Strony

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą płyn micelarny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą płyn micelarny. Pokaż wszystkie posty

Płyn micelarny który polecam? - Bielenda Fresh Juice płyn micelarny detoksykujący z bioaktywną wodą cytrusową

Demakijaż pod lupą




Witajcie kochani! Jak tam przygotowania do wiosny ? Ja już czekam z utęsknieniem ! A żeby umilić ten czas sobie i Wam pogadam trochę o demakijażu twarzy 😊. Jakiś czas temu skusiłam się na płyn micelarny od Bielenda. Seria Fresh Juice ma ponoć delikatne i bezpieczne składy 💪. Jak jest na prawdę? Zaraz się przekonamy, bo będę recenzować płyn micelarny detoksykujący z bioaktywną wodą cytrusową 😊. 





Płyn zamknięty jest w plastikowej butli z wygodnym dozownikiem o pojemności 500 ml. Kosmetyk ma konsystencje wody i posiada lekko cytrusowy zapach. 

Produkt stosuje codziennie do demakijażu zarówno twarzy jak i oczu. Wylewam niewielką ilość produktu na wacik i przykładam do zamkniętej powieki. Po kilku sekundach delikatnie przecieram i usuwam tusz do rzęs bądź inne produkty, które są na powiece. W następnej kolejności usuwam resztę makijaż z twarzy. Cały zabieg trwa dosłownie maksymalnie pół minuty. 





Płyn micelarny Fresh Juice od Bielenda na świetnym poziomie usuwa makijaż i pozostawia skórę praktycznie czystą. Jednak mimo wszystko po użyciu płynu zawsze myje twarz żelem i dopiero nakładam pielęgnację. Produkt nie stanowi w żadnym razie kosmetyku pielęgnacyjnego, a tylko i wyłącznie oczyszczający, który dodatkowo pozostawia powłokę. Dlatego jestem zdania, że jego pozostałości należy zmyć. 

Buzia po użyciu kosmetyku Bielenda jest napięta i lekko ściągnięta oraz błyszcząca. 





Kosmetyk ma duża pojemności, a ja osobiście zwracam na to dużą uwagę. Z racji tego, że produkty do demakijażu dosłownie idą jak woda. Duży pojemnik to dla mnie spora wygoda i oszczędność. 

Produkt stosuje około 2 miesięcy i z całą pewnością mogę potwierdzić, że nie podrażnia skóry twarzy ani wrażliwej skóry wokół oczu. Zdarza się, że demakijaż wykonuje dosłownie w biegu i bywało tak nie raz, że niewielka ilość wpływała mi do oka. Ale nie zaobserwowałam jakiegokolwiek podrażnienia, czy nawet pieczenia bądź późniejszego łzawienia. Produkt jest neutralny dla oka i z powodzeniem mogę go polecić dla bardziej wrażliwych. Skóra twarzy również nie była nigdy podrażniona, ani zaczerwieniona. 





Jeśli chodzi o skład to jest on bardzo dobry. Znajdziemy tutaj zaraz po wodzie ekstrakt z cytryny, sok z limonki, pantenol, kwas salicylowy. Zatem nie ma w nim nic co mogłoby źle wpływać na skórę i nasz organizm. Produkt moim zdaniem niepolecany dla mam spodziewających się dziecka z powodu dwóch składników. Dla niespodziewających się (:D) będzie w porządku. 





Detoksykujący płyn micelarny Fresh Juice od Bielenda jest na prawdę świetnym rozwiązaniem dla osób zabieganych, bo jest dobrze tolerowane przez skórę. Ponadto świetnie oczyszcza buzię z makijażu i zanieczyszczeń. Poza tym pojemność jest bardzo duża, a cena niezbyt wysoka. Mogę Wam go z całą pewnością polecić 😍. 


Czytaj dalej

Piękne rzęsy za sprawą płynu micelarnego ? - Lirene DermoProgram Duo płyn micelarny z olejkiem rycynowym

Kilka słów o demakijażu



Jak widzicie zawartość tej wielkiej butli właśnie sięga dna, więc czas na recenzję! Dzisiaj na tapet biorę Duo płyn micelarny z olejkiem rycynowym od Lirene DermoProgram. Od kilku miesięcy w moje łaski powróciły płyny micelarne. Mój demakijaż do niedawna opierał się na rozpuszczaniu makijażu olejkiem i zmywaniu pozostałości żelem do twarzy. Jednak od jakiegoś czasu zauważyłam, że coś zapycha moją cerę i coraz częściej pojawiają mi się nie tylko wypryski, ale wręcz głębokie bomby, które nie sposób wyplewić. Tak więc stopniowo zaczęłam odstawiać olejki z mojej pielęgnacji. Pozbyłam się nie tylko tych do demakijażu, ale także tych, które nakładałam jako regenerację np na noc.




Z racji tego, że nigdy nie używałam mleczka do usuwania makijażu (no może jedynie w zamierzchłej przeszłości) to pobiegłam do pobliskiego Rossmanna i kupiłam pierwszy lepszy płyn micelarny, który będzie nadawał się do zmywania makijażu oczu. Moją uwagę przykuł właśnie ten duo płyn od Lirene. 

Produkt zamknięty jest w przezroczystej butli o pojemności aż 400 ml. Płyn posiada dwie fazy - wodną i olejową, które przed użyciem należy zmieszać poprzez wstrząśnięcie butelki.




Kosmetyk jest całkiem wydajny, bo dopiero sięgam dna, a stosuję go już kilka miesięcy (co najmniej 3). Zaznaczę jednak, że usuwam nim jedynie makijaż oczu. Dlaczego? Dlatego, że produkt zawiera olej rycynowy, a że postanowiłam ograniczyć jego użycie na twarzy to stosuje je jedynie do oczu. Zresztą takie jest też jego przeznaczenie. Producent zapewnia, że zawarty w płynie olej rycynowy poprawi kondycję rzęs.




Jeśli miałabym się odnieść właśnie do tej obietnicy to z mojego kilkumiesięcznego punktu widzenia mogę Was zapewnić, że w żaden nawet najmniejszy sposób nie poprawił jakości moich rzęs. Nie miałam jakichś wielkich złudzeń, co do tego, że płyn micelarny, który na skórze i rzęsach pozostaje jedynie przez maksymalnie minutę (bo potem zmywam twarz żelem) będzie w stanie zatrzymać ich wypadanie bądź je zagęścić.

Poza tym kosmetyk całkiem nieźle usuwa makijaż oczu. Świetnie radzi sobie z tuszem, czy cieniami, pigmentami i brokatem. Nie używam kosmetyków wodoodpornych, więc nie wiem, czy by sobie z nimi poradził.




Pozostawia skórę lepką i tłustą dlatego, gdy skończę już demakijaż oczu i twarzy (do zmywania twarzy stosuję inny płyn micelarny) używam żelu do twarzy, aby pozbyć się pozostałości.

Płyn nigdy mnie nie podrażnił, a był testowany w różnych warunkach. Nie zawsze mam czas na spokojny demakijaż. Czasem robię go w biegu z jedną nogą w wannie (...) i zdarza się, że produkt wpłynie mi do oka. Jednak nigdy nie czułam z tego powodu jakiegoś dyskomfortu. Nie zauważyłam zaczerwienienia ani pieczenia.




Moim zdaniem duo płyn micelarny od Lirene jest na prawdę fajny. Miło mi się go używa, choć cudów nie robi. To prosty kosmetyk, od którego oczekuje jedynie, by nie podrażniał oczu ani skóry wokół i w tym miejscu sprawdza się znakomicie. Znacie go ? Czekam na Wasze opinie !


Czytaj dalej

Czy produkt do wszystkiego może okazać się do niczego ? - Lirene physio-micelarny żel do oczyszczania twarzy z algą morską

Wielofunkcyjny, ale czy na pewno?





Witajcie po małej przerwie :) bardzo mi miło, że moja nieobecność nie była dla Was obojętna ! Dziękuję za wszystkie wiadomości i wsparcie :) :*. Dziś biorę na tapet (podobno) wielofunkcyjny żel do oczyszczania twarzy od Lirene. Swoją świetność miał już dawno temu, ale do mnie trafił stosunkowo niedawno i właśnie teraz chciałabym się z Wami popierdzielić swoimi spostrzeżeniami.  

Opis produktu:

Zespół Naukowców Laboratorium Naukowego Lirene zainspirowany ideą kompleksowego oczyszczania i pielęgnacji skóry stworzył innowacyjną Technologię Algae Pure, opartą na synergii działania składników oczyszczających oraz intensywnie pielęgnujących alg. Zapewnia ona działanie na kilku poziomach:

precyzyjny demakijaż i usunięcie wszelkich zanieczyszczeń, intensywne nawilżenie i wygładzenie, złagodzenie podrażnień i odświeżenie.





Micelarna formuła żelu, nie zawierająca mydła, umożliwia dogłębne oczyszczenie skóry. Morska alga, to unikalny składnik aktywny, pochodzący z Ameryki Północnej i charakteryzujący się wysoką zawartością witamin z grupy B i aminokwasów. Głęboko nawilża skórę. Wosk z mango odżywia i zmiękcza naskórek, przywracając komfort skórze. D-Pantenol łagodzi podrażnienia i wygładza


Cena: ok. 16 zł za 200 ml w Rossmann



Skład:

Aqua (Water) woda, Polysorbate 20 (detergent otrzymywany z oleju kokosowego - usuwa tłuszcz i nie podrażnia), Glycerin (gliceryna - nawilża), Methyl Gluceth-20 (pochodna glukozy pochodzenia roślinnego - nawilża, zmiękcza, wygładza), PEG-40 Hydrogenated Castor Oil (pochodna oleju rycynowego - usuwa zanieczyszczenia, nośnik substancji aktywnych), Betaine (Betaina czyli pochodna gliceryny - nawilża), PEG-70 Mango Glycerides (środek czyszczący - nawilża, nie jest niebezpieczny dla skóry), Hydroxyacetophenone (stabilizator), Panthenol (prowitamina B5 - nawilża, regeneruje, ułatwia gojenie), Hydroxyethylcellulose (zagęstnik), Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer (stabilizator - zwiększa lepkość), Cyclopentasiloxane (silikon - stanowi bazę kosmetyku, wyparowuje z miejsca aplikacji, nie wywołuje wyprysków, nie zatyka porów), 





Sodium Carbonate (soda - zmiękcza wodę, stosowana w kosmetykach myjących), Allantoin (alantoina - nawilża, ułatwia gojenie ran, działa ściągająco i przeciwzapalnie), Ethylhexylglycerin (łagodny humektant, naturalny konserwant), Cyclohexasiloxane (silikon - odzywia, wygładza, zmiękcza, wypełnia drobne zmarszczki, wyparowuje, nie zapycha porów), Disodium EDTA (regulator lepkości, zwiększa trwałość), Hydrogenated Starch Hydrolysate (syrop kukurydziany - nawilża, zmiękcza, wzmacnia, działa ochronnie), Aphanizomenon Flos-aquae Extract (ekstrakt z błękitnej algi - głęboko nawilża), Phenoxyethanol (konserwant), Potassium Sorbate (konserwant), Parfum (Fragrance) zapach.


Opakowanie i konsystencja:

Żel zamknięty jest w plastikowej, błękitnej, lekko przezroczystej butelce z pompką o pojemności 200 ml. Żel jest bezbarwny o lekkim zapachu.


Moja opinia:

Żel totalnie nie przypadł mi do gustu. Stosowałam go przeważnie zgodnie z pierwszym sposobem jego przeznaczenia, czyli do użytku z wodą. Pierwsze co mu zarzucam to fakt, że się nie pieni. Nie lubię pocierać twarzy samą wodą, a takie właśnie mam odczucia przy użyciu tego żelu. Produkt daje niewielki poślizg, ale jednak to nie to samo, co piana.






Kolejna sprawa to niewystarczające domywanie. Przy porannej toalecie tego nie zauważyłam, ale przy wieczornej po uprzednim demakijażu twarzy już tak. Najpierw zaczynam od zmycia makijażu olejkiem, który go rozpuszcza i upłynnia. Potem pozostałości zmywam żelem. Następnie przecieram twarz tonikiem. Ku mojemu zdziwieniu na waciku z tonikiem znalazłam sporą ilość niedomytego podkładu :o ... trochę mnie to zdziwiło, bo każdy poprzedni żel zmywał go na dobrym poziomie i wacik z tonikiem był praktycznie czysty.

Tylko raz użyłam go w formie żelu micelarnego do zmycia makijażu i byłam niezadowolona. Produkt nie oczyścił dostatecznie twarzy, a po zastosowaniu skóra była mocno lepka. Zmuszona byłam opłukać twarz wodą, choć na opakowaniu pisze, żeby produktu już nie spłukiwać.





Zapach też nie należy to najprzyjemniejszych. Niby orzeźwiający, ale jednak coś mi w nim nie pasuje.

Do plusów mogę zaliczyć jego delikatność. Cera po użyciu nigdy nie była podrażniona. Nie doznałam uczulenia ani zaczerwienienia. Zatem dla cery wrażliwej powinien być odpowiedni. Ponadto całkiem nieźle nawilża skórę.

Niestety ja potrzebuje zdecydowanie mocniejszego oczyszczenia i ten żel nie jest dla mnie wystarczający.




Macie swoje spostrzeżenia na temat tego wynalazku? :)


Czytaj dalej

Jak w szybkim tempie podrażnić wrażliwą skórę wokół oczu - Płyn micelarny AA Hydro Algi różowe do demakijażu twarzy i oczu

Cera sucha i mieszana powinna być szczególnie pielęgnowana




Opis produktu: 

AA Hydro Algi różowe to linia kosmetyków wykorzystujących pielęgnacyjne właściwości alg różowych, zapewniających kompleksową detoksykację skóry.

Płyn micelarny do demakijażu twarzy i oczu pozostawia skórę oczyszczoną oraz nadaje uczucie świeżości i nawilżenia.

Algi różowe - oczyszczają komórki skóry z toksyn oraz zatrzymują cenne składniki mineralne, zapewniając młody wygląd i gładką skórę.
Struktury micelarne - skutecznie usuwają makijaż i wszelkie zanieczyszczenia z powierzchni skóry.
Kwas hialuronowy - wygładza skórę i poprawia jej zdolność do nawilżenia.
Hydro-Derm System 24h - dwupoziomowy kompleks nawilżający, zapewnia natychmiastowe nawilżenie oraz zabezpiecza skórę przed utratą wilgoci.





Testowany dermatologicznie z udziałem osób z alergicznymi chorobami skóry.
Nie zawiera kompozycji zapachowej.
Nie zawiera barwników.
Nie zawiera parabenów.
pH neutralne dla skóry.


Skład: 

Aqua (woda), Glycerin (gliceryna - nawilża), Pentylene Glycol (glikol pentylenowy - rozpuszczalnik, nawilża), Polysorbate 20 (detergent otrzymywany z oleju koksowego - nie podrażnia skóry), Propylene Glycol (glikol propylenowy - nawilża, ułatwia penetrację substancji wgłąb skóry), Sodium Cocoamphoacetate (delikatna substancja myjąca otrzymywana z kokosa, nie podrażnia), Jania Rubens Extract (wyciąg z alg różowych - usuwa toksyny i zanieczyszczenia, wygładza), Hydrolyzed Caesalpinia Spinosa Gum (emulgator/stabilizator - działa nawilżająco), Sodium Lactate (zmiękcza, złuszcza naskórek, nawilża, nie podrażnia, reguluje poziom pH), Sodium Hyaluronate (pochodna kwasu hialuronowego - intensywnie nawilża, zmiękcza, wygładza), Caesalpinia Spinosa Gum (stabilizator), 





Allantoin (alantoina - nawilża, ułatwia gojenie, działa przeciwzapalnie i ściągająco), Fructose (cukier prosty - nawilża, zmiękcza), Urea (mocznik - nawilża, zmiękcza, złuszcza, ujędrnia, wygładza), Maltose (wypełniacz - nawilża), Sodium Chloride (substancja polerująca, ścierająca), Panthenol (prowitamina B5 - nawilża, koi podrażnienia), Sodium Hydroxide (regulator pH, dozwolony w ograniczonym stężeniu), Sodium PCA (nawilża, zmiękcza, uelastycznia), Trehalose (składnik pochodzenia naturalnego - zatrzymuje wilgoć, nawilża, redukuje zapach potu), Glucose (cukier prosty - nawilża, uspokaja cerę), Ethylhexylglycerin (łagodny humektant, naturalny konserwant), Citric Acid (kwas cytrynowy - naturalny konserwant), Phenoxyethanol (konserwant), Potassium Sorbate (konserwant).


Cena: 14 zł za 200 ml w Rossmann


Opakowanie i konsystencja:




Płyn mieści się w plastikowej, przezroczystej butelce z zamknięciem o pojemności 200 ml. Konsystencja wodnista, nieoleista i bezbarwna.


Moja opinia:

Płyn micelarny AA Hydro Algi różowe stosowałam przez 2 miesiące do demakijażu zarówno twarzy jak i oczu. Kosmetyk jest bezwonny. Aplikacja przebiega bardzo łatwo - na wacik wylewam odpowiednia ilość produktu i pocieram twarz. Z kolei usuwając makijaż z oczu najpierw przykładam wacik na kilkanaście sekund do powiek, po czym delikatnie usuwam tusz, cienie itd.





Niestety z przykrością muszę stwierdzić, że płyn sprawdził się tylko w 50 %. Usunięcie makijażu twarzy nie stanowi najmniejszego problemu. Produkt całkiem dobrze zmywa puder, podkład, róże i rozświetlacze. Pocieranie wacikiem wytwarza delikatną piankę, a więc mamy uczucie odświeżenia i oczyszczania. Zbyt intensywne pocieranie wywołuje u mnie pieczenie twarzy, które szybko mija. Specyfik pozostawia skórę czystą i nawilżoną, lecz nieprzyjemnie lepką. Przy stosowaniu innych płynów micelarnych raczej mi to nie przeszkadza, ale w tym przypadku nie mogę tego wytrzymać. Od razu po demakijażu, zanim wklepie krem, muszę umyć buzię.

Produkt nie sprawdził się zupełnie do demakijażu oczu. Nawet bardzo ostrożna aplikacja kończy się szczypaniem, pieczeniem i mocnym dyskomfortem. Co prawda efekt ustępuje po umyciu twarzy, ale jest na tyle nieprzyjemny, że nie stosuje już tego produktu do usuwania makijażu z powiek.





Skład nie przedstawia się najgorzej i nie wiem co mogło wywołać u mnie podrażnienie podczas stosowania. Pomimo tego kosmetyk nie wpłynął niekorzystnie na stan mojej skóry, nie wywołuje długotrwałej alergii, nie zapycha porów, nie sprzyja powstawaniu wyprysków. Jednak mimo wszystko płyn micelarny AA nie sprostał moim wymaganiom.



Jakie macie doświadczenia z kosmetykami AA? :)


Czytaj dalej

Najlepszy płyn micelarny - Tołpa Dermo face, physio

Płyn micelarny do mycia twarzy i oczu - hipoalergiczny. Skóra wrażliwa i bardzo wrażliwa.




Opis produktu: 

Płyn micelarny do mycia twarzy i oczu. Łagodzi podrażnienia przywraca komfort. Hypoalergizny. Skóra: wrażliwa i bardzo wrażliwa. 

Wiemy, że podrażnienie to sygnał. W ten właśnie sposób skóra informuje, że potrzebuje pomocy. Nam nie pozostaje nic innego jak tylko zapewnić jej pielęgnację, która: łagodzi podrażnienia, regeneruje skórę oraz posiada fizjologiczne pH. Nasz dermokosmetyk usuwa makijaż i zanieczyszczenia. Jest delikatny i ma fizjologiczne pH, dzięki czemu można go używać również do demakijażu oczu. Łagodzi podrażnienia i zaczerwienienia. Pozostawia uczucie komfortu. Jest przeznaczony do stosowania bez użycia wody. 





Małe wielkie składniki: torf tołpa.®, hialuronian sodu. Może być tak, że niektóre nasze składniki posiadają zagadkowe nazwy. Ale prawda jest taka, że żaden z nich nie znalazł się tutaj przypadkowo. I z tego jesteśmy dumni. 0%: alergenów, sztucznych barwników, PEG-ów, SLS-u, donorów formaldehydu. 

Tak: łagodne substancje myjące, naturalny kolor, roślinne składniki aktywne, fizjologiczne pH, konserwanty, opakowanie bezpieczne dla środowiska – poddawane recyklingowi. Przebadany w Klinice Dermatologii, Wenerologii i Alergologii Akademii Medycznej.


Skład: 

Aqua (woda), Poloxamer 184 (substancja myjąca - bardzo łagodna dla skóry), Polysorbate 20 (detergent pochodzenia naturalnego, otrzymywany z oleju kokosowego - usuwa zanieczyszczenia, nie podrażnia skóry), Disodium Cocoamphodiacetate (bardzo delikatna substancja myjąca, otrzymywana z kokosa - nie powoduje podrażnień), Propylene Glycol (glikol propylenowy - nawilża, ułatwia penetrację składników w głąb skóry), Peat Extract (ekstrakt z torfu - działa przeciwzapalnie, bakteriobójczo, ściągająco, łagodzi podrażnienia), Sodium Hyaluronate (pochodna kwasu hialuronowego - intensywnie nawilża, tworzy film, zmiękcza, wygładza), Sodium Chloride (substancja polerująca, ściągająca, redukująca nieprzyjemny zapach), Disodium EDTA (reguluje lepkość, zwiększa trwałość kosmetyku), Sodium Citrate (regulator pH), Sodium Hydroxide (utrzymuje odpowiednie pH), Citric Acid (kwas cytrynowy - naturalny konserwant, rozjaśnia, działa ściągająco), Parfum (zapach), Methylparaben (naturalny paraben, występuje w borówce amerykańskiej - konserwant), Propylparaben (konserwant), Methylisothiazolinone (konserwant).




Cena: 28 zł za 200 ml w Rossmann lub na stronie Tołpa


Opakowanie i konsystencja: 

Płyn micelarny znajduje się w plastikowej, przezroczystej buteleczce z zamknięciem o pojemności 200 ml. Zamknięcie jest sprawne, butelka poręczna i odporna na upadki. Płyn - przezroczysty. 


Moja opinia: 

Pierwsza rzecz, o której po prostu muszę wspomnieć to ZAPACH. Jak do tej pory nie spotkałam się z płynem micelarnym, który by tak pięknie pachniał... Wyczuwam słodycz, kwiaty i orzeźwienie ! Cudowny, cudowny i jeszcze raz cudowny !





Od dwóch miesięcy używam tego płyny do zmywania makijażu twarzy i oczy. Po tym czasie mogę z czystym sumieniem napisać, że to pierwszy płyn micelarny, z którego jestem w 100 % zadowolona. Kosmetyk dokładnie usuwa z twarzy zanieczyszczenia, podkład, puder, róż czy bronzer. Skóra po użyciu jest odświeżona, oczyszczona i nawilżona. Na twarzy wyczuwalna jest lepka warstwa, która mi osobiście nie przeszkadza, bo dzięki niej skóra jest bardzo elastyczna i sprężysta. 

Demakijaż oczu odbywa się równie szybko i komfortowo. Wystarczy nasączony płynem wacik przyłożyć na klika sekund do zamkniętego oka i delikatnie usunąć tusz, cienie, eyeliner. Płyn nigdy nie podrażnił mi wrażliwej skóry wokół oczu. Nawet gdy nieopatrznie dostał się do oka nie czułam pieczenia czy dyskomfortu. 





Rzeczywiście przyznaję - łagodzi podrażnienia. Niejednokrotnie przekonałam się, że skóra zaczerwieniona i potrzebująca ukojenia znajdzie go po użyciu płynu micelarnego Topła. Dla mnie to dużo, a nawet bardzo dużo !

Te obietnice producentów co do idealnego składu pozbawionego alergenów, sztucznych barwników, PEGów, SLS i formaldehydu zawsze mnie trochę śmieszą. Bo ilekroć czytam takie opisy, a potem patrzę na skład przeważnie spotykam się z czymś zupełnie przeciwnym. Producenci piszą nie ma SLS to znajduję SLES lub ALES. Piszą, że produkt nie ma konserwantów to znajduje alkohol (działa tak samo). Dlatego też nie dowierzałam i tym razem. A zatem spójrzcie na skład. Jest IDEALNY. :D


Czy polecam? 
Oczywiście !
Szmaragdowy Deszcz




Czytaj dalej