Strony

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą żel do twarzy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą żel do twarzy. Pokaż wszystkie posty

Soczysty zapach lata - Soraya Just Glow Galaretka do oczyszczania twarzy

Soczyste oczyszczenie




Witajcie kochani ❤ mam dzisiaj dla Was bardzo energetyczną recenzję galaretki do mycia twarzy marki Soraya. Podczas zakupów w Hebe wpadła mi w oczy ta soczysta grafika, więc z ciekawości zerknęłam na skład i... kupiłam 🤣. To pierwszy mój produkt z tej serii, więc z zaciekawieniem przystąpiłam do testowania. Aktualnie prawie kończę opakowanie i jestem gotowa na rzetelną opinię na jej temat. Serdecznie zapraszam na recenzję oczyszczającej galaretki Just Glow od Soraya. 





Produkt mieści się w plastikowej tubie zamykanej na zatrzask o pojemności 150 ml. Jak wspomniałam wyżej grafika totalnie przypadła mi do gustu. Tym bardziej, że stosowałam żel w lecie, więc ten soczysty kolor i owoc na opakowaniu bardzo pozytywnie nastrajały. W połączeniu z obłędnym zapachem cytrusów na prawdę może zwalić z nóg ❤. Konsystencja wcale nie przypomina galaretki. Moim zdaniem to typowa żelowa struktura. 





Żel stosuje codziennie rano i wieczorem po uprzednim demakijażu. Kosmetyk nakładam na zwilżoną skórę i delikatnie masuje. Z niewielkiej kropli powstaje całkiem sporo pianki. Aplikacja jest przyjemna i aromatycznie odprężająca. Po spłukaniu nakładam tonik i krem do twarzy.   





Buzia po użyciu jest niezwykle miękka, rozpromieniona, odżywiona, pełna blasku, dobrze oczyszczona i napięta (ale w dobrym znaczeniu tego słowa). I może wyda Wam się to dziwne, ale ja na prawdę mam wrażenie, że skóra po użyciu tego produktu jest pełna energii.





Kosmetyk na prawdę świetnie domowa resztki makijażu wieczorem, a rano stanowi świetną podstawę do wykonania makijażu. Nie zauważyłam by żel wpływał komedogennie na skórę. Nie podrażnił mnie, ani nie uczulił. Nie zapycha porów. 





Co do składu to jestem zachwycona ! Można tu znaleźć między innymi delikatne substancje myjące, niacynamid, kwas mlekowy, allantoinę, wyciąg z grejpfruta, witamina C, witamina E, olej palmowy z kwasem cytrynowym. Moim zdaniem świetnie sprawdzi się w przypadku cery trądzikowej, czyli takiej jak moja. 




W czerwcu pisałam Wam o moim ulubieńcu do oczyszczania twarzy, który sprawdza mi się na prawdę świetnie. Jednak w obliczu tego cudownego zapachu i świetnego oczyszczania jestem skłonna oddać pierwsze miejsce galaretce od Soraya :). 


Czytaj dalej

Delikatny żel do mycia twarzy ze świetnym składem i przyjazny środowisku ? To TEN ! - Soraya naturalnie delikatny żel do mycia twarzy

Mój nr 1




Witajcie Kochani 💓Chciałabym powrócić dzisiaj do tematyki produktów naturalnych ze świetnym składem 💪, dlatego bierzemy na tapet Soraya Naturalnie i ich żel do twarzy 😊.





Na wstępie muszę powiedzieć, że aktualnie zdenkowałam już 3 opakowanie delikatnego żelu do mycia twarzy Soraya naturalnie. I mam w zapasie już kolejne opakowanie. To chyba mówi samo za siebie 😁. Kosmetyk uważam za swój hit wszechczasów! Zapraszam na recenzje. 





Żel mieści się w plastikowej poręcznej tubie o pojemności 150 ml, która stoi na korku. Konsystencja jest dość rzadka i bezbarwna. Produkt posiada subtelny zapach, który przywodzi mi na myśl... zupełnie nic 😂. Ot zwykła delikatna nienarzucająca się woń. 





Kosmetyk stosuje od roku, bo jak wspomniałam wyżej wykończyłam już 3 opakowania. Codziennie rano i wieczorem (po demakijażu) rozprowadzam produkt na zwilżonej twarzy. Żel delikatnie się pieni i już dosłownie większą kropla wystarcza na dokładne umycie twarzy. Jest zatem bardzo wydajny. 





Buzia po zastosowaniu jest miękka, elastyczna, gładka i na prawdę miła w dotyku. Ja zawsze po umyciu twarzy nakładam tonik, serum i krem, więc nie wiem czy np ściąga cerę, ale zazwyczaj żele do twarzy mają to w zwyczaju. 





Po tak długim czasie stosowania zauważyłam, że produkt pod żadnym względem mnie nie podrażnia, ani nie uczula. Nie zaobserwowałam by powodował pieczenie w przypadku dostania się do oka. 

Produkt dokładnie domywa twarz i pozostawia skórę oczyszczona i odświeżoną oraz zmatowioną. Z całą pewnością mogę go polecić do codziennej pielęgnacji cery wrażliwej, bo na prawdę jest niezwykle delikatny. 





Jeśli chodzi o skład to jestem nim zachwycona. Znajdziemy tutaj delikatną substancję myjącą, nośnik przenikania składników aktywnych, glicerynę, zagęstnik, pantenol, wyciąg z rumianku, kolejny nośnik przenikania, kwas cytrynowy, składnik bazowy i zapach. Krótko i na temat 😉. Polecam !


Czytaj dalej

Polka z natury piękna, czyli cała prawda o żelu do mycia twarzy Owies Oczyszczenie i komfort od Polka

Czy produkty Polka mają coś wspólnego z naturą ?



Hejka kochani dzisiaj przychodzę do Was z recenzja żelu do twarzy polskiej marki Polka z natury piękna. Produkty chociażby z nazwy sugerujące, że należą do grupy eko kosmetyków weszły na rynek już jakiś czas temu. Jak tylko je zauważyłam od razu rozpoczęłam polowanie na kilka z nich, ale za każdym razem kiedy miałam już w ręku określoną rzecz, spoglądając na skład, widziałam co najmniej jedną substancję nieadekwatna dla produktów związanych z naturą (wtf? 👎). Tak więc za każdym razem odkładałam na półkę i szukałam czegoś innego. Jednak kiedyś mnie przypiliło i musiałam na szybko kupić nowy żel do twarzy. Padło na owies oczyszczenie i komfort marki Polka. Stwierdziłam, że zaryzykuję i go sprawdzę.  




Dzisiaj jestem po około 2 miesiącach stosowania i chcę Wam powiedzieć o nim kilka słów. 

Zacznę od opakowania, które jest plastikową tubą o pojemności 150 ml utrzymaną w pięknej szacie graficznej nawiązującej do kosmetyków bliskich natury. Konsystencja jest dość ciekawa - żelowa (wręcz przywodzi mi na myśl galaretkę), ale jednocześnie dość luźna.




Żel stosuję raz dziennie przy porannej toalecie (wieczorem używam innego produktu). Kosmetyk świetnie się pieni i doskonale rozprowadza się na lekko zwilżonej twarzy. Należy uważać na okolice oczu, bo dostanie się do nich piany powoduje szczypanie (mam tak też przy użyciu innych produktów). Producent sugeruje, że można tym kosmetykiem zmywać makijaż... Czy ktoś słyszał coś bardziej absurdalnego ? Jestem co najmniej zaskoczona. 





Podczas zwykłej, szybkiej aplikacji zachowuje się bardzo poprawnie i nie zauważyłam podrażnienia. Inaczej sprawa się ma kiedy używam szczoteczki typu Foreo. Wtedy da się odczuć lekkie pieczenie, ale wydaje się mi się, że jest to też uwarunkowane wydłużonym czasem aplikacji. Kiedy myje twarz standardowo dłońmi kosmetyk nie ma zbyt wiele czasu na reakcję ze skórą. Z kolei przy użyciu szczoteczki, kiedy ten czas jest znacznie dłuższy może dojść do reakcji alergicznej.




Po niespełna dwóch miesiącach stosowania nie zauważyłam by żel Polka owies wpłynął źle na moją cerę. Produkt dokładnie oczyszcza twarz pozostawiając uczucie świeżości, wygładzenia i napięcia. Niekiedy mam wrażenie, że napięcie ustępuje miejsca ściągnięciu, także po myciu obowiązkowy jest (przynajmniej) krem.




Jeśli chodzi o sam skład no to moim zdaniem porażka. Zerknijcie na kilka pierwszych substancji - mocne detergenty, silnie alergizujące. Oczywiście producent umieścił w składzie także kilka ekstraktów i olejków, ale niestety już po substancjach zdzierających. Jak wspomniałam wyżej nie zauważyłam, aby moja cera uległa pogorszeniu, ale gdy skończę opakowanie nie mam zamiaru więcej powracać do tego produktu. 


Testowaliście coś z tej firmy ? Co polecacie ? :)


Czytaj dalej

Nowa, soczysta seria kosmetyków - Bielenda Fresh Juice Żel micelarny do mycia twarzy z bioaktywną wodą cytrynową

Nawilżający - cera normalna, sucha, wrażliwa



Micelarny żel do mycia twarzy od Bielenda trafił w moje posiadanie chyba głównie poprzez swoje piękne opakowanie... Tak, wiem niezbyt dobry powód w doborze kosmetyków, ale wydaje mi się, że nie tylko mi zdarzało się wybierać kosmetyki poprzez wizualne aspekty. Piszę w formie przeszłej, bo aktualnie zmieniam podejście do zakupów, ale o tym napiszę więcej innym razem. Wracając do tematu - nie wydaję na żele do twarzy więcej niż 20 zł, a akurat trafiła się jakaś promocja na markę Bielenda, więc myślę sobie: biorę ! I tym sposobem jestem dzisiaj po 2 miesiącach testów i właśnie skończyłam buteleczkę. Najwyższy czas na recenzję.




Żel zamknięty jest w plastikowej butelce z pompką o pojemności 190 ml. Ma dość rzadką, ale wciąż żelową konsystencję o lekko niebieskim zabarwieniu.




Po kilku użyciach byłam do niego sceptycznie nastawiona. Rozpraszał mnie zapach, na którym zawiodłam się najbardziej. Liczyłam na coś bardzo cytrusowego, świeżego, orzeźwiającego i energetycznego. Wnioskowałam po opakowaniu... A w rzeczywistości ten zapach to jakaś mdła, nadpsuta pomarańcza... przepraszam, ale na prawdę nie pachnie ładnie!




Ponadto żel nie należy do produktów mocno oczyszczających. Co jak się później okazało wyszło mi na dobre, bo moja cera wariuje od kilku miesięcy i taka przerwa od mocnych substancji oczyszczających była mi potrzebna. Jednak na początku stosowania mocno mnie to irytowało.




Buzia po zastosowaniu jest miękka, aksamitna i elastyczna, mimo to zawsze nakładam krem, aby zapewnić skórze maksimum nawilżenia.

Żel całkiem nieźle się pieni przy czym jest delikatny. Nie zauważyłam aby podrażniał, czy uczulał skórę. W przypadku dostania się do oka - piecze. 




Produkt Bielenda to chyba jeden z ostatnich kosmetyków z serii "przypadkowy produkt - kupiłam, bo była okazja". Aktualnie staram się dobierać kosmetyki głównie pod względem składu. Dzięki temu moja skóra wreszcie odzyskuje spokój. Powoli zmieniam swoją pielęgnację na BIO w niskiej cenie. Zdaje się, że znalazłam kilka perełek 😁 czekajcie na nowe posty 💚.


Czytaj dalej

Czy produkt do wszystkiego może okazać się do niczego ? - Lirene physio-micelarny żel do oczyszczania twarzy z algą morską

Wielofunkcyjny, ale czy na pewno?





Witajcie po małej przerwie :) bardzo mi miło, że moja nieobecność nie była dla Was obojętna ! Dziękuję za wszystkie wiadomości i wsparcie :) :*. Dziś biorę na tapet (podobno) wielofunkcyjny żel do oczyszczania twarzy od Lirene. Swoją świetność miał już dawno temu, ale do mnie trafił stosunkowo niedawno i właśnie teraz chciałabym się z Wami popierdzielić swoimi spostrzeżeniami.  

Opis produktu:

Zespół Naukowców Laboratorium Naukowego Lirene zainspirowany ideą kompleksowego oczyszczania i pielęgnacji skóry stworzył innowacyjną Technologię Algae Pure, opartą na synergii działania składników oczyszczających oraz intensywnie pielęgnujących alg. Zapewnia ona działanie na kilku poziomach:

precyzyjny demakijaż i usunięcie wszelkich zanieczyszczeń, intensywne nawilżenie i wygładzenie, złagodzenie podrażnień i odświeżenie.





Micelarna formuła żelu, nie zawierająca mydła, umożliwia dogłębne oczyszczenie skóry. Morska alga, to unikalny składnik aktywny, pochodzący z Ameryki Północnej i charakteryzujący się wysoką zawartością witamin z grupy B i aminokwasów. Głęboko nawilża skórę. Wosk z mango odżywia i zmiękcza naskórek, przywracając komfort skórze. D-Pantenol łagodzi podrażnienia i wygładza


Cena: ok. 16 zł za 200 ml w Rossmann



Skład:

Aqua (Water) woda, Polysorbate 20 (detergent otrzymywany z oleju kokosowego - usuwa tłuszcz i nie podrażnia), Glycerin (gliceryna - nawilża), Methyl Gluceth-20 (pochodna glukozy pochodzenia roślinnego - nawilża, zmiękcza, wygładza), PEG-40 Hydrogenated Castor Oil (pochodna oleju rycynowego - usuwa zanieczyszczenia, nośnik substancji aktywnych), Betaine (Betaina czyli pochodna gliceryny - nawilża), PEG-70 Mango Glycerides (środek czyszczący - nawilża, nie jest niebezpieczny dla skóry), Hydroxyacetophenone (stabilizator), Panthenol (prowitamina B5 - nawilża, regeneruje, ułatwia gojenie), Hydroxyethylcellulose (zagęstnik), Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer (stabilizator - zwiększa lepkość), Cyclopentasiloxane (silikon - stanowi bazę kosmetyku, wyparowuje z miejsca aplikacji, nie wywołuje wyprysków, nie zatyka porów), 





Sodium Carbonate (soda - zmiękcza wodę, stosowana w kosmetykach myjących), Allantoin (alantoina - nawilża, ułatwia gojenie ran, działa ściągająco i przeciwzapalnie), Ethylhexylglycerin (łagodny humektant, naturalny konserwant), Cyclohexasiloxane (silikon - odzywia, wygładza, zmiękcza, wypełnia drobne zmarszczki, wyparowuje, nie zapycha porów), Disodium EDTA (regulator lepkości, zwiększa trwałość), Hydrogenated Starch Hydrolysate (syrop kukurydziany - nawilża, zmiękcza, wzmacnia, działa ochronnie), Aphanizomenon Flos-aquae Extract (ekstrakt z błękitnej algi - głęboko nawilża), Phenoxyethanol (konserwant), Potassium Sorbate (konserwant), Parfum (Fragrance) zapach.


Opakowanie i konsystencja:

Żel zamknięty jest w plastikowej, błękitnej, lekko przezroczystej butelce z pompką o pojemności 200 ml. Żel jest bezbarwny o lekkim zapachu.


Moja opinia:

Żel totalnie nie przypadł mi do gustu. Stosowałam go przeważnie zgodnie z pierwszym sposobem jego przeznaczenia, czyli do użytku z wodą. Pierwsze co mu zarzucam to fakt, że się nie pieni. Nie lubię pocierać twarzy samą wodą, a takie właśnie mam odczucia przy użyciu tego żelu. Produkt daje niewielki poślizg, ale jednak to nie to samo, co piana.






Kolejna sprawa to niewystarczające domywanie. Przy porannej toalecie tego nie zauważyłam, ale przy wieczornej po uprzednim demakijażu twarzy już tak. Najpierw zaczynam od zmycia makijażu olejkiem, który go rozpuszcza i upłynnia. Potem pozostałości zmywam żelem. Następnie przecieram twarz tonikiem. Ku mojemu zdziwieniu na waciku z tonikiem znalazłam sporą ilość niedomytego podkładu :o ... trochę mnie to zdziwiło, bo każdy poprzedni żel zmywał go na dobrym poziomie i wacik z tonikiem był praktycznie czysty.

Tylko raz użyłam go w formie żelu micelarnego do zmycia makijażu i byłam niezadowolona. Produkt nie oczyścił dostatecznie twarzy, a po zastosowaniu skóra była mocno lepka. Zmuszona byłam opłukać twarz wodą, choć na opakowaniu pisze, żeby produktu już nie spłukiwać.





Zapach też nie należy to najprzyjemniejszych. Niby orzeźwiający, ale jednak coś mi w nim nie pasuje.

Do plusów mogę zaliczyć jego delikatność. Cera po użyciu nigdy nie była podrażniona. Nie doznałam uczulenia ani zaczerwienienia. Zatem dla cery wrażliwej powinien być odpowiedni. Ponadto całkiem nieźle nawilża skórę.

Niestety ja potrzebuje zdecydowanie mocniejszego oczyszczenia i ten żel nie jest dla mnie wystarczający.




Macie swoje spostrzeżenia na temat tego wynalazku? :)


Czytaj dalej

Kosmetyki z supermarketu - Żel-peeling do mycia twarzy Cien Food For Skin - wygładzenie z kokosem

Pielęgnacja skóry normalnej, mieszanej i tłustej



Dwa miesiące temu recenzowałam Wam żel do mycia twarzy Cien z Lidla, ten zielony przeznaczony do cery wrażliwej i suchej. Wszystkie szczegóły przeczytacie tutaj. Dzisiaj przedstawię Wam moją opinię na temat żelu z tej samej serii Food For Skin tym razem przeznaczonego do cery normalnej, mieszanej i tłustej.




Kosmetyk mieści się w plastikowej tubie zamykanej na zatrzask o pojemności 150 ml. Produkt posiada subtelny zapach. Gdy otworzyłam opakowanie moim oczom ukazał się gęsty bezbarwny żel wypełniony mnóstwem drobinek ścierających.

Spotkałam się z opinią, że nie powinno się stosować produktów do mycia twarzy zawierających drobiny (ścierniwo) na co dzień. Jest dużo informacji na temat tego, że peelingi, nawet te łagodne, wykonywane codziennie niekorzystnie wpływają na stan skóry i jej wygląd. Ja z kolei jestem wielką zwolenniczką drobinek w żelach i na prawdę ciężko mi się z nimi rozstać. Używając produktów bez ścierniwa mam wrażenie, że niedostatecznie usuwają zanieczyszczenia.




Produkt aplikuje bezpośrednio na zwilżoną twarz codziennie rano i masuje kolistymi ruchami wytwarzając pianę. Po dokładnym rozprowadzeniu żelu niekiedy korzystam jeszcze ze szczotki typu Foreo Luna, aby wzmocnić efekt wygładzenia i pozbyć się suchych skórek. Ale i bez użycia szczoteczki produkt radzi sobie całkiem nieźle. Wieczorne oczyszczanie odbywa się analogicznie z tą różnicą, że przed nałożeniem żelu robię dokładny demakijaż.




Drobiny są średniej grubości i bardzo dobrze peelingują skórę pozostawiając ją gładką, śliską i dokładnie oczyszczoną. Na opakowaniu zawarta jest informacja, że drobinki pochodzą z łupiny kokosa.

Produkt świetnie złuszcza martwy naskórek i pozostawia uczucie świeżości. Wpływa na widoczność porów, ale w moim przypadku jedynie nieznacznie je zmniejszając. Produkt nie przyspiesza gojenia niedoskonałości i nie pomaga w ich usunięciu. Ponadto pojawiają się kolejne "bomby", więc nie wpływa również na zminimalizowanie ich występowania.




Jeśli chodzi o zachowanie matu i regulacje gruczołów łojowych to również jestem sceptycznie nastawiona. Owszem, żel oczyszcza skórę pozostawiając ją matową, ale buzia naturalne zaczyna się błyszczeć już po 2-3 h, czyli w moim przypadku to standardowy wynik.




Zużycie całego opakowania zajęło mi niecałe 2 miesiące, zatem wydajność jest średnia. Tą wersję w zielonym opakowaniu miałam, zdaje się, trochę dłużej. Wydaje mi się, że to też kwestia tych drobinek. Ja uwielbiam peelingi i złuszczanie skóry, więc nie żałuję sobie takich produktów.


Żel mnie nie podrażnił ani nie uczulił. Całkiem fajnie mi się go stosowało, ale nie jest produktem jedynym w swoim rodzaju, więc raczej do niego nie wrócę. Choć muszę przyznać, że w porównaniu do wersji zielonej wypadł znacznie lepiej.


Czytaj dalej

Pielęgnacja twarzy w lidlowskim wykonaniu - Żel do mycia twarzy Cien Food For Skin

Cera sucha i wrażliwa



O tej lidlowskiej serii kosmetyków Cien swego czasu było dość głośno. Ja również uległam nie tylko zachwytom na blogach i portalach społecznościowych, ale także samej szacie graficznej, która w przypadku produktów Cien Food For Skin na prawdę przykuwa uwagę. Dzisiaj mija ponad 2 miesiące od momentu pierwszego użycia żelu do twarzy i właśnie dobijam jego dna. Dałam sobie sporo czasu na dokładne przetestowanie tego kosmetyku, aby zachwyty, które przeczytałam na jego temat nie miały najmniejszego wpływu na moją opinię. Zapraszam Was na dobrze 'przepracowaną' recenzję żelu do twarzy Cien Food For Skin oczyszczenie z pigwą do skóry suchej i wrażliwej.




Produkt mieści się w plastikowej tubie zamykanej na zatrzask o pojemności 150 ml. Konsystencja żelu jest dość gęsta przezroczysta, lekko perłowa i pozbawiona drobinek.

Żel używam codziennie rano do oczyszczania twarzy, a także wieczorem po uprzednim demakijażu. Produkt delikatnie się pieni i bardzo łatwo aplikuje na zwilżoną twarz. Dobrze współpracuje ze szczoteczka do twarzy typu Foreo Luna, ale poradzi sobie także przy użyciu rąk. Biorąc pod uwagę czas w jakim wykończyłam całe opakowanie śmiem twierdzić, że żel jest na prawdę wydajny. 




Buzia po użyciu jest aksamitna, gładka i dobrze oczyszczona bez efektu ściągnięcia. Nie ma mocnego efektu złuszczenia, bo jak wspomniałam wyżej żel nie posiada ścierających drobinek. Zatem nie rezygnujmy z peelingów, bo żel nie jest wstanie go zastąpić.

Poziom oczyszczenia skóry jest na prawdę przyzwoity i poranna toaleta jest bardzo przyjemna również z uwagi na cytrusowy zapach produktu. Jeśli chodzi o wieczorny rytuał pielęgnacyjny to demakijaż oka wykonuje przy użyciu płynu micelarnego, a makijaż twarzy upłynniam olejkiem. Dopiero wtedy do akcji wkracza żel do twarzy Cien. Kosmetyk świetnie radzi robię ze zmyciem pozostałości po demakijażu pozostawiając skórę czystą. Widziałam opinie dziewczyn na wizażu, że tym żelem są w stanie zmyć cały makijaż, a nie jego pozostałości. Nigdy nie przyszło mi do głowy, żeby robić demakijaż żelem do twarzy, także w tej kwestii się nie wypowiem.




Czytałam na jego temat dużo pozytywnych recenzji, ale ja mogę podpisać się jedynie pod tym, że jest poprawny. Ot zwykły żel w niskiej cenie. Nie szkodzi, ale też nie wykazuje dogłębnego działania pielęgnacyjnego. Jestem posiadaczką cery mieszanej i produkt mnie nie podrażnił, ani nie uczulił. Nie poleciłabym go jednak do cery wrażliwej, bo w dni kiedy kondycja cery była, nazwijmy to, nadwyrężona czułam lekkie pieczenie po użyciu tego żelu, które ustępowało w chwili nałożenia kremu do twarzy.




Z pozytywnych aspektów mogę wyliczyć jeszcze fakt, że produkt jest odpowiedni dla wegan. Nie rozpisałam składu, więc zmuszona jestem uwierzyć producentowi na słowo 😆.


Stosowałyście ten żel ?? Jak Wam się sprawdził ? 

Czytaj dalej

Piękna przed świętami - zimowa pielęgnacja twarzy i ust

Gotowa na zimę?




Czy zimą faktycznie intensywniej dbam o skórę twarzy i usta ? Tak ! Zima to czas kiedy świadomie sięgam po kosmetyki do zadań specjalnych. Zbliżają się święta Bożego Narodzenia, więc każda kobieta chce wyglądać wyjątkowo. Nie liczy się tylko wybór odpowiedniej garderoby. Ważnym elementem, który niewątpliwie przykuwa największą uwagę jest nieskazitelna cera. Razem z portalem Trusted Cosmetics postanowiłam stworzyć wpis i podzielić się z Wami moimi ulubieńcami wśród kosmetyków do zimowej pielęgnacji twarzy.




Zacznę oczywiście od oczyszczania, bo to zdecydowanie jeden z ważniejszych punktów w dążeniu do idealnej cery. Moimi faworytami jest delikatny peeling z węglem od Marion oraz czarna maska od Iva Natura. Zaczynam od złuszczenia naskórka peelingiem, który jest bardzo delikatny zatem nie ma mowy o podrażnieniu. Kolejnym krokiem jest maseczka, która dogłębnie oczyszcza i zamyka pory. Takie zabiegi funduje sobie 2 razy w tygodniu, aby osiągnąć i utrzymać optymalne efekty. Z kolei na co dzień sięgam po mój niezawodny żel do mycia twarzy Selfie Project, o którym przeczytacie, mam nadzieję, już wkrótce.

Będąc na etapie oczyszczania twarzy nie można zapomnieć o ustach ! Ja regularnie złuszczam naskórek ust peelingiem. Wargi zdecydowanie lepiej prezentują się, gdy nie są spierzchnięte i suche.




Gdy oczyszczanie mam już za sobą zabieram się za nawilżanie i natłuszczanie. Bardzo ważny punkt w zimowej pielęgnacji twarzy ! Tutaj upodobałam sobie kilka produktów. Jest to między innymi krem do twarzy Yves Rocher Nutritive Vegetal. Stosuję go od niedawna i już polubiłam za świetne nawilżenie. Ponadto nie podrażnia ani nie uczula wrażliwej skóry. Bardzo fajnie sprawdza mi się także krem z Ziaji Kozie Mleko z filtrem SPF 20, który z kolei mocno natłuszcza. 

Kolejnym ciekawym kosmetykiem, który testuje od tygodnia, a już wkradł się w moje łaski, jest mgiełka tonizująca od Delia. Bardzo fajny produkt również mocno nawilżający. Uwielbiam rozpylać ją na twarz bezpośrednio przed nałożeniem kremu. Tworzy na buzi niewidzialną, trochę lepką mgiełkę, która uelastycznia i nadaje miękkości. 




Pisząc o zimowej pielęgnacji twarzy nie sposób nie wspomnieć o ustach. Nie wyobrażam sobie wyjść z domu bez pomadki ochronnej... Zimą najlepiej sprawdza mi się Palmers, choć często sięgam również po Isanę czy zwykłą wazelinę. 


A dla Was co jest najważniejsze w zimowej pielęgnacji twarzy i ust? ;)



Czytaj dalej

Podstawa pielęgnacji twarzy z Marion

Delikatny duet




Firma Marion wypuściła na rynek kilka nowości do pielęgnacji twarzy z aktywnym węglem bambusowym. Cała linia ma za zadanie dogłębnie oczyszczać skórę twarzy, a także zadbać o jej nawilżenie i regenerację. Tym bardziej ogromnie się ciesze, że to własnie mi przypadła ta przyjemność przetestowania tych produktów. Zatem zapraszam Was na pierwszy post z serii "Pielęgnacja twarzy z Marion" dotyczący żelu micelarnego oraz peelingu do twarzy.


Żel micelarny do twarzy.



Opis produktu:

Oczyszczający żel micelarny do każdego rodzaju skóry. Usuwa pozostałości makijażu i wszelkie zanieczyszczenia z powierzchni skóry, nie powodując podrażnień. Innowacyjna formuła zawiera naturalny aktywny węgiel zamknięty w mikrokapsułkach, który uwalnia się podczas aplikacji absorbując toksyny i zanieczyszczenia z powierzchni skóry. Pozostawia ją elastyczną i pełną blasku. Pędy bambusa silnie nawilżają, dodają skórze zmęczonej witalności i przywracają jej promienny wygląd.


Skład:

Aqua (woda), Glycerin (gliceryna - nawilża), Trehalose (cukier grzybowy pochodzenia naturalnego - nawilża), Panthenol (prowitamina B5 - nawilża, ułatwia gojenie, nośnik substancji aktywnych), Sodium Lauroyl Sarcosinate (łagodny środek pieniący), Sodium Laureth Sulfate (detergent - substancja myjąca, odtłuszczająca, może podrażniać), Phenoxyethanol (konserwant), Gypsophila Paniculata Root Extract (wyciąg z gipsówki wiechowatej - składnik myjący i oczyszczający, odblokowuje pory, przeciwdziała stanom zapalnym, sprzyja gojeniu, nośnik substancji aktywnych), Carbomer (zagęstnik, stabilizator), Citrus Paradisi Fruit Extract (wyciąg z grejpfruta - oczyszcza, odżywia, działa przeciwzapalnie, przeciwgrzybiczo, ściągająco, tonizuje, rozświetla, złuszcza), Xanthan Gum (zagęstnik), Coceth-7 (emulgator - wpływa na jakość piany i nawilża), PPG-1-PEG-9 Lauryl Glycol Ether (emulgator), PEG-40 Hydrogenated Castor Oil (pochodna oleju rycynowego - usuwa zanieczyszczenia, nośnik substancji aktywnych), 




Carbon Black (węgiel - przeciwdziała trądzikowi, odblokowuje pory, usuwa martwy naskórek), Bambusa Vulgaris Leaf/Stem Extract (wyciąg z łodyg/liści bambusa pospolitego - działa przeciwbakteryjnie, przeciwzapalnie, przeciwrodnikowo, nawilża), Propylene Glycol Dicaprylate/Dicaprate (nawilża, zmiękcza, wygładza, uodparnia komórki na zniszczenie i zanieczyszczenia zewnętrzne), Allantoin (alantoina - nawilża, ułatwia gojenie, działa przeciwzapalnie i ściągająco, może uczulać), Ethylhexylglycerin (łagodny humektant, naturalny konserwant), Microcrystalline Cellulose (wypełniacz, stabilizator emulsji, nie uczula), Lactose (składnik pochodzenia naturalnego - nawilża, zmiękcza, wygładza), Parfum zapach, Triethanolamine (regulator pH, może uczulać), Citric Acid (kwas cytrynowy - naturalny konserwant, rozjaśnia skórę), Sodium Benzoate (konserwant), DMDM-Hydantoin (konserwant - może uwalniać formaldehyd, wywoływać alergie i podrażnienia), Methylchloroisothiazolinone (konserwant), Methylisothiazolinone (konserwant). 


Cena: ok. 10 za 150 ml w Drogeria Natura


Moja opinia:



Żel mieści się w plastikowej, białej tubie z zamknięciem o pojemności 150 ml. Produkt jest bezbarwny z czarnymi drobinkami. Pachnie cytrusami i przywodzi mi na myśl męskie perfumy.

Produkt ma dwie formy zastosowania. Pierwsza identyczna jak w przypadku użycia zwykłego żelu do twarzy. Należy nałożyć żel na wilgotną skórę i masować, po czym spłukać. Druga jest bardzo podobna do użycia płynu micelarnego. Należy nałożyć produkt na wacik i przetrzeć twarz.




Mi najbardziej przypadła do gustu pierwsza forma użycia tego produktu i zarówno moja poranna jak i wieczorna toaleta opiera się głównie na tym właśnie żelu do twarzy. Specyfik nie pieni się zanadto, ale wytwarza poślizg także umycie twarzy dłońmi, czy za pomocną tego płatka przebiega bardzo szybko i przyjemnie.

Produkt delikatnie oczyszcza skórę, dokładnie zmywa makijaż i zanieczyszczenia z twarzy. Buzia po użyciu jest odświeżona, miękka i elastyczna. Ewentualne wypryski szybko giną, a nowe nie pojawiają się w jakimś zastraszającym tempie. 




Mimo, że początkowo skład mnie nie zachwycił (uwagi zaznaczyłam na kolor fioletowy) to jednak z działania żelu jestem zadowolona, a poza tym produkt nie podrażnia, ani nie uczula skóry. Nie zauważyłam, aby po użyciu żelu buzia była choćby zaczerwieniona. Ale podejrzewam, że osoby borykające się z nadwrażliwością cery mogą mieć pewne uwagi. 


Peeling do twarzy z aktywnym węglem



Opis produktu: 

Drobnoziarnisty peeling delikatnie złuszcza martwy naskórek sprawiając, że skóra jest doskonale oczyszczona, wygładzona, wygląda świeżo i zdrowo. Formuła zawiera aktywny węgiel bambusowy, który absorbuje toksyny i zanieczyszczenia z powierzchni skóry, odblokowując pory. Chroni skórę przed wolnymi rodnikami i wyrównuje jej koloryt. Peeling zawiera bogatą w mikroelementy białą glinkę Kaolin, która posiada właściwości ściągające, odżywcze i regenerujące.


Skład: 

Aqua (woda), Stearic Acid (pochodzenie naturalne, stabilizator, nośnik substancji aktywnych, emulgator), Isononyl Isononanoate (emolient - zmiękcza, ułatwia aplikację), Hydrated Silica (kwas krzemowy - matuje, pochłania wilgoć, posiada właściwości ścierające i polerujące), Cetyl Alcohol (emolient - tworzy film, nawilża, może sprzyjać powstawaniu zaskórników), Cetearyl Alcohol (emolient pozyskiwany z oleju kokosowego - nie podrażnia, tworzy film, może zapychać pory), Glycerin (gliceryna - nawilża), Caprylic/Capric Triglyceride (olej neutralny pochodzenia naturalnego - natłuszcza, nawilża, zmiękcza, wygładza, tworzy film, może zapychać pory), Isohexadecane (emolient - może zapychać pory, rozpuszczalnik, zwiększa lepkość, nadaje jedwabistość), Isopropyl Myristate (pochodzenie naturalne - nawilża, uelastycznia, zmiękcza, wygładza), Glyceryl Stearate (emulgator - zmiękcza, wygładza, nawilża), PEG-100 Stearate (emulgator - myje, wytwarza pianę), Ceteareth-20 (środek myjący, zmiękczający), 




Kaolin (glinka biała - matuje, pochłania nadmiar sebum, działa antybakteryjnie, kojąco i ściągająco), Charcoal Powder (sproszkowany węgiel aktywny - absorbuje, przyciąga i zatrzymuje zanieczyszczenia ze skóry, działa antybakteryjnie i przeciwzapalnie, walczy z trądzikiem i przetłuszczaniem skóry), Threalose (cukier grzybowy pochodzenia naturalnego - nawilża), Helianthus Annuus Seed Oil (olej z nasion słonecznika - działa przeciwzapalnie, tworzy film, nie zapycha porów, wygładza, regeneruje), Phenoxyethanol (konserwant), Pumice (pumeks - ścierniwo, substancja złuszczająca), Parfum zapach, Allantoin (alantoina - nawilża, ułatwia gojenie, działa przeciwzapalnie i ściągająco, może uczulać), Ethylhexylglycerin (łagodny humektant, naturalny konserwant), Sodium Polyacrylate (nawilża, kondycjonuje, odżywia, tworzy film), Hydrogenated Polydecene (zmiękcza, nawilża, wygładza), PPG-5 Laureth-5 (emulgator), Tetrasodium EDTA (konserwant), Triethanolamine (regulator pH).


Cena: ok. 10 zł za 75 ml w Drogeria Natura


Moja opinia:



Peeling mieści się w plastikowej, czarnej tubce z zamknięciem o pojemności 75 ml. Posiada mnóstwo drobinek o średniej ostrości. Kolor - ziemisty. 




Peeling stosuje dwa czasem trzy razy w tygodniu. Na zwilżoną twarz nakładam sporą porcję produktu i masuje kolistymi ruchami. Drobinki są bardzo delikatne, więc nie ma mowy o mocnym pocieraniu.




Skóra po użyciu jest gładka, miękka i wygląda świeżo. Bardzo podoba mi się w nim to, że nie tylko oczyszcza skórę, ale także ją pielęgnuje. Po aplikacji moja buzia nie wymaga nałożenia kremu, bo peeling nie pozostawia jej ściągniętej, czy suchej tylko nawilżoną i odprężoną. 




Znalazłam także niewielki minus tego peelingu. Niestety pory oczyszczone są tylko na poziomie średnim. Myślę, że powodem jest fakt, że drobinki są bardzo delikatne i cały zabieg przebiega niezwykle łagodnie. Zatem nie ma mowy o podrażnieniu skóry, zaczerwienieniu, czy uczuleniu. Uważam, że dla osób nieprzepadających za mocnym oczyszczeniem skóry ten produkt może okazać się idealny.


Ktoś z Was miał już do czynienia z nowościami Marion? :)


Czytaj dalej