Strony

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lifestyle. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lifestyle. Pokaż wszystkie posty

Nowości z Dresslily - pędzle do makijażu i Honor Band 4R-C66

Nowości



W dzisiejszym poście znajdziecie coś nie tylko dla koneserów makijażu, ale także elektroniki. Niedawno dotarła do mnie paczuszka z Dresslily, w której znalazłam przepiękne pędzle do makijażu oraz Honor Band 4R-C66. 




Zacznę od pędzli, bo mam już je w użyciu i niesamowicie przypadły mi do gustu. W zestawie mamy 6 pędzli: 3 do makijażu twarzy, 2 do makijażu oczu i szczoteczka do stylizacji brwi.


1 - 2 - 3


Największy, puchaty, skośny pędzel (nr 3 na zdjęciu) świetnie nadaje się do aplikacji sypkiego pudru na całą twarz. Kolejny pędzel (nr 1) o równo ściętym i dość zbitym włosiu używam do rozprowadzenia podkładu płynnego. Po czym zwykle podkład doklepuje gąbką. Kolejny dość płaski pędzel (nr 2) o mięciutkim włosiu dobrze sprawdza mi się w aplikacji rozświetlacza. 




Pędzle do makijażu oczu mają zdecydowanie twardsze włosie, ale mimo to miłe w użyciu. Nie znalazłam jeszcze zastosowania dla tego pierwszego na zdjęciu powyżej. Ze szczoteczką do brwi trzeba uważać, bo grzebyk jest metalowy i można zrobić nim sobie krzywdę.




Honor Band 4R-C66 stworzony dla biegacza, posiada niewielki wyświetlacz i silikonową bransoletkę zapinana na metalową zapinkę. Wykonanie jest solidnie, dlatego myślę, że sprawdzi się w wymagających warunkach.






Znajdziemy w nim takie funkcje jak licznik dystansu, kalorii, snu, kroków oraz podstawowe parametry, czyli data, godzina etc. Można go połączyć z aplikacją i wtedy zyskujemy więcej ustawień.


Pędzle - KLIK

Honor Band 4R-C66 - KLIK 


Here are the new arrival:
It's time to refresh your wardrobe! DressLily prepare the best high-quality but low-prices products for you, make you free under all occasion for Monday to Friday
3. Free Shipping for orders over $45.00 
20% Discount code: GBJKNO
($30-$6,$50-$10, $80-$16, $100-$20, $150-$30, $200-$40, $300-$60")

Czytaj dalej

Tag o włosach - opowiadam o moim włosomaniactwie

Wyznania włosomaniaczki






Jakiś czas temu jedna z moich czytelniczek zaproponowała mi napisanie wpisu "o mnie". Na taki się nie zdecydowałam, bo jednak tematyka bloga kręci się głównie wokół włosów i kosmetyków, a nie typowego lifestylu. Ostatecznie wybrałam tag o włosach. Oczywiście nie wykluczam napisania w przyszłości wpisu w stylu "poznajmy się bliżej", ale póki co zapraszam Was na moje włosomaniacze wyznania :)

P.S. klikając w poszczególne zdjęcie - otworzy Wam się post, z którego pochodzi :)







1. Do codziennego mycia włosów używasz mocniejszego szamponu/delikatnego szamponu/odżywki?


Przeważnie jest to delikatny szampon np. TEN, TEN, TEN lub TEN. Jednak czasami zdarza się, że moje włosy potrzebują mocniejszego oczyszczenia. Jeśli są bardzo obciążone, smętnie zwisają, szybko przetłuszczają się, gdy pojawia się łupież - wtedy zmuszona jestem zafundować im kilkudniowe mycie włosów szamponem z SLSem lub pochodną substancją, np. TEN lub TEN.






2. Wolisz długie, czy krótkie włosy?


U obcych ludzi uwielbiam podziwiać długie i zadbane włosy. W swoim życiu miałam różne długości włosów. Spotkałam się z opinią, że w tych najkrótszych (za ucho) wyglądałam najkorzystniej. Bardzo dużo czasu zajęło mi podjęcie decyzji o skróceniu włosów do ramion. Ciężko było mi się rozstać z długością niemalże do pasa. Idąc do fryzjera byłam pewna, że chociaż zaszklą mi się oczy nad upadającymi centymetrami i zaprzepaszczonym wysiłkiem jaki włożyłam w ich pielęgnację. Nawet nie wyobrażacie sobie jaką radość wtedy poczułam 😀. Od fryzjera wyszłam z lekką, zwiewną i zdecydowanie wygodniejszą fryzurką. Pokażę Wam ją pod koniec.








3. Co najbardziej cenisz w swoich włosach?


Ciężkie pytanie ;D. Nie cienię ich jakoś szczególnie, bo nie uważam, że to szczyt marzeń i moich możliwości. Poza tym to tylko włosy :D





4. Ulubiony produkt/półprodukt do stylizacji włosów to...


Nie używam takich produktów, bo nie stylizuję włosów. 





5. Jak wyglądały początki Twojego włosomaniactwa?


Bardzo zwyczajnie. Podejrzewam, że jak większość z Was tak samo i ja zaczęłam od olejowania i głównie wokół niego kręciło się moje włosomaniatwo. Czytając mnóstwo włosowych blogów nastawiona byłam na to, że na efekty należy poczekać, więc kiedy się pojawiły była to dla mnie ogromna motywacja do dalszej drogi. Potem wpadłam na pomysł założenia bloga, dlatego nie mogę pochwalić się moimi postępami, bo zwyczajnie nie uwieczniałam ich na zdjęciach przed powstaniem bloga.








6. Czy miałaś momenty kryzysu podczas pielęgnacji?


Miałam. Co ciekawe było to całkiem niedawno, a nie jak wszyscy się spodziewają - na początku. Zaczęło się rok temu, kiedy to zauważyłam, że moje włosy stoją w miejscu. I to wcale nie pod względem długości. Chodziło mi o ich jakość, były bez wyrazu, niby długie, lecz cienkie i matowe. Ten okres beznadziei trwał pół roku i w dużej mierze zawdzięczam go ciąży. Próbowałam różnych eksperymentów i zawsze skończyło się jeszcze gorzej. Dopiero po jakimś czasie odkryłam, że czas na zmianę pielęgnacji. Odstawiłam zbyt częste olejowanie i na jakiś czas zrezygnowałam z zabezpieczania końcówek. Okazało się, że tego im było trzeba. Włosy odżyły i stały się bardziej sprężyste i sypkie.





7. Twoja ulubiona fryzura nocna?


Przerzucam włosy przez poduszkę lub śpię w warkoczu.










8. Twój sposób na włosy pełne objętości?


Chciałabym go mieć :D sposobów na włosy pełne objętości ciągle szukam :).





9. Czym i jak często czeszesz włosy?


Miałam kilka romansów z różnymi szczotkami, np z włosiem dzika, drewnianymi ząbkami czy grzebieniami (o tym tutaj). Ostatecznie, zawsze wracam do mojego "niezawodnego" Tangle Teezera, aż nagle odkryłam cudowną  szczotkę. Mowa oczywiście o wspaniałej szczotce Abody z Aliexpress, z którą się już nie rozstaję. 









10. Twój ulubiony produkt włosowy?


Podejrzewam, że mam ich sporo więcej niż pamiętam w tej chwili. Już kiedyś były na blogu wpisy typu "mój ulubiony..." i wyłoniłam wtedy kilka produktów, które spodobały mi się najbardziej w pielęgnacji moich włosów. Jeśli chodzi o szampon to był to Yves Rocher Volume (recenzja) i na tamtą chwilę był to mój zdecydowany faworyt. Teraz sytuacja się trochę zmieniła i to zaszczytne miejsce zajmuje szampon Equilibra (recenzja).

Co do masek - zdecydowany prym wiedzie okrzyknięta Anwenówka do średnioporowców (recenzja). Z nieco tańszych wersji uwielbiam Kallosy :) np. Omega, Jagoda, Banan. 




Jeśli chodzi o odżywki to od dawna nadal moimi ulubionymi pozostają: wersja z olejami Isana Oil Care (recenzja) i wersja nawilżająca również Isana limonka i aloes (recenzja). Całkiem nieźle sprawdziły się u mnie także te produkty TU i TU. Więcej poczytacie w recenzjach. 

Seria Wellness & Beauty to zdecydowanie moje ulubione oleje do olejowania (recenzja, recenzja). Podejrzewam, że w dużej mierze to zasługa tego, że są to mieszanki kilku olejków, a jak dobrze wiecie kilka na raz ma większe szanse na powodzenie niż jeden :). Na prawdę fajnie sprawdza się także moje najnowsze odkrycie, czyli Loton SPA & Beauty Oil Therapy (tutaj). 




Mam też swoją ulubioną mgiełkę do włosów. Jest nią Gliss Kur Oil Nutritive (recenzja) i jak na razie nie znalazłam lepszej od niej. 

Do zabezpieczania końcówek upodobałam sobie eliksir 8w1 Eveline (recenzja) i uważam, że to świetny silikonowy produkt. Kiedyś bardzo lubiłam olejki orientalne z Marion (recenzja) i nadal uważam, że są całkiem niezłe :).




11. Jaki jest Twój włosowy cel?

Przede wszystkim - nie niszczyć włosów. Nie mam wielkich wymagań co do nich, bo uważam, że są zacznie ważniejsze priorytety. Długość jaką mam aktualnie bardzo mi odpowiada. Stan ogólny włosów mógłby być lepszy, ale natłok innych codziennych zajęć mocno ogranicza mi czas na zajmowanie się włosami. Gęstość i grubość to coś nad czym ciągle ubolewam, bo nie mogę osiągnąć wymarzonych rezultatów. Jednak natury nie oszukam :). 


AKTUALNA DŁUGOŚĆ



12. Na jaki kolor nigdy nie zafarbujesz swoich włosów?

Czarny. Źle się czuję w ciemnych kolorach. Miałam kiedyś dość mocny brąz i zupełnie mi nie pasował. 




13. Ile dziennie czasu poświęcasz swoim włosom?

Aktualnie bardzo mało. Na co dzień ograniczam się do szamponu, odżywki i serum na końcówki. Bardziej rozbudowaną pielęgnację staram się wykonywać przynajmniej raz w tygodniu, a czas jaki na to poświęcam jest na prawdę różny.


14. Twoje ulubione włosowe blogi to.... :)

Nikogo nie zaskoczę jak wymienię jako pierwszą Anwen - zdecydowanie najlepszy, najbardziej profesjonalny blog o włosach pisany lekkim piórem. Bardzo lubię zaglądać również do dziewczyn - Anszpi, czy Hair Witch Project gdzie zawszę znajdę ciekawe pomysły na pielęgnacje i niezwykle rzetelne recenzje. Kiedyś często zagłębiałam się w szalenie długie i bardzo ciekawe posty Ewy z bloga Włosy na emigracji, ale niestety Ewa już od dawna nie pisze :(.




Jeśli znacie jakieś ciekawe blogi włosowe to zostawcie link w komentarzu :). Chętnie zajrzę, bo lubię poznawać nowe miejsca w sieci :).


15. Czy jesteś zadowolona ze swoich włosów?

Tak. Choć wiem, że jeszcze sporo im brakuje to jednak doceniam to co osiągnęłam i jestem z nich zadowolona :). Aktualna długość do łopatek na tym etapie życia zdecydowanie bardziej mi odpowiada :) mamy będą wiedziały dlaczego. 


Jeśli macie do mnie jeszcze jakieś pytania to piszcie w komentarzach :)


Czytaj dalej

Instagram Mix luty 2019

Tak minął luty 2019




Znaczne od jedzonka, bo luty choć krótki to okazał się bardzo obfity kulinaria 😜. Ile pączków zjedliście w tłusty czwartek ? Ja swoje zrobiłam sama. Wyszły na prawdę przepyszne i 15 całkiem sporych sztuk zniknęło w oka mgnieniu.




Mój kolejny wypiek, który totalnie podbił Wasze serca to obłędnie pyszne fitbabeczki z przepisu Słodka Obsesja 😍. Na prawdę proste i szybkie w wykonaniu.




Macie pomysł na szybkie fitśniadanie ? Ja tak ! Często królują u mnie musy owocowe. Tym razem postawiłam na jabłka i szpinak 😀 . Moim zdaniem połączenie idealne. 




Żeby nie było tak całkiem fit to mam też coś dla koneserów prawdziwej kawy... Niby zwykła kawa, a tak cieszy 😻. Moja wersja z mlekiem sojowym. 




A teraz czas na przypomnienie Wam moim wpisów. Dla zagubionych włosomaniaczek mam poradnik Jak Poprawnie Olejować Włosy. Znajdziecie go TUTAJ. Na zdjęciu widzicie mój ostatnio ulubiony olejek do włosów.




Myślę, że wpis o balsamowaniu ciała wciąż jest na czasie, więc polecam Wam zerknąć TUTAJ. Przedstawiam kilka produktów, które zdecydowanie mogą Wam się przydać.




Ostatnio dużo możecie poczytać u mnie o kosmetykach drogeryjnych. Skupiam się głównie na tych łatwo dostępnych cenowo i tym sposobem powstał wpis o szamponie Isana, który do składowych cudów nie należy, ale świetnie działa na moje włosy. 




Kogoś jeszcze ominęła historia mojej niezbyt udanej hybrydy ? Jeśli tak to TUTAJ zapraszam na wpis. 




Ferie okazały się całkiem dobrym czasem spędzonym przez naszą trzyosobową rodzinkę. Nie wybieraliśmy się daleko, ale kilka miejsc udało nam się zobaczyć. Poznajecie ? Gdzie jestem ? Dziewczyny na insta już rozszyfrowały zagadkę.




Na koniec trochę mnie 😃. Zdjęcie pod tytułem "W poszukiwaniu idealnej matowej pomadki". Ta ze zdjęcia to Golden Rose i nie jestem z niej do końca zadowolona. Odbija się na szklankach i jest nietrwała. Może któraś z Was poleci matową szminkę ? 





Czytaj dalej

Instagram Mix styczeń 2019

Co Nowego ?


W styczniu jakoś wyjątkowo mało było mnie zarówno na blogu jak i na instagramie. Dlatego dzisiejszy przegląd będzie nieco ubogi, ale myślę że w lutym to sobie odbije 😃. Serdecznie zapraszam !




Zacznę trochę od końca, bo chce Wam pokazać w pierwszej kolejności moje nowości kosmetyczne, które dotarły do mnie pod koniec stycznia. Chodzi oczywiście o konopne masło do ciała od Efektima. Produkt już właściwie zdenkowałam i właśnie pisze jego recenzję ✎. Jesteście ciekawi ? Wiem, że część blogosfery jest już po testach, ale na razie nie czytam, żeby się nie sugerować czyjąś opinią.




Kolejne nowości to miks zakupowy z Rossmanna i Lidla. Udało mi się w końcu kupić te lidlowskie maseczki do włosów. Gdy jestem w tym sklepie nigdy o nich nie pamiętam. Jeszcze ich nie próbowałam, ale jak będą godne polecenia to dam Wam znać. Z Lidla wyszłam także wzbogacona o nowy żel do twarzy i krem do rąk z tej samej serii Food For Skin. Zacięta walka toczyła się między mną, a moim dzieckiem, które próbowało wyrwać mi kolorowe opakowanie z ręki i owocowało pierwszeństwem w kolejce 😀. Ma się te sposoby...

W Rossmannie skusiłam się na żele pod prysznic z Isany, które były w jakiejś zwrotnej cenie lekko powyżej 3 zł. Mają obłędne zapachy, więc jak przejść obojętnie ? No nie da się ! Ponadto zakupiłam bazę do hybrydy. Ktoś miał bazę Wibo i może podzielić się opinia ?




Mam nadzieję, że nikt z Was nie przegapił mojego rozdania na instagramie ! Do wygrania kosmetyki ze zdjęcia 💘. Zasady są proste i zachęcam Was do wzięcia udziału !




Pod względem kulinarnym styczeń był bardzo ubogi. Także macie tylko fotkę kakaowej owsianki.




Przyznać się ! Kto ogląda Drogi Wolności ? Uwielbiam ten serial i bardzo ubolewam nad tym, że skończył się pierwszy sezon... W oczekiwaniu na drugi zaczęłam czytać losy moich ulubionych bohaterów w pierwszym tomie Iskra.




Na zdjęciu powyżej widzicie moje włosy po koloryzacji Wellatonem 12/1, którą wykonałam jeszcze w grudniu. Myślę, że w drugiej połowie lutego uda mi się pofarbować włosy ponownie. Zrezygnowałam z Wellaton, bo widzę, że z tej farby już nie wyczaruje efektu na jakim mi zależy. W zanadrzu mam nową farbę 😎 zerkajcie na mojego insta, bo z pewnością tam uchylę rąbka tajemnicy.




Kto ma profil na instagramie ten wie, że szaleje #10yearchallenge i ja także wzięłam udział w akcji. Możecie sobie porównać Magdalena lat 19 -> Magdalena lat 29... jak ten czas leci 😲




Na koniec zostawiam Wam selfie #okularnica 💕 pozdrawiam !




Czytaj dalej

Poradnik Blondynki - A Ty jak pielęgnujesz swoje ciało zimą ? Przegląd balsamów do ciała

Ranking najlepszych balsamów do ciała na zimę



Zima to intensywny czas dla mojej skóry. W tym okresie sięgam po bardziej treściwe i wręcz tłuste kremy do twarzy, bo moja mieszana cera bardzo źle reaguje na niskie temperatury, siarczysty mróz i lodowaty wiatr. Jednak nie tylko buzia wymaga większej uwagi.

Cały okres zimowy zmagam się z bardzo suchą skórą ciała. Bez odpowiedniej pielęgnacji jest ściągnięta, szorstka i niekiedy popękana, szczególnie na dłoniach. Często swędzi, piecze, jest zaczerwieniona i podrażniona.




Po wielu próbach znalazłam swój system pielęgnacji, który pozwala mi przetrwać mrozy. Odkryłam, że najbardziej sprzyjają mi balsamy i regularne złuszczanie.

Dlatego dzisiaj mam dla Was przegląd balsamów do ciała. Swój ranking zacznę od najlepszych, a skończę na pośrednim, bo na najgorsze póki co nie trafiłam 😊.


💖 Mój numer 1 💖



Zdecydowany faworyt do zadań specjalnych - Neutrogena intensywnie regenerująca emulsja do ciała (wersja czerwona - bezzapachowa). Jeśli ktoś ma podobne do moich problemy skórne to z całego serca polecam ten balsam. Ma aksamitną konsystencję i świetnie się rozprowadza. Nie jest ani za gęsty, ani za rzadki. Po prostu konsystencja idealna. Jego dużym atutem jest brak zapachu. Dla mnie to duży plus, bo wolę kosmetyk, którego woń jest niewyczuwalna na skórze niż "teoretycznie piękny zapach", który mnie męczy.

Balsamuje nim ciało rano i wieczorem. Rewelacyjnie nawilża i natłuszcza skórę. Po nałożeniu ciałko jest sprężyste, napięte, a poziom nawodnienia utrzymuje się od aplikacji do aplikacji ! Czyli czasem ponad 14 h ! Przez cały ten czas skóra jest jedwabiście gładka i pokryta delikatną warstwą nawilżenia. Uwielbiam ten efekt "opatrunku", dzięki któremu skóra jest ukojona.

Rossmann - 23,99 zł za 400 ml


💖 Mój numer 2 💖



Moja propozycja numer 2 to niepozorne mleczko do ciała Isana Body Milk - skóra sucha. Kupując tą niebieską flachę byłam dość sceptycznie nastawiona. Dlaczego ? Raczej nie mam dobrych doświadczeń z balsamami z dolnej półki cenowej. Ale jak się okazało ten jest wyjątkiem !

Produkt ma gęstą i tłustą konsystencję. Rozprowadza się bardzo ciężko i to jego chyba jedyny minus. Trzeba się mocno napracować i omachać, żeby równomiernie rozsmarować tłusty krem. Na szczęście aplikacje umila piękny lekko pudrowy i bardzo subtelny zapach.

Po aplikacji na skórze można wyczuć tłustą warstwę, ale bez obaw - po około 30 minutach tłusta warstwa zmienia się w miłą aksamitną i gdyby nie zapach zupełnie niewyczuwalna na skórze otoczkę. Balsam utrzymuje się na ciele około 8 h.

Mleczko świetnie nawilża ale i natłuszcza skórę. W zasadzie jest to jedyny produkt w moim rankingu, który tak mocno natłuszcza.

Rossmann - 9,59 zł za 400 ml


💖 Mój numer 3 💖



Mój numer trzy to Vis Plantis Helix Vital Care nawilżający balsam do ciała ze śluzem ślimaka. Producent zapewnia, że zapach produktu jest elegancki, ale niestety mnie on trochę drażni. Absolutnie nie jest brzydki, ale w moim odczuciu niezbyt zachęcający. Woń utrzymuje się na skórze przez kilka godzin.

Balsam rozprowadza się bardzo łatwo, bo ma dość lejącą konsystencję. Pozostawia na skórze lepką i tłustą warstwę, która mniej więcej po kilkunastu minutach się wchłania. Po czym lepka warstwa zmienia się w jedwabną otoczkę, która maksymalnie utrzymuje się jakieś 4-5 h. Zatem niezbyt długo w porównaniu do innych balsamów, o których dziś pisze.

Skóra po użyciu jest gładka, nawilżona i miękka. Natłuszczona tylko minimalnie w tej pierwszej fazie tuż po aplikacji.

Myślę, że gdyby nie zapach usytuowałabym go nieco wyżej.

Rossmann - teraz promocja 8,39 zł za 400 ml


💖 Mój numer 4 💖



Mój numer 4 to dobrze zapowiadający się produkt z Evree BodyBalm Ocean Velvet balsam do ciała aksamitnie wygładzający. Ma gęstą konsystencję, ale nie aż tak bardzo jak ten z Isany. Zatem rozprowadza się całkiem przyjemnie. Otula skórę lepką, lekko tłustą warstwą, która niestety bardzo szybko się wchłania.

Posiada bardzo przyjemny zapach, który porównałabym do morskiej bryzy. Szkoda, że nie wyczuwa się go zbyt długo.

Produkt utrzymuje się na skórze, moim zdaniem, za krótko, bo tylko 4 h. A w dni bardziej intensywne niestety jeszcze szybciej się "ulatnia". To jego jedyny minus, ale dla mnie najbardziej istotny, bo właśnie tym kieruję się przy zakupie.

Po użyciu skóra jest miękka, mocno nawilżona i jedwabista. 

Rossmann - 14,99 zł za 400 ml




Tym produktem zamykam swój ranking balsamów do zadań specjalnych ! Zdecydowanie dla osób z wymagającą skorą i przy obecnych warunkach pogodnych polecam z czystym sumieniem intensywnie regenerującą emulsję do ciała od Neutrogena. Mój zdecydowany faworyt 😻


Czytaj dalej