Strony

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą centrum zdrowego włosa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą centrum zdrowego włosa. Pokaż wszystkie posty

Drugi krok do zrównoważonej skóry głowy - Żel do przetłuszczającej się skóry głowy Elgon Rebalancing Pre-Treatment

Co z tym przetłuszczaniem ?

 



Opis produktu: 

Żel przeznaczony do skóry głowy przetłuszczającej się, stosowany przed szamponem dodatkowo likwiduje uczucie tłustości i obciążenia włosów. Zawiera naturalne składniki w postaci: kwasu mlekowego, pantenolu, witaminy E, cynamonu, imbiru, ekstraktu z korzenia krwawnika, oleju z róży piżmowej, oleju z kiełków ryżu, oleju makadamia, oleju jojoba, ekstraktu z oczaru wirginijskiego, olejku z pestek moreli, olejku z owoców oliwki europejskiej. Przywraca odpowiednie pH skórze oraz równowagę biologiczną.





Skład: 

Aqua (woda), Propylene Glycol (glikol propylenowy - nawilża, nośnik substancji aktywnych), Peg-40 Hydrogenated Castor Oil (pochodna oleju rycynowego, oczyszcza, nośnik substancji aktywnych), Butylene Glycol (rozpuszczalnik, nawilża), Polyquaternium-10 (zmniejsza elektryzowani i puszenie, ułatwia rozczesywanie), Panthenol (prowitamina B5 - nawilża, łagodzi podrażnienia), Hydroxyethylcellulose (zagęstnik), Phenoxyethanol (konserwant), Imidazolidinyl Urea (konserwant, może uczulać), Parfum (zapach), Sodium Benzoate (konserwant), Lactic Acid (kwas mlekowy - nawilża, przyspiesza porost włosów, reguluje pH), Potassium Sorbate (konserwant), Sodium Chloride (substancja polerująca, ścierająca, zagęszcza, może podrażniać), Tocopheryl Acetate (antyoksydant, stosowany zamiast witaminy E), Keratin Amino Acids (aminokwasy keratynowe - wzmacnia, nawilża, uelastycznia, wygładza, zapobiega elektryzowaniu), Tetrasodium Edta (konserwant), Linalool (zapach), Hexyl Cinnamal (zapach), Benzyl Alcohol (rozpuszczalnik, zapach, konserwant), Cinnamomum Cassia Bark Extract (kora cynamonowca kasja - rozgrzewa, dezynfekuje, działa przeciwwirusowo, antybakteryjnie, przeciwgrzybiczo, przeciwbólowo, zapach), 




Zingiber Officinale Root Extract (ekstrakt z korzenia imbiru - rozgrzewa, zmniejsza łojotok, działa przeciwwirusowo, antybakteryjnie, zapobiega wypadaniu włosów, łupieżowi), Sanguisorba Officinalis Root Extract (wyciąg z korzenia krwiściągu lekarskiego - koi, regeneruje, przyspiesza gojenie), Rosa Moschata Seed Oil (olej z nasion róży rdzawej - pielęgnuje, natłuszcza, odżywia), Oryza Sativa Bran Oil (olej ryżowy - nawilża, oczyszcza, regeneruje, filtr UV), Olea Europaea Fruit Oil (oliwa z oliwek - odżywia, wzmacnia, nawilża, regeneruje), Triticum Vulgare Germ Oil (olej z kiełków pszenicy - działa ochronnie, natłuszczająco, zmiękcza, ujędrnia, wygładza, uelastycznia), Macadamia Integrifolia Seed Oil (olej makadamia - odżywia, nawilża, kondycjonuje), Prunus Persica Kernel Oil (olej z pestek brzoskwini - oczyszcza, wygładza, regeneruje, nawilża), Simmondsia Chinensis Oil (olej jojoba - odbudowuje, nawilża, natłuszcza, uelastycznia), Methylisothiazolinone (konserwant), Hamamelis Virginiana Extract Leaf (wyciąg z liści oczaru wirginijskiego - wzmacnia, działa antybakteryjnie), Aphanizomenon Flos Aquae Extract (wyciąg z błękitnej algi - nawilża, działa ochronnie). 


Cena: 38 zł za 200 ml na stronie Centrum Zdrowego Włosa


Opakowanie i konsystencja:



Żel mieści się w białej tubce zamykanej na zatrzask o pojemności 200 ml. Konsystencja produktu jest żelowa, odpowiednio gęsta i przezroczysta o lekko żółtym zabarwieniu.


Moja opinia:

Zacznę od wyjaśnienia Wam jak tak na prawdę ma się moja skóra głowy. Przeważnie jest bezproblemowa, ale bywa kapryśna. Szczególnie teraz kiedy szalejące hormony ciążowe mocno dają mi się we znaki skutkując bardzo szybkim przetłuszczaniem u nasady. Na szczęście mam już jednego sprzymierzeńca, który jest w stanie nieco opóźnić ten proces i jest nim szampon, o którym pisałam TU. Ponadto zdarza mi się także podrażnienie skóry głowy objawiające się swędzeniem (zazwyczaj powodowane jest zbyt częstym używaniem szamponów z SLSem) i niestety także łupież. Czy dzisiejszy bohater poradził sobie choć z częścią tych problemów ?  Zaraz się dowiecie ;).




Żel stosuje średnio 3 razy w tygodniu. Rozprowadzam produkt na suchej skórze głowy palcami wykonując przy tym delikatny masaż, który jest bardzo przyjemny, bo zapach żelu jest wprost cudowny ! Włosy w tym momencie wyglądają na bardzo tłuste. Po upływie 10-15 minut spłukuje żel i myje skórę głowy szamponem Mineral Treatment. Na długość nakładam odżywkę.




Po miesiącu regularnego stosowania mogę z całą pewnością powiedzieć, że skóra głowy jest znacznie mniej podatna na podrażnienia. Myślę, że to za sprawą nie tylko żelu, ale także szamponu, który jest bardzo łagodny. Zauważyłam również, że łupież pojawia się rzadziej i tylko w niektórych miejscach, a nie jak dawniej praktycznie na całej skórze głowy.

Po użyciu włosy u nasady są dobrze oczyszczone, śliskie, bardzo miękkie, odbite i nieobciążone. Żel nie przyspiesza przetłuszczania skóry głowy i nawet na drugi dzień od mycia włosy wyglądają bardzo przyzwoicie. Zerknijcie na zdjęcie poniżej.


Włosy na drugi dzień od mycia


Co do składu... jestem mocno zawiedziona, bo większość drogocennych substancji pojawia się dopiero pod koniec. Mimo wszystko jednak żel działa jak należy. Nie podrażnia, ani nie uczula wrażliwej skóry głowy.




Dawniej byłam wręcz pewna, że kluczem do spowolnienia przetłuszczania jest systematyczne oczyszczanie skóry głowy silnymi detergentami. Zapewne tkwiłabym w tym błędzie do dziś, gdyby nie ten zestaw powyżej. Łagodny szampon i żel do skóry głowy doprowadziły do takiego momentu w mojej pielęgnacji, że jestem na prawdę usatysfakcjonowana z czasu jaki zyskałam na przyjemności, a nie codzienne mycie włosów :)


Ktoś z Was testował ten żel ? :) a może macie swoje sprawdzone sposoby na walkę z przetłuszczaniem?? ;)


Czytaj dalej

Pierwszy krok do łagodnie oczyszczonych włosów i zrównoważonej skóry głowy - Szampon do częstego stosowania TF Mineral Treatment

Delikatne oczyszczanie skóry głowy i włosów, a walka z przetłuszczaniem?




Opis produktu: 

Szampon zawiera delikatne detergenty oraz szereg aktywnych składników, które gwarantują bezpieczeństwo częstego mycia włosów bez podrażnienia oraz zaburzenia pH skóry. Doskonale nadaje się również do mycia włosów u dzieci. Zawarte w szamponie: olejek z mięty pieprzowej, olejek herbaciany, olejek abisyński, ekstrakt z aloesu, roślinne komórki macierzyste, ekstrakt z korzenia imperaty cylindrycznej, olejek cytrynowy, ocet, miód, ekstrakt z palmy sabałowej zapewniają delikatne mycie włosów i skóry głowy, bez zbędnego wysuszenia  i osłabienia włosów oraz  podrażnienia skóry i naruszenia jej bariery ochronnej.


Skład: 

Aqua (woda), Ammonium Lauryl Sulfate (substancja myjąca i pianotwórcza pochodzenia naturalnego), Cocamidopropyl Betaine (substancja myjąca pozyskiwana z oleju kokosowego, usuwa zanieczyszczenia, działa łagodząco), Disodium Laureth Sulfosuccinate (detergent łagodny dla skóry - myje, odtłuszcza), Polyglyceryl-4 Caprate (emulgator pochodzenia naturalnego), Sodium Chloride (substancja polerująca, ścierająca, może podrażniać), Phenoxyethanol (konserwant), Lauryl Glucoside (substancja myjąca pochodzenia naturalnego łagodna dla skóry), Polyquaternium-7 (antystatyk, wygładza, zapobiega przesuszeniom, nadaj poślizg), Coco-glucoside (substancja myjąca pochodzenia roślinnego - bezpieczna dla skóry i środowiska), Limonene (zapach), Mentha Piperita Oil (olejek z mięty pieprzowej - działa antyoksydacyjnie, odświeżająco, przeciwzapalnie, antyseptycznie, regenerująco, pobudzająco chłodząco, pobudza cebulki włosów do wzrostu), Glyceryl Oleate (emulgator, emolient pochodzenia naturalnego - nawilża, wygładza, nadaje połysk, zmiękcza, bezpieczny dla skóry), Aroma (zapach), 





Sodium Dehydroacetate (konserwant - nie podrażnia), Ethylhexylglycerin (naturalny konserwant, łagodny humektant), Styrene/acrylates Copolymer (wpływa na konsystencje - zmętnia), Parfum (zapach), Potassium Dimethicone Peg-7 Panthenyl Phosphate (środek kondycjonujący), Melaleuca Alternifolia Oil (olej z drzewa herbacianego - koi, łagodzi podrażnienia, przyspiesza gojenie, działa odkażająco, przeciwgrzybiczo, nie podrażnia), Propylene Glycol (glikol propylenowy - nawilża, ułatwia penetrację wgłąb skóry), Citrus Medica Limonum Oil (olejek cytrynowy - środek antyseptyczny i ściągający), Linalool (zapach), Crambe Abyssinica Seed Oil (And) Phytosterols (olej abisyński - odżywia, nawilża), Polyquaternium-72 (środek kondycjonujący), Pyrus Malus Fruit Extract (wyciąg z pestek jabłka - wygładza, rozjaśnia, nawilża), Acetum (ocet - działa bakteriobójczo, zmniejsza łojotok), Glycerin (gliceryna - nawilża), Imperata Cylindrica Root Extract (wyciąg z trawy azjatyckiej - chroni przed wysuszeniem, nawilża), Sorbitol (zagęszcza, nadaje poślizg, nawilża, wygładza, uelastycznia), Peg-8 (nawilża), Carbomer (zagęstnik), Methylparaben (naturalny konserwant).


Cena: ok. 67 zł za 250 ml w sklepie Centrum Zdrowego Włosa


Opakowanie i konsystencja:




Szampon mieści się w smukłej, wysokiej butelce w kolorze zielono-złotym o pojemności 250 ml. Butelka posiada zamknięcie na zatrzask, niestety niezbyt trwałe, bo po pierwszych kilku użyciach naderwałam kapsel :D. Produkt ma barwę mleczną, mętną.


Moja opinia:

Szampon stosuje regularnie od miesiąca przy każdym myciu. Dodam, że przeważnie myje nim tylko skórę głowy, a pianą przeciągam końcówki. Ale oczywiście zdarzyło mi się także stosowanie go bezpośrednio na długość włosów.





Wystarczy zmoczyć dokładnie włosy i rozprowadzić szampon. Produkt bardzo dobrze się pieni, zatem wystarczy już niewielka ilość, aby dokładnie umyć nawet dość długie włosy. Dzięki temu mogę z pewnością pochwalić go za wydajność.

Mycie przebiega bardzo przyjemnie i szybko. Dłonie suną bez przeszkód i włosy podczas zabiegu nie plączą się zanadto. Przeważnie jedno mycie wystarczy by dokładnie oczyścić skórę i włosy z brudu i zanieczyszczeń. Niekiedy powtarzałam mycie, by mieć pewność, że szampon poradził sobie z mocno przetłuszczonymi włosami.





Podczas płukania od razu czuć, że zarówno skóra jak i włosy są odpowiednio oczyszczone. Da się wyczuć poślizg i lekkie "skrzypienie" kłaczków. Ja z uwagi na moje rozjaśnione włosy zawsze po użyciu szamponu stosuje choćby lekką odżywkę.

Cały zabieg umila intensywna woń mięty, która mnie osobiście bardzo odpręża. 

Skład jest niezwykle przyjemny. Znajdziemy w nim kilka łagodnych substancji myjących pochodzenia naturalnego, olejek miętowy, z drzewa herbacianego, cytrynowy, abisyński, a także ocet i kilka ekstraktów. 





Z czesaniem zawsze czekam aż włosy wyschną, bo mam wtedy pewność, że ewentualne szarpanie nie spowoduje uszkodzeń włosa, który na złamania bardziej podatny jest w momencie, gdy jest mokry. Jednak po życiu tego szamponu rozczesanie nie stanowi żadnego problemu.


Walczę z wiatrem :D


Po miesiącu stosowania włosy u nasady są odbite i świetnie oczyszczone. Długość jest w dobrej kondycji, końcówki nie wymagają podcięcia. Nawet po lekkiej odżywce (jak na zdjęciu powyżej) włosy układają się bardzo dobrze, są gładkie i błyszczące. 





Co bardzo ważne, skóra głowy jest dobrze oczyszczona i znacznie dłużej świeża. Szampon nie osadza się na skórze i nie jestem zmuszona tak często jak dawniej usuwać zrogowaciały naskórek peelingiem. Skóra jest zrównoważona, nie swędzi i nie widać po niej podrażnienia. Z powodzeniem mogę myć włosy co drugi dzień, co dawniej było nie do pomyślenia za sprawą szalejących hormonów ciążowych :). 



Łagodne mycie, zrelaksowana skóra głowy, przetłuszczanie ujarzmione ! Jak dla mnie strzał w 10tkę :) 


Czytaj dalej

BANDI Professional oczyszczający Tricho-Peeling do skóry głowy

BANDI Tricho Esthetic - oczyszczający peeling skalpu




Opis produktu:

Normalizujący peeling do skóry głowy. Preparat oczyszcza i przygotowuje skórę do wchłaniania składników aktywnych. Dzięki zawartości mocznika i kwasu mlekowego peeling skutecznie usuwa nadmiar zrogowaciałego naskórka i zanieczyszczenia zewnętrzne tworzące na powierzchni skóry warstwę krystalizacyjną. Po wykonaniu peelingu skóra intensywniej wchłania składniki stosowanych odżywek, zwiększa się skuteczność prowadzonych terapii. Preparat nie zawiera parabenów, a kompozycja zapachowa pozbawiona jest alergenów.




Ticho-peeling przeznaczony jest do stosowania nie częściej niż raz w tygodniu. Nałóż preparat na skórę głowy, wykonaj delikatny masaż. Po upływie 10 minut umyj skórę tricho-szamponem lub nałóż aktywny tricho-ekstrakt. Najlepsze rezultaty przynosi stosowanie pełnej pielęgnacji trychologicznej z zastosowaniem pozostałych preparatów z linii Tricho-esthetic.


Skład:




Aqua/Water (woda), Propylene Glycol (humektant - nawilża, ułatwia penetracje składników aktywnych w głąb skóry), Urea (mocznik - nawilża, zmiękcza, złuszcza, ujędrnia), Olive Oil PEG-7 Esters (naturalny emulgator - pozyskiwany z oliwy z oliwek, nawilża, wygładza i zmiękcza), Lactic Acid (kwas mlekowy - regulator pH, nawilża, uelastycznia), Sodium Chloride (substancja polerująca, ścierająca - poprawia konsystencje, może podrażniać), Polyacrylate Crosspolymer-6 (poprawia konsystencje), Polysorbate 20 (składnik pochodzenia naturalnego, otrzymywany z oleju kokosowego - detergent, usuwa zanieczyszczenia, nie podrażnia), Allantoin (alantoina, nawilża, ułatwia gojenie, działa przeciwzapalnie, ściągająco), Mentha Piperita Leaf Extract (wyciąg z mięty pieprzowej - odświeża, koi i chłodzi), Triacetin (rozpuszczalnik), Hydroxyacetophenone (konserwant), 1,2-Hexanediol (konserwant), Caprylyl Glycol (nawilża, natłuszcza), Tropolone (zmiękcza i nawilża), Sodium Hydroxide (regulator pH), Parfum/Fragrance (zapach)


Cena: 39,90 zł za 100 ml w sklepie Centrum Zdrowego Włosa


Opakowanie i konsystencja:




Peeling zamknięty jest w niebieskiej, szklanej buteleczce o pojemności 100 ml. Butelka wyposażona jest w nakrętkę z pipetką, która bardzo ułatwia aplikację. Wystarczy nacisnąć mięciutka końcówkę, żeby nabrać odpowiednią ilość preparatu. Buteleczka mieści się w eleganckim kartoniku. Konsystencja peelingu jest gęsta i tłusta. Peeling nie posiada żadnych drobinek ani granulek wspomagających ścieranie naskórka. Kolor - przezroczysty.





Moja opinia:

Peeling nakładałam tak jak zaleca producent, czyli raz w tygodniu. Włosy dzieliłam na pasma przy pomocy pipetki i rozprowadzałam produkt bezpośrednio na skórę głowy. Po aplikacji wykonywałam delikatny masaż. 

Początkowo fakt, że peeling nie posiada ścierniwa trochę mnie rozczarował. Liczyłam na dogłębne oczyszczenie, a byłam przekonana, że osiągnąć je mogę tylko peelingiem mocno ścierającym.

Pamiętam, że za pierwszym razem użyłam go bez większego entuzjazmu. Wykonałam masaż i odczekałam 10 min. Włosy u nasady momentalnie zrobiły się tłuste i bardzo nieestetyczne. Po upływie czasu spłukałam specyfik i spieniłam szampon. Włosy wyschły, a ja w tym momencie doznałam miłego rozczarowania !




Peeling dokładnie oczyścił skalp i usunął martwy naskórek. Tego zupełnie się nie spodziewałam po peelingu, który nie zawiera żadnych drobinek. Skóra po zabiegu była idealnie odświeżona.

Peeling ma przygotować skórę na wchłoniecie drogocennych substancji aktywnych z wcierek. Akurat dobrze się złożyło, bo w tym samym czasie dostałam do testów zestaw Hair Jazz (przeczytacie o nim w następnym poście) szampon i odżywkę, którą kładłam na skalp. Myślę, że peeling ułatwił drogę penetracji substancji z odżywki w głąb skóry.

Nie zauważyłam aby peeling podrażnił moją skórę lub wzmożył wypadanie włosów. Po użyciu nie czuć dyskomfortu powodowanego ściągnięciem skóry.




Uważam, że skład jest dobry i wartościowy. Znajdziemy w nim dużo substancji nawilżających i zmiękczaczach, naturalny detergent, a także jedną substancje odpowiedzialną za polerowanie - ścieranie. Ekstrakt z mięty pieprzowej przyjemnie chłodzi i dodatkowo wzmaga efekt odświeżenia.

Wydajność produktu jest średnia, po miesiącu stosowania zostało mi trochę ponad pół buteleczki, więc za jakiś miesiąc - półtora będę musiała dokupić kolejną sztukę. Mimo to jestem nim zachwycona i z pewnością pokuszę się o ten niewielki (wielki) wydatek ;)

Na stronie Centrum Zdrowego Włosa znajduje się duży wybór produktów Bandi Professional. Można wyszukać pozostałe produkty z serii Tricho Esthetic np. szampon, maskę, a także serum na podrażnienia skalpu. Mnie osobiście bardzo zainteresował ekstrakt przeciw wypadaniu włosów. Ktoś z Was już testował? Myślę, że to będzie kolejny produkt, którym uzupełnię moją kolekcję Bandi :)





Czytaj dalej

Nawilżenie + cięcie włosów

Kolejny raz nawilżenie





Znowu walczę z przesuszeniem... Ale nie ma się co dziwić, ostatnio daję włosom nieźle popalić. Rzadko olejuje, bo zwyczajnie brak mi czasu. Staram się, aby co najmniej raz w tygodniu na minimum 1 h nałożyć olej (kiedyś olejowałam częściej), ale różnie to bywa... powiedzmy, że mi się udaje ;). Częściej sięgam po maski 2-3 razy w tygodniu, ale przeważnie używam ich do mycia, więc wprosowuje przez kilka minut we włosy. Uważam, że jest to całkiem niezła metoda, ale widać niewystarczalna, aby zapanować nad puchem. Dawniej maseczki lądowały na włosach na 1-2 h przed myciem i osiągałam efekt wow, a teraz muszę sobie radzić inaczej :)




Żeby nie tracić zbyt wiele czasu, a osiągnąć zamierzony cel, postawiłam na pielęgnację po myciu, która jest znacznie szybsza niż wieloetapowa, a równie skuteczna. Zaczęłam od umycia skóry głowy szamponem INSIGHT mającym opóźnić przetłuszczanie. Spieniłam go dokładnie, spłukałam i nałożyłam wcześniej przygotowaną stuningowaną maskę:


--> 1 czubata łyżka maski Seri Farcom z olejkiem kokosowym

--> 1 płaska łyżeczkę maski Serical crema al latte

--> 1 pompka oleju Wellness & Beauty z olejem jojoba i masłem shea (nie ryzykowałam większej ilości, bo maskę nakładam na umyte już włosy, a więc po zabiegu tylko je opłukam)

--> 1 solidna łycha aloesu


Równowaga została zachowana, w mieszance znajdziemy nie tylko humektanty, ale zarówno emolienty jak i małą dawkę protein. 

Jak już wspomniałam, maseczkę nałożyłam na uprzednio umyte włosy. Wprasowałam i zwinęłam w turban. Po czasie mniej więcej 30 min udałam się do łazienki spłukać włosy. Już podczas płukania czułam, że włosy są bardzo miękkie i gładkie - uwielbiam ten efekt, bo już wtedy wiem, że włosy są zadowolone. Osuszyłam i zabezpieczyłam tylko końcówki minimalną ilością mgiełki Gliss Kur. Gdy wyschły obcięłam włosy metodą, o której pisałam w TYM poście. Poleciało jakieś 1,5 cm z długości, nie cieniowałam włosów. 

Zdjęcia jak zwykle wykonałam następnego dnia rano, dzięki czemu możecie zobaczyć włosy w świetle naturalnym, bez użycia lampy. 





Efekt jest zadowalający :). Końcówki ujarzmione i gładkie. Włosy są dociążone, błyszczą, odbijają światło, mienią się i są bardzo miękkie. Wyglądają na zregenerowane i nawilżone. 






Jak na tak szybką i mało skomplikowaną pielęgnację osiągnęłam efekt z salonu fryzjerskiego i to bez użycia tony silikonów :)



Jak Wam się podoba? :)




Czytaj dalej

Insight Rebalancing - szampon do przetłuszczającej się skóry głowy i włosów

Insight Rebalancing - Sebum Control Shampoo





Opis produktu: 
 
Szampon Rebalancing Insight zawiera szereg organicznych ekstraktów, dzięki którym hamuje nadmierne przetłuszczanie się skóry głowy, dogłębnie oczyszcza przetłuszczającą się skórę głowy bez zbędnego wysuszenia i podrażnienia oraz wykazuje działanie antybakteryjne i przeciwdrożdżakowe. Zawarte w szamponie organiczne ekstrakty: ekstrakt z drzewa herbacianego, ekstrakt z owoców grejpfruta, ekstrakt z liści brzozy, ekstrakt z kwiatów lawendy oraz mentol doskonale odświeżają skórę głowy, regulują nadmierną pracę gruczołów łojowych, łagodzą i koją podrażnioną przez łój skórę głowy oraz hamują nadmierne namnażanie się bakterii i drożdżaków. Systematyczne stosowanie szamponu sprawia, że skórą głowy mniej się przetłuszcza, jest odświeżona i ukojona, a włosy  bardziej odbijają się od nasady.





Skład:




Aqua (Water) woda, Sodium Coceth Sulfate (łagodny detergent - myje, usuwa zanieczyszczenia), Cocamidopropyl Betaine (substancja myjąca - łagodna dla skóry; usuwa zanieczyszczenia), Disodium Laureth Sulfosuccinate (substancja myjąca/pianotwórcza/stabilizująca - bardzo łagodna dla skóry), Melaleuca Alternifolia Extract (ekstrakt z drzewa herbacianego - działa antybakteryjnie, przeznaczony do skóry tłustej), Citrus Grandis (Grapefruit) Fruit Extract (wyciąg z grejpfruta - działanie ściągające i odświeżające), Lavandula Angustifolia (Lavender) Flower Extract (ekstrakt z kwiatów lawendy - działanie kojące i antyseptyczne), Betula Alba Leaf Extract (brzoza biała - leczy podrażnienia, ułatwia gojenie ran, działa ściągająco, dezynfekująco i antyseptycznie), Menthol (działanie chłodzące, ściągające, przeciwobrzękowe, przeciwświądowe, dezynfekujące), Parfum (Fragrance) zapach, Polyquaternium-10 (środek kondycjonujący - zwiększa ilość, poprawia jakość piany), Citric Acid (kwas cytrynowy - naturalny konserwant), Glycerin (gliceryna - humektant, nawilża), Sodium Chloride (sól - zagęstnik), Magnesium Nitrate (konserwant pochodzenia mineralnego), Magnesium Chloride (substancja uzupełniajaca pochodzenia mineralnego), Methylchloroisothiazolinone (konserwant), Methylisothiazolinone (konserwant), Sodium Benzoate (konserwant), Potassium Sorbate (konserwant).


Cena: 36 zł za 500 ml na stronie Centrum Zdrowego Włosa


Opakowanie i konsystencja: 




Szampon znajduje się w plastikowej, ciemnej butli o pojemności 500 ml. Na stronie Centrum Zdrowego Włosa znalazłam także pojemność 1000 ml. Butelka posiada funkcjonalną pompkę, dzięki której dozuje idealną porcję wystarczającą na dokładnie umycie włosów. Konsystencja szamponu jest standardowa, nie za rzadka ani nie za gęsta - odpowiednia. Kolor szamponu - przezroczysty.





Działanie: 

Zapach szamponu nie zachwyca, ale też nie odrzuca. Pachnie świeżością, ale bez kwiatków i cytrusów :). Mi osobiście nie przeszkadza i w sumie nie zwracam na niego uwagi. 

Pierwsze na co zwróciłam uwagę przy pierwszym użyciu to to, że chłodzi. Szybko przebiegłam wzrokiem skład i tak... znalazłam... menthol :) Uczucie całkiem przyjemne, które jeszcze bardziej potęguje odświeżenie i dokładne oczyszczenie skóry głowy. Przy jednym myciu, którego nie trzeba powtarzać zmywa zanieczyszczenia i nagromadzone sebum.




Poza odświeżeniem i uczuciem dokładnego oczyszczenia szampon rzeczywiście przedłuża świeżość włosów. Przed stosowaniem szamponu musiałam myć włosy codziennie jeśli miały wyglądać "wyjściowo", z kolei teraz mogę myć je co drugi dzień. Może nie jest to jakaś spektakularna długość, ale dla mnie to wiele zmienia i jeszcze więcej ułatwia. Nawet drugiego dnia włosy wyglądają całkiem nieźle, nie są oklapnięte ani zanadto przetłuszczone u nasady.
 
Szampon pomimo swoich właściwości opóźniających przetłuszczanie zupełnie nie szkodzi włosom na długości. Stosowałam go również do mycia na długości i włosy po użyciu były miękkie i nawilżone, a nie suche i sianowate tak jak się spodziewałam. Włosy nie są splątane i łatwo je rozczesać. 




Szampon jest łagodny, koi podrażnienia skalpu i nie uczula. Podczas stosowania nie miałam problemu z łupieżem. Myślę, że spokojnie mogą go wypróbować osoby z kłopotliwą skórą głowy.

Jeśli chodzi o wydajność to jest całkiem dobra. Szampon używałam do każdego mycia przez miesiąc i ubyło mi coś ok. 1/3 butelki, a więc jak na 3 miesiące stosowania to 36 zł za butelkę nie jest zbyt wygórowaną ceną. 

Jest to drugi szampon z serii Insight, który posiadam i zarówno teraz jak i ostatnim razem kiedy używałam nawadniającego produktu jestem bardzo zadowolona. Recenzję Insight Anti-Frizz możecie przeczytać TUTAJ. 



Szampon Insight Rebalancing oceniam: 10/10. 



Produkt miałam możliwość przetestować dzięki uprzejmości sklepu Centrum Zdrowego Włosa, z którym kontynuuję współpracę. Zachęcam Was do zapoznania się z innymi produktami Insight na stronie Centrum Zdrowego Włosa. :)


http://sklep.centrumzdrowegowlosa.pl/





Na moim blogu nadal trwa rozdanie :) pamiętacie??


http://szmaragdowy-deszcz.blogspot.com/2016/05/wielkie-rozdanie-na-blogu-szmaragdowy.html
 




Czytaj dalej