków, nie zatyka porów), 





Sodium Carbonate (soda - zmiękcza wodę, stosowana w kosmetykach myjących), Allantoin (alantoina - nawilża, ułatwia gojenie ran, działa ściągająco i przeciwzapalnie), Ethylhexylglycerin (łagodny humektant, naturalny konserwant), Cyclohexasiloxane (silikon - odzywia, wygładza, zmiękcza, wypełnia drobne zmarszczki, wyparowuje, nie zapycha porów), Disodium EDTA (regulator lepkości, zwiększa trwałość), Hydrogenated Starch Hydrolysate (syrop kukurydziany - nawilża, zmiękcza, wzmacnia, działa ochronnie), Aphanizomenon Flos-aquae Extract (ekstrakt z błękitnej algi - głęboko nawilża), Phenoxyethanol (konserwant), Potassium Sorbate (konserwant), Parfum (Fragrance) zapach.


Opakowanie i konsystencja:

Żel zamknięty jest w plastikowej, błękitnej, lekko przezroczystej butelce z pompką o pojemności 200 ml. Żel jest bezbarwny o lekkim zapachu.


Moja opinia:

Żel totalnie nie przypadł mi do gustu. Stosowałam go przeważnie zgodnie z pierwszym sposobem jego przeznaczenia, czyli do użytku z wodą. Pierwsze co mu zarzucam to fakt, że się nie pieni. Nie lubię pocierać twarzy samą wodą, a takie właśnie mam odczucia przy użyciu tego żelu. Produkt daje niewielki poślizg, ale jednak to nie to samo, co piana.






Kolejna sprawa to niewystarczające domywanie. Przy porannej toalecie tego nie zauważyłam, ale przy wieczornej po uprzednim demakijażu twarzy już tak. Najpierw zaczynam od zmycia makijażu olejkiem, który go rozpuszcza i upłynnia. Potem pozostałości zmywam żelem. Następnie przecieram twarz tonikiem. Ku mojemu zdziwieniu na waciku z tonikiem znalazłam sporą ilość niedomytego podkładu :o ... trochę mnie to zdziwiło, bo każdy poprzedni żel zmywał go na dobrym poziomie i wacik z tonikiem był praktycznie czysty.

Tylko raz użyłam go w formie żelu micelarnego do zmycia makijażu i byłam niezadowolona. Produkt nie oczyścił dostatecznie twarzy, a po zastosowaniu skóra była mocno lepka. Zmuszona byłam opłukać twarz wodą, choć na opakowaniu pisze, żeby produktu już nie spłukiwać.





Zapach też nie należy to najprzyjemniejszych. Niby orzeźwiający, ale jednak coś mi w nim nie pasuje.

Do plusów mogę zaliczyć jego delikatność. Cera po użyciu nigdy nie była podrażniona. Nie doznałam uczulenia ani zaczerwienienia. Zatem dla cery wrażliwej powinien być odpowiedni. Ponadto całkiem nieźle nawilża skórę.

Niestety ja potrzebuje zdecydowanie mocniejszego oczyszczenia i ten żel nie jest dla mnie wystarczający.




Macie swoje spostrzeżenia na temat tego wynalazku? :)


Czytaj dalej

Konkurs z okazji Dnia Kobiet !

Weź udział i wygraj paczkę kosmetyków !




Tak jak obiecałam wracam do Was ponownie z konkursem. Tym razem skompletowałam paczuszkę prezentową (coś do włosów, twarzy i ciała), aby umilić jednej z Was Dzień Kobiet ! Zabawa skończy się odpowiednio wcześniej, żebym zdążyła nadać paczuszkę, która musi dojść najpóźniej 8 marca. Zasady będą takie same jak poprzednim razem z małym wyjątkiem. Kosmetyki, które dla Was wybrałam prezentuję poniżej. 


Do wygrania jest: 

1. Szampon do włosów suchych i zniszczonych z Apteczki Agafii.
2. Balsam do włosów zniszczonych pokrzywa zwyczajna od Green Pharmacy.
3. Balsam do ciała kwitnąca wiśnia od Eveline. 
4. Błyszczyk do ust od Eveline.
5. Lanolinowe mydełko od Elfa Pharm (na prawdę świetne !)
6. Żurawinowy peeling cukrowy od Lirene.
7. Peeling gruboziarnisty od Perfecta.
8. Wet &Wild top do paznokci.
9. Wet & Wild top matujący do paznokci.

oraz mnóstwo próbek.


Aby wziąć udział należy:

--> zaobserwować (publicznie) blog Szmaragdowy Deszcz
--> polubić fanpage na facecooku
--> zaobserwować instagram
--> dokończyć zdanie: Mój ulubiony produkt do pielęgnacji włosów to... (nie musicie pisać dlaczego, po prostu jestem ciekawa Waszych ulubieńców :))


Powyższe warunki są obowiązkowe i otrzymacie za nie 4 losy. Dodatkowe punkty, możecie zdobyć udostępniając rozdanie na swoim blogu lub w mediach społecznościowych, a za każde udostępnienie otrzymacie jeden los. W ten sposób zwiększacie swoje szanse na wygraną ;). Jeśli zdecydujecie się na udostępnienie wspomnijcie o tym w komentarzu ze zgłoszeniem i zamieście link.




Wzór zgłoszenia w komentarzu: 

1. Obserwuje blog jako: 
2. Lubię facebook jako: 
3. Obserwuję instagram jako: 
4. Dokończ zdanie: Mój ulubiony produkt do pielęgnacji włosów to...
5. Udostępniam (nieobowiązkowe) link



Regulamin: 

1. Organizatorem rozdania oraz sponsorem nagród jestem Ja, czyli autorka bloga - Szmaragd
2. Wszystkie nagrody są nowe i nieużywane.
3. Aby wziąć udział w rozdaniu należy zostawić komentarz pod tym postem według wzoru.
4. Rozdanie trwa od 01.02.2017 do 01.03.2017 r. do godz. 23.59.
5. Zwycięzca zostanie wyłoniony w drodze losowania.
6. Na wiadomość e-mail z danymi do wysyłki od zwycięzcy czekam 3 dni od daty ogłoszenia wyników, jeśli jej nie otrzymam wylosuję kolejną osobę.
7. Nagrodę wysyłam na swój koszt i jedynie na terenie Polski.
8. Prawidłowe zgłoszenie się do rozdania jest równoznaczne z zapoznaniem się i z zaakceptowaniem niniejszego regulaminu.
9. Niniejszy konkurs nie jest grą losową w rozumieniu ustawy z dnia 19.11.2009r. o grach hazardowych (Dz.U.09.201.1540 z póź. zm.)
10. Osoby, które po ogłoszeniu wyników przestaną obserwować mój blog, fanpage na facebooku lub Instagram nie będą brane pod uwagę w kolejnych rozdaniach.



Życzę powodzenia ! :)  wyniki ogłoszę w oddzielnym poście w ciągu kilku dni od zakończenia konkursu ;) :*




Czytaj dalej

Lirene mgiełka utrwalająca makijaż - czy warto ?

Fix Up ! Make up ! Lirene




Opis produktu: 

Utrwala makijaż na wiele godzin i odświeża skórę! Ultralekka mgiełka pozostawia na twarzy delikatny, transparentny film, który chroni makijaż twarzy, oczu i ust przed czynnikami zewnętrznymi, takimi jak upał, deszcz czy zanieczyszczenia. W ten sposób przedłuża trwałość makijażu nawet o 10 h, a kolory pozostają żywe i nie blakną w ciągu dnia. Formuła mgiełki wzbogacona została o składniki aktywne, które nawilżają skórę i sprawiają, że jest odprężona. Mgiełka doskonale sprawdza się również jako produkt odświeżający skórę w ciągu dnia lub jako baza nawilżająca pod makijaż. Nie zawiera alkoholu.


Cena: ok. 25 zł za 70 ml w Rossmann


Skład: 




Aqua (Water) woda, Pentylene Glycol (glikol propylenowy - odpowiada za nawilżanie), Propanediol (substancja naturalna otrzymywana z kukurydzy - nawilża, jest świetną bazą dla kosmetyków, emulgatorem i naturalnym konserwantem), AMP-Acrylates/Allyl Methacrylate Copolymer (utrwalacz), PPG-26-Buteth-26 (zapach/emulgator), PEG-40 Hydrogenated Castor Oil (pochodna oleju rycynowego, emulator, nośnik substancji aktywnych), Ethylhexylglycerin (łagodny humektant, naturalny konserwant), Butylene Glycol (nawilża, nie zatyka porów), Laminaria Saccharina Extract (wyciąg z brunatnicy - nawilża, działa ochronnie), Phenoxyethanol (konserwant), Parfum (Fragrance) zapach.


Opakowanie i konsystencja:




Mgiełka mieści się w plastikowej, czarnej buteleczce z atomizerem o pojemności 70 ml. Butelka posiada przezroczysta osłonkę na rozpylacz. Atomizer działa sprawnie i rozpyla dużą i przyjemną mgiełkę. Zapach jest subtelny, ale ciężko go opisać. Podejrzewam, że nie każdemu przypadnie do gustu. 


Działanie: 

Mgiełkę posiadam od 6 miesięcy i od tego czasu regularnie utrwalam nią makijaż. Wystarczają mi maksymalnie 2 mgiełki rozpylone w odległości ok. 30 cm od twarzy. Jest zupełnie niewyczuwalna na twarzy, nie ogranicza mimiki, a nawet powiedziałabym, że ją ułatwia. Gdy po nałożeniu podkładu czuję, że skóra jest ściągnięta wystarczy użyć mgiełki, aby to nieprzyjemne uczucie minęło.

Fixer sprawa, że warstwy makijażu scalają się i wyrównują. Nie ma nic bardziej denerwującego jak nałożenie zbyt dużej ilości pudru... I zamiast cieszyć się subtelnym make upem mamy na twarzy coś co można zeskrobać szpachelka. I co wtedy? Mi wystarcza rozpylenie kilku mgiełek tego specyfiku. Fixer scala warstwy, a nadmiar pudru zostaje zredukowany. Makijaż wygląda naturalnie, a skóra promiennie i świeżo.




Ciężko jest mi się odnieść do przedłużenia trwałości makijażu. Mam cerą mieszaną skłonną do błyszczenia w strefie T. Twarz po zastosowaniu mgiełki zaczyna się świecić po 3-4 h, czyli w standardowym tempie. Mgiełka pod tym względem nie spełnia moich oczekiwań, ale przynajmniej mam pewność, że produkt w żaden sposób nie blokuje skóry i nie ogranicza jej oddychania. Dowodem na to może być skład, który jest na prawdę przyjazny dla skóry. 

Kolejna sprawa to trwałość kolorówki, która też pozostawia wiele do życzenia. Cienie i tusz można z łatwością rozetrzeć mimo utrwalenia ich mgiełką Lirene. Jednakże zaznaczę, że nie używam wodoodpornych tuszy ani eyelinerów.

Do plusów mogę śmiało zaliczyć fakt, że mgiełka idealnie nawilża skórę i świetnie nadaje się do odświeżenia jej w ciągu dnia. Buzia po zastosowaniu jest sprężysta i miękka jak aksamit. Dodatkowo nie podrażnia ani nie uczula, a także nie zatyka porów. 




Ktoś z Was testował mgiełkę Lirene?? :) jakie są Wasze odczucia ?? :)




Czytaj dalej

A night out ! - Gdy piątkowy wieczór pachnie weekendem !

Friday is coming !


Źródło

Mam dziś bardzo dobry dzień, wyśmienity humor i wprawna rękę do pisania. A takiej okazji nie można przegapić! Będzie bardziej lajfstylowo niż zwykle, lecz ciągle w kosmetycznym klimacie. Chcę trochę nawiązać do nadchodzącego weekendu... Piątkowy wieczór coraz bliżej :-D wybieracie się gdzieś? Ja osobiście mam już pewne plany i dzisiaj pragnę podzielić się z Wami moimi sprawdzonymi sposobami na nieskazitelny wygląd podczas ważnego dla nas dnia tudzież randka, spacer, kino, impreza...

Pielęgnacyjne rytuały zaczynam od oczyszczania twarzy. Zazwyczaj gdy szykuję się na wieczór to peeling i maseczkę wykonuję rano. Do tego zadnia niezmiennie stosuje sprawdzony zestaw z Himalaya Herbals.




Kolejne pół dnia zajmuje mi znalezienie odpowiedniego stroju... No dobra żartowałam :-D aż tyle czasu nie potrzebuje aczkolwiek poświęcam tej czynności "trochę" uwagi. Chyba wszystkim kobietkom zależy na pięknym wyglądzie, więc niewielkie spóźnienia to norma.

Kolejna sprawa to makijaż. Zaczynam od nałożenia kremu do twarzy i tutaj upodobałam sobie kilka produktów. Chociażby ten z Be Organic lub ten ostatni z Lirene. Teraz testuję Hydro krem z Alterry winogrono i biała herbata, ale dopiero się z nim poznaje, więc coś konkretnego powiem za miesiąc. Pod oczy stosuje krem również z Alterry z tej samej serii, recenzja wkrótce.




Stawiam na stonowany i subtelny makijaż. Moim ulubionym podkładem jest Lirene No Mask. Jest lekki i prezentuje się bardzo naturalnie. Ostatnio na promocjach w Rossmannie do koszyka wpadł mi korektor z Wibo i aktualnie właśnie nim tuszuje niedoskonałości.




Rzadko używam cieni choć mam ich ogromna ilość. Wybieram częściej eyelinery (Lovely) i tutaj lubię mocniejszy akcent. Już rzadziej czarna, a częściej granatowa, czy szara kreska ratuje z opresji każdą stylizacje. Taka mała zmiana, a jakże niebanalna :-). Tusz - sprawa oczywista. Przez moje ręce przewinęło się ich na prawdę sporo. Ciągle i niezmiennie powracam do tych z Eveline.

Jeśli wychodzę wieczorem decyduję się na wyrazisty, soczysty i przykuwający uwagę kolor ust. Czerwień na wyjątkowe okazje pasuje tutaj jak ulał :-). Ostatnio częściej sięgam po matowe szminki w płynie. Wygodna aplikacja i perfekcyjny mat to coś dla mnie. Bardzo kusi mnie ta z Sehpory. 




Do utrwalania używam tego pudru Lirene, bądź mineralnego z Annabelle Minerals. W miarę moich możliwości staram się wykonturować twarz :-D służy mi do tego Luxury Tan z Vita Liberata. TUTAJ zajdziecie kilka produktów właśnie z tej firmy. Bardzo polubiłam się z tym bronzerem, jest sypki, matowy, pozbawiony świecących drobinek i świetnie nadaje się do maskowania tego co chce ukryć. Z kolei aby wydobyć to na czym mi zależy rozświetlam twarz kuleczkami, aktualnie używam tym z Sensique. Czasem delikatnie musnę różem policzki, żeby nadać buzi nieco dziewczęcego wyglądu. 




Na koniec klika pompek mojej mgiełki utrwalającej od Lirene, recenzja już niedługo. Pokrótce mogę tylko powiedzieć że świetnie stapia warstwy makijażu. Mniej więcej wygląda to tak :)





Dobieram odpowiedni strój i jestem gotowa do wyjścia :-) aha jeszcze ulubiony zapach za uszami i na nadgarstkach. Pozostając w temacie perfum... Lubicie promocje? Jestem pewna, że tak samo bardzo jak ja :). Nie wiem czy znacie stronę rabble.pl i jej szerokie możliwości, ale jeśli nie to czas to zmienić. Za pośrednictwem tej strony możecie zapoznać się z super promocjami i rabatami do Sephora, Douglas i Urban Decay. Może traficie na swój upragniony zapaszek bądź inny kosmetyk w wyjątkowo korzystnej cenie ! 




Jakie są Wasze przyzwyczajenia w makijażu? Macie receptę na idealny wygląd i super trwały makijaż ?  :-)


Już teraz życzę Wam udanego i spokojnego weekendu
Szmaragdowy Deszcz :)


Czytaj dalej

Moc nawilżenia od Lirene, czyli krem do twarzy z witaminą D

Lirene, proVita D, lekki nawilżający krem rozpromieniający z wit. D pro






Opis produktu:

Lekki nawilżający krem rozpromieniający z wit. Dpro* na dzień. Perfekcyjny wygląd. Unikalny kompleks Light proVita D aktywuje naturalny potencjał ochronny skóry. Zostają przywrócone prawidłowe mechanizmy odnowy komórkowej. Skóra wygląda promiennie i zdrowo. Głębokie nawilżenie. Kompleks aktywny, oparty na wyjątkowych właściwościach Imperata Cylindrica, pomaga regulować ciśnienie osmotyczne w komórkach skóry, skutecznie i długotrwale nawilżając. Aksamitna gładkość. Witamina PP stymuluje syntezę kolagenu, przyspieszając procesy odnowy. Połączone działanie witaminy E oraz trwałej formy witaminy C rewitalizuje komórki, przywracając idealną gładkość i miękkość skóry. *Wit. Dpro to składnik aktywujący analogicznie do wit. D receptory VDR w komórkach skóry. Krem odpowiedni dla każdego typu skóry. Szczególnie polecany do cery normalnej i wrażliwej, odwodnionej, zmęczonej i pozbawionej blasku, z widocznymi niedoskonałościami. Bezpieczeństwo i skuteczność potwierdzone w Laboratorium Naukowym Lirene.





Skład:

Aqua (Water) woda, Ethylhexyl Methoxycinnamate (filtr UV - chemiczny filtr przenikający. Przy okazji pisania tej recenzji naczytałam się dość sporo na temat filtrów chemicznych mogących przenikać przez skórę do krwiobiegu. W wielkim skrócie, produkty zawierające m.in. substancje o której piszę mogą wpływać niekorzystnie na gospodarkę hormonalna naszego organizmu co skutkuje poważnymi wadami płodu u kobiet w ciąży. Substancja obecna jest także w mleku matek karmiących. Jednakże informacje te nie zostały potwierdzone dokładnymi badaniami laboratoryjnymi, które są ciągle w toku.), C12-15 Alkyl Benzoate (olej pochodzenia chemicznego - uelastycznia, wygładza i zmiękcza), Glycerin (gliceryna - humektant, nawilża), Cetearyl Alcohol (emolient tłusty pozyskiwany z oleju kokosowego - zapobiega odparowywaniu wody, może być komedogenny), Isopropyl Palmitate (olej palmowy - nawilża, wygładza i zmiękcza), Isopropyl Isostearate (ciekły wosk - nawilża, wygładza, zmiękcza), Potassium Cetyl Phosphate (środek powierzchniowo czynny pozyskiwany z oleju kokosowego - emulgator), Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil (olej ze słodkich migdałów - zawiera kwasy: olejowy, linolowy, palmitynowy, witaminy: E, PP, z grupy B, potas, magnez, wapń, żelazo, fosfor; odżywia, odnawia komórki, działa odmładzająco, przeciwstarzeniowo, poprawia ukrwienie skóry, natłuszcza, nawilża, pełni funkcję ochronną), Tocopheryl Acetate (antyoksydant przeciwutleniacz - hamuje procesy starzenia), Butyl Methoxydibenzoylmethane (kolejny filtr UV - niestabilny chemicznie, razem z poprzednikiem maja nieciekawe opinie), Cyclopentasiloxane (silikon lotny - nie jest komedogenny, a wiec nie sprzyja powstawaniu zaskórników; pełni rolę emolientu czyli wygładza i zmiękcza), Dimethicone (emolient suchy - nie zatyka porów, ułatwia rozprowadzanie kosmetyku, wygładza, nabłyszcza, zapobiega ważeniu się kosmetyku), Decyl Oleate (emolient tłusty pochodzenia naturalnego - ułatwia rozsmarowywanie), Imperata Cylindrica Root Extract (wyciąg z trawy azjatyckiej - zawiera potas, chroni przed wysuszeniem naskórka, wiąże wodę, nawilża), Cyclohexasiloxane (silikon lotny - odżywia, wygładza i zmiękcza, wypełnia drobne zmarszczki, nie zatyka porów), Triethanolamine (regulator pH - może podrażnić oczy, wysuszać skórę w zbyt dużym stężeniu), Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer (zagęstnik - nawilża, nadaje połysk), Xanthan Gum (zagęstnik - zwiększa lepkość produktu), Disodium EDTA (reguluje lepkość, zwiększa trwałość), PEG-8 (humektant - związek chemiczny uznawany za toksyczny, ale czy na pewno? Ciekawy artykuł na ten temat znajdziecie tutaj), Cichorium Intybus (Chicory) Root Extract (wyciąg z cykorii - działanie odkażające i przeciwzapalne), Niacinamide (witamina B3 - nawilża, uelastycznia, działa przeciwzmarszczkowo, poprawia barierę lipidową skóry, spłyca zmarszczki, poprawia koloryt cery), Glycine Soja (Soybean) Oil (olej sojowy - zawiera witaminę E, działa przeciwstarzeniowo, chroni przed działaniem wolnych rodników), BHA (przeciwutleniacz - wydłuża trwałość produktu, zabezpiecza przed zmianą konsystencji, koloru czy zapachu), Carbomer (zagęstnik/stabilizator), Ascorbyl Tetraisopalmitate (witamina C - działa przeciwutleniająco, przeciwstarzeniowo, rozjaśniająco, nawilżająco i antybakteryjnie), Ethylhexylglycerin (łagodny humektant - naturalny konserwant), Sorbitol (zagęszcza, nadaje poślizg, uelastycznia i wygładza, wiąże wodę w głębszych warstwach skóry, przez co ma działanie nawilżające), Lecithin (lecytyna - wspomaga nawilżenie skóry, wygładza i działa antyoksydacyjnie, zmiękcza i odżywia), Collagen (kolagen - nawilża, wygładza, zatrzymuje wodę w naskórku, odmładza), Sodium Chondroitin Sulfate (składnik pochodzenia naturalnego - nawilża i łagodzi podrażnienia), Daucus Carota Sativa (Carrot) Extract (wyciąg z marchwi zawiera betakaroten i witaminę C, działa zmiękczająco oraz ściągająco, wyrównuje koloryt skóry, wspomaga leczenie trądziku, zmniejsza i wygładza zmarszczki, uspokaja skórę; zawiera także retinol, który dodaje skórze jędrności i miękkości ), Beta-Carotene (przyspiesza odnowę naskórka, przeciwdziała przebarwieniom, zmiękcza i wygładza, zawiera dużą dawkę witaminy A, odżywia skórę, działa przeciwutleniająco), Folic Acid (kwas foliowy - witamina B9 - regeneruje), Caprylyl Glycol (kwas tłuszczowy - nawilża, natłuszcza), Tocopherol (witamina E - silnie spowalnia starzenie się skóry, wzmacnia barierę naskórka, zapobiega podrażnieniom, poprawia nawilżenie skóry), Glyceryl Caprylate (emolient tłusty - zmiękcza, nawilża i wygładza), Phenoxyethanol (konserwant -w dużym stężeniu może uczulać), Methylparaben (konserwant - naturalny paraben występuje np. w borowce amerykańskiej), Diazolidinyl Urea (przeciwbakteryjny środek konserwujący, w dużym stężeniu może uczulać), Benzoic Acid (konserwant), Dehydroacetic Acid (konserwant), Polyaminopropyl Biguanide (środek dezynfekujący i konserwujący), Parfum (Fragrance) zapach.





Cena: 26 zł za 50 ml w Rossmann



Opakowanie i konsystencja:




Słoiczek kremu mieści się w kartonowym opakowaniu, zaś sam krem w plastikowym słoiku o pojemności 50 ml. Szata graficzna jest minimalna, na opakowaniu znajdziemy tylko najważniejsze informacje. Krem ma kolor ecru, a jego konsystencja jest aksamitna i niezbyt gęsta. Zapach delikatny i subtelny.



Działanie:

Posiadam cerę mieszana z tendencja do intensywniejszego błyszczenia w strefie T. Krem stosuje na dzień i na noc. Jest bardzo dobrą bazą pod makijaż. Nie roluje podkładu i nie skraca trwałości makijażu.

Skóra po nałożeniu wydaje się promienna i odpowiednio nawodniona. Drobne zmarszczki są wygładzone. Skóra napina się i wygląda bardzo zdrowo.

Krem stosuje także na podrażniona twarz i sprawdza się bardzo dobrze. Koi, nie podrażnia dodatkowo i tak już wrażliwych miejsce. Nie szczypie w oczy, choć zawsze aplikując krem w okolicach oczu staram się uważać by przypadkiem krem nie trafił do oka.




Krem nie przyczynia się do powstawania zaskórników bądź innych poważniejszych defektów, nie przyspiesza ani nie spowalnia przetłuszczania twarzy.

Po całym dniu w makijażu i/lub zbyt intensywnym demakijażu krem stanowi świetne źródło nawilżenia i nocnej regeneracji.

Krem jest dla mnie zagadką, bo pomimo niezbyt idealnego składu działa na prawdę świetnie. Można ubolewać nad pewnymi substancjami, o których pisałam powyżej, ale czy jest sens? W końcu mimo wszystko są dopuszczone do użytku i stosowanie ich w kosmetykach nie powinno stanowić zagrożenia.






Znacie kremy Lirene? Lubicie czy nie? :)



Czytaj dalej