Strony

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą hybrydy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą hybrydy. Pokaż wszystkie posty

Hybryda - Emerald nr 028 blue, Bling nr 07 silver

Błękitne




Musiałam choć na chwilę zrezygnować z różu, bo delikatnie mówiąc już mi zbrzydł, więc tym razem postawiłam na ten piękny odcień błękitu. Dla urozmaicenia dodałam jeszcze iskrzące srebro oraz niewielkie ozdoby w kształcie kwiatów.




Baza i top to produkty z Semilaca, z kolei lakiery to Emerald nr 028, czyli pastelowy, dobrze nasycony błękit oraz Bling nr 07, czyli istne sreberko ;). Do pełnego krycia wystarczyły trzy warstwy. Zarówno z krycia jak i trwałości jestem bardzo zadowolona, bo mani przetrwał prawie trzy tygodnie !






Jak Wam się podoba ? ;)


Czytaj dalej

Hybryda - Beau Gel nr 1408, Bling nr 22, nr 80, Color Vishine nr 124, nr 1579, Beau Gel 1558

Tupot małych stóp 💖




Czy są wśród nas przyszłe mamy 👶 ? Jeśli tak to dzisiaj mam propozycję właśnie dla Was 👯. Z czeluści bloggera odkopałam post z moimi pazurkami z typową, piękną stylizacją dla mamy spodziewającej się dzidziusia, którą sama dumnie nosiłam 2 lata temu.




W tamtym czasie miałam ogromną potrzebę otaczania się kolorami, dlatego każdy paznokieć zdobi inna barwa. Zacznę od kciuka, który pomalowałam lakierem Beau Gel nr 1408 jest to typowy pudrowy róż. Wystarczyły 2 warstwy. Nakleiłam na nim naklejkę wodną z różowym piórkiem. 




Na paznokciu wskazującym rozprowadziłam biel z Blinga nr 22 (także dwie warstwy), a na niej narysowałam śliczne maleńkie stópki lakierem Beau Gel 1558. 




Paznokieć środkowy zdobi również lakier Bling nr 80, czyli ciepły pastelowy róż o średnim nasyceniu. Tym razem potrzebowałam trzech warstw do pełnego krycia. 




Paznokieć serdeczny pomalowałam jednym z moich ulubionych róży (trzy warstwy) i jest to Color Vishine nr 124. Rozprowadziłam na nim efekt syrenki. Mały paznokieć pomalowany został (trzy warstwy) lakierem Color Vishine nr 1579, czyli brudnym różem.




Całość prezentuje się dość dziewczęco. Pomimo upływu 2 lat od wykonania tej hybrydy to ta kolorystyka wciąż bardzo mi się podoba. Użyłam bazy i topu z Semilaca. A na efekt syrenki położyłam top no wipe z Elite 99. 


Jak Wam się podoba? 😺


Czytaj dalej

Hybryda - Nowa baza od Wibo Real ! Hybrid, Rosalind nr 2519 heather

Wrzosowy róż



Ahoj kochani !

Dzisiaj przychodzę do Was z banalnym mani, ale w jakże przecudnym kolorze ! Te pazurki wykonałam na szalonym obrotach, prawie w biegu, ale wcale nie wyglądają niechlujnie 😄.




Jak powszechnie wiadomo podstawą w tworzeniu manicuru jest baza. Osoby, które śledzą mnie na instagramie pewnie wiedzą, że pod koniec stycznia zainwestowałam w bazę Wibo Real Hybrid. Kupiłam tylko bazę, bo top był niedostępny. Nie chcąc czekać na dostawę wypróbowałam bazę od razu. Jako topu użyłam produktu z Rosalind. Także trwałości pod względem zarysowań płytki, czy blasku nie będę oceniać. Skupię się na ewentualnych odpryskach i wstawaniu lakieru przy skórkach. Ale od  początku...




Paznokcie pokryłam bazą Wibo. Produkt jest gęsty i jak się okazało znacznie łatwiej się z nim pracuje niż z wodnistą bazą. Nic nie rozlewa się na skórki, bo produkt idealnie trzyma się płytki. Następnie położyłam dwie warstwy koloru. Był to Rosalind nr 2519, czyli brudny i zgaszony pudrowy róż. Ta barwa wpada mi trochę w sino fioletowe, a nawet trochę trupie tony. Uznajmy jednak, że to wrzos 😁. Etapem końcowym było położenie topu z Rosalind.




Teraz chciałabym nawiązać do trwałości, która nie jest najgorsza, ale mogłaby być lepsza. Hybrydę zdjęłam po 2 tygodniach noszenia. Pierwsze wstawanie przy skórkach zaobserwowałam już po tygodniu, a pod koniec dwóch tygodni odpadł jeden paznokieć. 


Lubicie takie kolory ? 💅


Czytaj dalej

Hybryda - Rosalind nr 2507 pastel red, Emerald nr 010 gold

Propozycja na Walentynki 💘



Na Święta nie zdążyłam zrobić hybrydy... okropność! Jak można siadać do wigilijnego stołu bez idealnie wykonanego mani ?! Heh oczywiście żartuje 😄. Tak się złożyło, że nie udało mi się tej hybrydki zrobić, choć plany były duże. Chcąc nadrobić uwinęłam się przed Nowym Rokiem i zrobiłam ten śliczny manicure. Dobrze, że publikuje go dopiero teraz, bo idealnie pasuje na zbliżające się Walentynki 😻. Zwykły, prostu, ale bardzo uroczy. Niestety na efektach wizualnych kończą się zalety tej hybrydy....




Użyłam bazy i topu z Rosalind, których miałam okazję używać przy ostatnim mani, czyli tu i tu. Położyłam bazę, a następnie dwie warstwy koloru, czyli również Rosalind nr 2507. Ta barwa to bardzo spokojna, totalnie zgaszona, prawie pastelowa czerwień. Na jednym paznokciu położyłam na czerwień dwie warstwy przezroczystego lakieru ze złotymi drobinkami z firmy Emerald nr 010. Na koniec położyłam top Rosalind.




Mani bardzo mi się podobał przez jakieś 4 dni. Po tym czasie ni z tego ni z tamtego odpadły dwa paznokcie. Mam na myśli oczywiście lakier - odpadł w całości. Szok i niedowierzanie 😲😬. Taka sytuacja zdarzyła mi się w życiu tylko raz. Niedługo po tym dowiedziałam się, że jestem w ciąży 😛. Haha ciążę wykluczam, więc co się stało tym razem?!




W ciągu następnych dni zaczęły odpadać kolejne paznokcie, a inne wstawały przy skorkach tak, że wystarczyło lekko pociągnąć i odchodził cały lakier. W ciągu tygodnia nie miałam już hybrydy.

Nie mam pojęcia co poszło nie tak. Bazę i top używałam już kilka razy i nic podobnego nie miało miejsca.


Macie jakieś pomysły ? 😬


Czytaj dalej

Hybryda - Color Vishine nr 124 pastel roses, Bling nr 01 nude

Pastelowe




Manicure, który wykonałam mojej siostrze wyjątkowo przypadł mi do gustu 💖. Kolorystyka idealnie do siebie pasuje, a naklejki dodają mu dziewczęcego uroku. Bardzo prosty i niezwykle śliczny mani utrzymany w pastelach.




Użyłam bazy i topu Semilac, z kolei lakiery to Bling nr 01, czyli cielisty nude. Drugi to Color Vishine nr 124, czyli pastelowy jasny róż. Do pełnego krycia oba lakiery potrzebowały czterech warstwy.






Jak Wam się podobają takie dziewczęce pazurki ? 😃


Czytaj dalej

Hybryda - Rosalind nr C21 brown cat eye, Bling nr 29 black

Trochę jesieni 



Pamiętacie kocie oko, które wykonałam jakiś czas temu w cudownym zielonym kolorze ? Jeśli nie to odsyłam Was TU. Wyszło tak przepięknie, że nabrałam ochoty na więcej ! Tym sposobem dzisiaj możecie zobaczyć kolejną odsłonę w kolorze brązu. (?) Chyba można nazwać brązem ten odcień?

Nie jestem tak zachwycona jak w przypadku zieleni. Miałam wizję nieco jaśniejszego mani, a ten wyszedł w zasadzie czarny i trochę przytłaczający.




Druga sprawa to to że robiłam go wieczorem i dopiero teraz widzę, że drobinki nie są zbyt równo ustawione 😭.

Chciałam użyć bazy z Elite 99, która przyszła do mnie jakiś czas temu z Ali. Nałożyłam ją na jedną rękę i utwardziłam. Po wyjęciu ręki z lampy okazało się, że baza uciekła z płytki i na paznokciu zrobiły się dużej wielkości ubytki w bazie. Dziwna sprawa. Nigdy się z czymś podobnym nie spotkałam. Postanowiłam pokryć te ubytki bazą Rosalind.




Na utwardzoną bazę nałożyłam jedną warstwę czarnego koloru Bling nr 29. Następnie dwie warstwy kociego oka Rosalind C21. Przy każdej warstwie ustawiałam drobinki magnesem. Na koniec nałożyłam top z Rosalind.




Jak Wam się podoba ? 😃


Czytaj dalej

Twoje paznokcie są w opłakanym stanie ? Jest na to sposób! - Orphica Touch odżywka do skórek i paznokci

Zadbaj o swoje paznokcie !




Zmagasz się z rozdwajającymi paznokciami ? Trapi Cię miękka i łamliwa płytka paznokciowa ? A może martwi Cię stan paznokci jaki widzisz po zdjęciu hybrydy ?

Myślę, że każda z nas choć raz doświadczyła w życiu tych problemów. Ja również nie jestem wyjątkiem i mój przypadek dotyczy ostatniego zagadnienia. Przy każdym zdejmowaniu hybrydy moim oczom ukazywał się coraz to gorszy stan płytki. Początkowo nie martwiło mnie to za bardzo, bo paznokcie rosną, więc ubytki odcinałam i nie było po nich śladu.





Dopiero gdy po raz kolejny zdjęłam hybrydę i moim oczom ukazał się widok nie tylko pozdzieranej płytki, ale także lichej i cieniutkiej jak papier -  zaniepokoiłam się na poważnie.

Postanowiłam coś z tym zrobić. Pierwszym krokiem był odpoczynek od hybrydy. Nie miałam jakiegoś wielkiego planu regeneracji. Miałam pod ręką tylko domowe sposoby, czyli wcieranie w skórki oraz paznokcie olejków lub kompleksu witamin A + E. Nie byłam w tym systematyczna, więc efektów nie zauważyłam.

Gdy doszły mnie słuchy, że marka Orphica wprowadziła na rynek nową linię kosmetyków do paznokci od razu wiedziałam, że muszę je mieć 😃. Dlatego kolejnym już bardziej świadomym krokiem była regeneracja przy pomocy odżywki do skórek i paznokci Orphica Touch. 





Trochę informacji...

"TOUCH odżywka po paznokci i skórek z formułą Deep Regeneration Therapy sprawia, że nawet suche i zniszczone stylizacją oraz zabiegami chemicznymi paznokcie są wzmocnione, zregenerowane oraz odpowiednio nawilżone. Naturalne składniki odżywki zmiękczają oraz pielęgnują suche skórki, dodają blasku i zapobiegają rozdwajaniu się paznokci, przez co są bardziej odporne na działanie czynników zewnętrznych. Produkt został przebadany dermatologicznie."

więcej informacji znajdziecie na stronie Orphica Touch odżywka do skórek i paznokci link (klik).




Skład odżywki do skórek i paznokci przedstawia się następująco. Postaram się go rozpisać i wyjaśnić funkcję wszystkich składników.


Skład :

Aqua woda, Propanediol (składnik pochodzenia naturalnego pozyskiwany z kukurydzy - nawilża, nośnik substancji aktywnych, stanowi bazę, naturalny konserwant), Polyacrylamide (zagęstnik, zmiękcza, wygładza, tworzy film, który zapobiega utracie wody), Hydrogenated Polydecene (emolient - zmiękcza, wygładza, nawilża), Laureth-7 (zmiękcza, nawilża, poprawia konsystencję), Ricinus Communis Seed Oil (olej rycynowy - odżywia, wzmacnia, zmiękcza), Coco-Glucoside (substancja pochodzenia roślinnego otrzymywana ze skrobi kukurydzianej i oleju kokosowego - emulgator), Magnesium Aluminum Silicate (zagęstnik, wypełniacz - wygładza, absorbuje wilgoć, utrzymuje odpowiednią konsystencję), Phenoxyethanol (konserwant - może powodować uczulenia), Ethylhexylglycerin (łagodny humektant, naturalny konserwant), 





Argania Spinosa Kernel Oil (olej arganowy - wzmacnia, regeneruje, nawilża), Crambe Abyssinica Seed Oil (olej abisyński - nawilża, wygładza, zmiękcza), Tocopheryl Acetate (stosowany zamiast witaminy E), Niacinamide (witamina B3 - nawilża, uelastycznia), Retinyl Palmitate (witamina A - odmładza, ujędrnia, rozjaśnia), Tocopherol (witamina E - wzmacnia, nawilża), Betasitosterol (związek chemiczny pozyskiwany z roślin - nawilża, uelastycznia, ujędrnia), Squalene (skwalen pozyskiwany z amarantusa i oliwy z oliwek - nawilża, odżywia, koi, działa antybakteryjnie i przeciwgrzybiczo), Disodium Edta (konserwant -może uczulać), Parfum zapach, Benzyl Benzoate (zapach), Butylphenyl Methylpropional (zapach), Citronellol (zapach), Hydroxycitronellal (zapach), Hydroxyisohexyl 3-Cyclohexene Carboxaldehyde (zapach), Limonene (zapach), Linalool (zapach).


Totalnie urzekło mnie opakowanie i sposób aplikacji. Odżywka mieści się w białej tubce zakończonej pędzelkiem o pojemności 15 ml, która z kolei zamknięta jest w tekturowym kartoniku. Kolorystyka jest delikatna i przyjazna.





Odżywkę do skórek i paznokci z linii Touch od marki Orphica stosuje od miesiąca i myślę, że mogę pochwalić się Wam pierwszymi efektami. Zaznaczę, że nakładam ją przynajmniej dwa razy dziennie zarówno na skórki jak i paznokcie. 





Co mnie zaskoczyło to fakt, że odżywka do skórek i paznokci Touch Orphica się wchłania ! Byłam pewna, że po rozprowadzeniu na płytce zostanie tłusta warstwa, którą będę musiała wklepać. I gdy skończyłam nakładanie odżywki na drugą rękę i już miałam zająć się wklepywaniem tej pierwszej zauważyłam, że produkt już prawie całkiem się wchłonął! Zatem trwało to nie więcej niż 30 sekund. Produkt nakłada się dość sprawnie, a wchłanianie przebiega bardzo szybko, więc można zaoszczędzić trochę czasu.





Zapach odżywki Orphica jest przepiękny. Ciężko go opisać, bo to coś bardzo subtelnego i pudrowego, ale niezwykle przyjemnego dla nosa.

Mniej więcej po miesiącu stosowania można zauważyć, że płytka jest znacznie bardziej zregenerowana. Muszę być szczera i podkreślić, że w czasie trwania kuracji raz skróciłam paznokcie, więc największe zniszczenia, które były na końcówkach zostały usunięte.





Niemniej jednak odżywce nie można odmówić regeneracyjnych właściwości. Moje dotąd suche skórki wokół paznokci teraz są miękkie i nawilżone. Specjalnie zostawiłam je na miesiąc bez żadnej ingerencji poza odżywka.

Paznokcie są bardziej nawilżone i przede wszystkim twardsze. Zauważyłam, że płytka nie jest już tak bardzo matowa. Gołym okiem widać, że paznokcie są wzmocnione i wyglądają zdrowo. Ponadto jak do tej pory nie złamałam ani jednego 😀.





Na przyszłość z pewnością będą starać się bardziej dbać o paznokcie by nie dopuścić do stanu sprzed miesiąca. Ułożyłam sobie nawet krótki plan:



--> smarowanie dłoni kremem do rąk (kilka razy dziennie) ze szczególnym uwzględnieniem paznokci i skórek wokół nich
--> peelingowanie dłoni (2 razy w tygodniu) oraz skórek wokół paznokci by nadać im miękkość i usunąć zrogowaciały naskórek
--> regularne wcieranie (codziennie) w dłonie, skórki i paznokcie olejków oraz przede wszystkim mojej ulubionej odżywki Orphica Touch


PRZED --> PO


Widzicie te nierówności i zadrapania na zdjęciu z lewej strony ? Tak prezentowały się moje paznokcie przed kuracją... A po prawej widzicie efekty po miesiącu stosowania ! Zerknijcie na skórki 💖


Moje paznokcie dawno nie były w tak dobrej formie ! Zadbane dłonie i paznokcie to wizytówka każdej kobiety, wiec tym bardziej cieszę się, że trafiłam na kosmetyki do paznokci marki Orphica.


Miałyście okazję stosować produkty Orphica ? A jak Wy dbacie o swoje paznokcie ?


Czytaj dalej

Hybryda - HNM nr 1336 red wine, Emerald nr 010 gold, Bling nr 40 red, Belen nr 90546 banana, Belen nr 09956 purple

Autumn Nails




Czujecie to rześkie powietrze każdego ranka ? Tak, tak ja też wyczuwam już skradającą się za rogiem jesień. I bardzo mnie to cieszy ! W końcu będę mogła podziwiać kolorowe drzewa i napawać się ich pięknem 😀. Nie wiem jak Wy, ale ja uwielbiam tą porę roku. Oczywiście nie tylko za walory kolorystyczne, ale przede wszystkim za tajemniczy, bajkowy klimat, który wyczuwa się już w samym chłodnym powietrzu 💗.




Dlatego właśnie w takim wesołym klimacie powstała dzisiejsza stylizacja. Pozwoliłam sobie przepaść w bordach i fioletach by móc przełamać je złotem i żółcią.




W końcu po kilku latach rozstałam się z Semilackiem i tym razem po raz pierwszy użyłam bazy i topu z Rosalind. Pokrótce mogę Wam powiedzieć, że paznokcie trzymają się bez zarzutu (nic nie wstaje) już prawie 3 tygodnie, więc baza na prawdę jest godna uwagi. Niestety top wypada trochę gorzej, bo po około tygodniu pojawiły się na nim pierwsze rysy 😢.




Opiszę Wam teraz lakiery jakich użyłam na przykładzie lewej ręki: kciuk - niezawodne bordo z HNM o numerze 1336 (3 warstwy). Palec wskazujący - widnieje na nim ten sam lakier (2 warstwy) na który położyłam dwie warstwy bezbarwnego lakieru ze złotymi drobinkami z firmy Emerald o numerze 010. Palec środkowy to czerwień (3 warstwy) z Bling numer 40. Na palec serdeczny możecie zobaczyć piękną pastelową żółć z Belen (3 warstwy) o numerze 90546. A na małym palcu widnieje śliwka również z Belen (także 3 warstwy) o numerze 09956. Jednym zdaniem - Aliexpress rządzi 😎




Jak Wam się podoba jesienna stylizacja? :)


Czytaj dalej

Hybryda - Belen Shellac nr 09956 purple

Śliwkowe love :)




Ta śliweczka dość długo czekała na swoje 5 minut i cieszę się, że mogę się w końcu nią pochwalić. Lakier to Belen Shellac nr 09956. Z tej firmy nie zawiódł mnie jeszcze żaden kolor ! Do pełnego krycia potrzebuje dwóch solidnych warstw, lecz ja nałożyłam trzy cienkie. Lakier nie należy do tych najgęściejszych, ale łatwo nad nim zapanować i aplikacja nie sprawia żadnych trudności. Ponadto jestem zachwycona trwałością ! Kolor bez odprysków, ścierania końcówek i zarysowań trzymał się 3 tygodnie !




Przy okazji tak głębokiego koloru postanowiłam wykorzystać folie, które niedawno przyszły do mnie z Ali. Folie kleiłam na nieutwardzoną warstwę topu, następnie utwardzałam i kładłam kolejną warstwę. Niestety miejscami folia wystawała ponad powierzchnię topu i zmuszona byłam kłaść jeszcze jedną warstwę. Folię kleiłam po raz pierwszy, więc może zrobiłam coś źle? Dlatego też na jednym paznokciu mam większe kawałki, a na drugim mniejsze. Dopiero później zauważyłam, że te mniejsze wyglądają ciekawiej. Jak już skończyłam z folią stwierdziłam, że małe cyrkonie idealnie wpasują się w tą kulę dyskotekową :). Baza i top to produkty z Semilaca. 





Co myślicie? ;) Kleiłyście kiedyś folie? Niech mi ktoś doradzi ! Co zrobić, żeby folia nie wystawała ponad top? Bo pomimo dwóch warstw wciąż gdzieniegdzie odstawała 


Czytaj dalej

Hybryda - Rosalind nr C07 cat eye, Bling nr 29 black

Kocie oko



Zestaw do kociego oka w swoich zapasach mam od roku ! Dlaczego tak długo zwlekałam z użyciem ? Przez ostatni rok tak dużo się wydarzyło, że zwyczajnie nie miałam czasu na wymyślny mani. Trwałam w przekonaniu, że kocie oko jest zbyt wymagające i czasochłonne, więc najzwyczajniej w świecie upchnęłam je głęboko w szufladzie.

W końcu nadszedł ten dzień... oglądaliście mecz Chorwacja - Anglia ? Ja też ! Jeszcze zanim się zaczął nastawiłam się na porażkę Chorwatów. Pierwsza bramka Anglików tylko utwierdziła mnie w przekonaniu, że tak zakończy się mecz, więc lekko znudzona wzięłam się za hybrydkę, a jednym okiem spoglądałam w TV. Dziecko usnęło, więc czasu było aż nadto i wtedy do głowy przyszło mi kocie oko.




Paznokcie pociągnęłam bazą, następnie nałożyłam jedną warstwę czarnego koloru z firmy Bling nr 29. Na czarny położyłam 3 warstwy kociego oka z firmy Rosalind nr C07.  Przy każdej warstwie manewrowałam magnesem i układałam drobinki w odpowiedni wzór. Na koniec pociągnęłam topem z Semilaca i gotowe.




Teraz wyobraźcie sobie jak ciężko było mi skupić się na robieniu paznokci, gdy sytuacja na boisku diametralnie się zmieniła :D... Dzisiaj walka o trzecie miejsce, ale ja czekam na jutro - na finał :).




Prawa ręka, którą robiłam jako pierwszą wyszła nie tak jakbym chciała, ale dopiero uczyłam się panować nad magnesem. Lewa wyszła idealnie :D. Lakier Rosalind ma gęstą konsystencję i bardzo wygodnie wykonuje się mani. Jak widzicie nic nie rozlałam na skórki :D.

Efekt kociego oka bardzo mi się podoba ! Mam w zapasach jeszcze jeden kolor i następnym razem go wypróbuję. Zapowiada się też większe zamówienie na lakiery z tym efektem :D.


Jak Wam się podoba ? Kocie oko jest jeszcze na czasie, czy to już przeszłość?? :D


Czytaj dalej