Strony

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szampon oczyszczający. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szampon oczyszczający. Pokaż wszystkie posty

Kosmetyki Drogeryjne - Mówię Jak Jest ! - Isana Professional Power Volume szampon zwiększający objętość

Testuję kolejny szampon z serii profesjonalnej od Isana...



Opis produktu:

Isana Szampon zwiększający objętość Power Volumen jest przeznaczony do włosów delikatnych i słabych. Isana Szampon zwiększający objętość Power Volumen posiada formułę, której składnikami są kolagen, ekstrakt z lilii wodnej i prowitamina B, powoduje efekt zwiększenia objętości włosów bez ich jednoczesnego obciążania. Włosy od korzeni po końcówki otrzymują witalność, połysk i większą objętość.


Skład:

Aqua woda, Sodium Laureth Sulfate (detergent, substancja myjąca, odtłuszczająca, może podrażniać), Cocamidopropyl Betaine (związek chemiczny pozyskiwany z oleju kokosowego - myje, pieni się, działa łagodząco), Sodium Chloride (substancja polerująca, ścierająca, zagęszcza, może podrażniać), Parfum zapach, Panthenol (prowitamina B5 - nawilża, łagodzi podrażnienia, ułatwia gojenie), Polyquaternium-10 (pieni się, zwiększa poślizg, zagęszcza), Laurdimonium Hydroxypropyl Hydrolyzed Wheat Protein (proteiny zbożowe - zapobiega elektryzowaniu, wygładza, pogrubia, wypełnia uszkodzenia, ułatwia rozczesywanie, wzmacnia, nawilża, odżywia), 





Nymphaea Alba Root Extract (ekstrakt z korzenia lilii - zmniejsza przebarwienia, rozjaśnia, działanie bakteriobójcze i przeciwzapalne), Soluble Collagen (kolagen - odbudowuje, odmładza, wygładza i nawilża), Propylene Glycol (nośnik substancji aktywnych, nawilża), Sorbitol (związek chemiczny otrzymywany przez redukcję glukozy - zagęszcza, nadaje poślizg, wiąże wodę, nawilża, uelastycznia), Citric Acid (kwas cytrynowy - naturalny konserwant), Hexyl Cinnamal (zapach), Limonene (zapach), Potassium Sorbate (konserwant), Sorbic Acid (konserwant), Phenoxyethanol (konserwant), Sodium Benzoate (konserwant), Benzoic Acid (konserwant).


Cena: ok. 9 zł za 250 ml w Rossmann


Opakowanie i konsystencja:




Szampon mieści się w plastikowej, fioletowej tubie zamykanej na zatrzask o pojemności 250 ml. Konsystencja kosmetyku jest odpowiednio gęsta i bezbarwna.


Moja opinia:

Szampon stosuje już kilka miesięcy i właśnie dobijam do dna. Zdarzało mi się używać go zamiennie z innym szamponem - wyjaśnię dlaczego w dalszej części. Produkt zatem jest dość wydajny. Umila każda aplikację przepięknym kwiatowym zapachem, który utrzymuje się na włosach kilka godzin, a przy związanych włosach da się go wyczuć nawet na drugi dzień !





Aplikacja jest bardzo łatwa, bo kosmetyk świetnie się pieni i bardzo gładko sunie po włosach, prawie ich nie plącząc. Szampon świetnie domywa skórę głowy i włosy już przy pierwszym użyciu, zatem mycia nie trzeba powtarzać. Ja dla zasady zawsze nakładam na długość włosów odżywkę po myciu, żeby maksymalnie ułatwić rozczesywanie. Dlatego nie wiem jak sprawdza się sam szampon  na długości. Ale mniemam, że nie splątuje ich zanadto, bo jak wspomniałem sama aplikacja jest prosta i nie plącze kosmyków.





Po zastosowaniu skóra głowy jest świetnie oczyszczona, a włosy odbite od nasady ! - myślicie sobie - reklama ! Nic z tych rzeczy. Jestem na prawdę pozytywnie zaskoczona tym tanim i jakże dostępnym produktem.





Ponadto szampon nadaje włosom dużo puszystości i sprężystości. Także z oklapniętych średnio wyglądających kłaczków robi się fajny push up. Jednak tutaj należy znać umiar. Nawiąże teraz do tego dlaczego stosowałam go zamiennie z innymi szamponem. Przy ciągłym myciu tylko produktem Isany zauważyłam, że włosy na długości mocno się przesuszają. Składniki, które świetnie działają przy skórze (czyli dokładnie oczyszczają i odbijają włosy od nasady) najwyraźniej nie służą włosom na długości przy dłuższym stosowaniu.





Uznałam zatem, że produkt należy do grupy mocniejszych szamponów i stosowałam go zamiennie z delikatnym szamponem (w proporcji 3 mycia:1 mycia - gdzie trzy to Isana, a jeden to delikatny szampon). Zaznaczę też, że nie myje włosów codziennie, a co drugi dzień. Taki układ okazał się bardzo trafiony i dobrze mi służy.

Jeśli chodzi o skład to miałam początkowo wrażenie, że będzie ciut lepszy niż poprzedni szampon z tej serii (TU). Jednak jak go rozpisałam... zabiła mnie ilość konserwantów. Poza tym te mocne zdzieraki 😟.





Szkoda, że szampony Isana z serii profesjonalnej bazują na prawie identycznych składach. Pomimo niechlubnego inci lubię działanie tego produktu. Może to trochę przewrotne ale widziałam też na wizażu, że opinie są mocno skrajne. A jakie jest Wasze zdanie ? 😄


Czytaj dalej

Sposób na włosy odbite od nasady i pełne objętości - Schwarzkopf Schauma szampon Fito-Kofeina

Wielki powrót Schaumy w pielęgnacji moich włosów



Hejka kochani :) dzisiaj chcę poruszyć temat produktu marki Schwarzkopf Schauma, a dokładnie szamponu aktywującego Fito - Kofeina przeznaczonego do pielęgnacji włosów słabych, cienkich i przerzedzających się. Myślę, że każda z Was miała w życiu przynajmniej jeden kosmetyk Schaumy. Ja swego czasu kupowałam je dość często, aż do momentu, gdy na rynek weszły "bardziej profesjonalne" produkty, które wypchnęły Schaume gdzieś na koniec listy "produktów pożądanych". Ale czy rzeczywiście bardzo przystępne cenowo produkty Schauma są w dzisiejszych czasach pomijane ? Czy zawsze tani równa się gorszy ? Sprawdźmy to !




Aktywujący szampon z kompleksem z Fito-Kofeiną zamknięty jest w czarnej wykonanej z plastiku butelce o pojemności 250 ml. Konsystencja jest średniej gęstości o lekko zielonym zabarwieniu. Kosmetyk wyróżnia się pięknym kwiatowym zapachem. 

Zacznijmy od tego, że nie mam ani wybitnie słabych ani cienkich, a już tym bardziej przerzedzających się włosów. Wybierając ten szampon kierowałam się ciekawością, czy jest on w stanie minimalnie zmniejszyć wypadanie, które mnie dotyczy głównie sezonowo. 




Szampon Schauma używam przy każdym myciu, czyli mniej więcej, co drugi dzień. Kosmetyk świetnie się pieni. Już niewielka ilość wystarczy, aby dokładnie spienić nie tylko skórę głowy, ale także włosy na długości (ale jeśli czytacie mnie dłużej to wiecie, że szampanem myję jedynie skórę głowy). Produkt nie plącze zanadto włosów podczas mycia, więc palce suną bez przeszkód. Mimo to zawsze po myciu nakładam przynajmniej odżywkę na długości włosów, aby ułatwić rozczesywanie. 




Włosy po użyciu są bardzo dobrze oczyszczone i odświeżone. Gdy wyschną są niezwykle miękkie, puszyste i na maksa odbite od nasady... na prawdę. Sama nie dowierzałam na początku, czy to na pewno zasługa szamponu, ale jednak. Rzadko widzę u siebie tak pięknie odbite włosy u nasady. 




Jeśli chodzi o minimalizowanie wypadania to pod tym względem na mojej skórze głowy się nie sprawdził. Nie zauważyłam także szybszego wzrostu włosów. Na plus zaliczam, że szampon nie obciąża włosów, nie powoduje łupieżu, ani podrażnienia. Wpływa pozytywnie na przetłuszczanie się skóry głowy. Utrzymuje świeżość bez zarzutu na dwie doby.




Sam skład nie przedstawia się może bardzo wybitnie, ale też nie nie należy do totalnie beznadziejnych. Szampon zawiera mocny detergent, więc nie każdemu będzie pasował do codziennego stosowania. Poza nim producent dorzucił jeszcze fajne ekstrakty, ale moim zdaniem one nie mają dużej szansy się wykazać w połączeniu z mocny zdzierakiem... A szkoda, bo ekstrakty to między innymi wyciąg z rumianku, z szałwii lekarskiej, melisy, pokrzywy, ze skrzypu polnego, z rozmarynu, czy chmielu. 




Podsumowując szampon sprawdził mi się świetnie do mycia, oczyszczania skóry z zanieczyszczeń. Ponadto okazał się perfekcyjnie odbijać włosy od nasady i nadawać im mega objętość. Jak za tak niską cenę wydaje się być dość przyzwoitym produktem. 


Czytaj dalej

Czym oczyścić włosy z nagromadzonych substancji ? Jaki szampon oczyszczający wybrać? - Isana Herbal Chamomile & Sage (Szampon do włosów normalnych i szybko przetłuszczających się)

Rumianek i szałwia



Z racji tego, że ostatni szampon (czyli Tołpa) jaki stosowałam nadbudowywał mi się na skórze i ją obciążał zmuszona byłam częściej korzystać z tak zwanych zdzieraków. Mam tutaj na myśli szampony z mocnym detergentem bez silikonów i innych oblepiaczy. Taki zwykły szampon stosuję właśnie w sytuacjach, kiedy włosy wymagają dogłębnego oczyszczenia. A za sprawą wspomnianego już szamponu Tołpa, który mocno obciążał włosy musiałam częściej usuwać nadmiar nagromadzonych substancji szampanem oczyszczającym. Do tego zadania całkiem nieźle sprawdził mi się szampon Isana Herbal z wyciągiem z rumianku i szałwii.




Zwykle gdy wykończę jeden szampon oczyszczający to kupuje zupełnie inny. Nie wymagam od nich zbyt wiele, bo wystarczy, że będą dobrze oczyszczały włosy. Dotąd moim ulubionym był produkt z Barwa ziołowa. Czy Isana zastąpiła jego miejsce? Zapraszam dalej.




Kosmetyk mieści się w plastikowej butli o pojemności 300 ml. Konsystencja jest dość rzadka o perłowej barwie. Szampon ma bardzo lekki i orzeźwiający zapach, który utrzymuje się na włosach po myciu.




W ostatnim czasie Isane używałam dość często, jak na mnie, bo przynajmniej raz w tygodniu. Dawniej wystarczyło mi zastosowanie jej raz na miesiąc. Przy częstszym stosowaniu zauważyłam, że pięknie odbija włosy od nasady i na dobrym poziomie je odświeża.




Produkt świetnie się pieni i okropnie plącze włosy podczas aplikacji. Taki urok szamponów oczyszczających. Podczas mycia czuć, że włosy aż skrzypią pod palcami, są więc domyte.




Włosy na długości nieco się puszą po użyciu tego kosmetyku, więc po myciu zawsze używam maskę, aby je ujarzmić i ułatwić rozczesanie. Ponadto trzeba uważać z częstotliwością stosowania szamponu Isana, bo może przesuszyć włosy na długości.




Szampon nie przedłuża świeżości na wyjątkowo długi czas. Zazwyczaj po 48 h włosy kwalifikują się do mycia, co w moim przypadku stanowi standardowy wynik.




Składu nie analizowałam dokładnie, ale na pierwszy rzut oka wydaje się być typowym dla szamponów oczyszczających. Produkt Isana pomimo mocnych substancji zdzierających, mam wrażenie, że nieco gorzej wypadł niż inne szampony tego typu, które stosowałam. A całą listę znajdziecie tutaj. 



Czytaj dalej

Szampon oczyszczający / zdzierak dobry dla każdej włosomaniaczki ? - Barwa Naturalna Szampon lniany wzmacniający z kompleksem witamin

Tani, łatwo dostępny, a zarazem dobry szampon oczyszczający




Dzisiaj zabieram wszystkie moje obserwatorki na poszukiwanie idealnego zdzieraka :D chyba tylko włosomaniaczki będą wiedziały o co chodzi :D 


Opis produktu: 

Szampon przeznaczony do włosów suchych, słabych i łamliwych

Zawiera:

Odżywczy len
Kompleks witamin
Zmniejszona ilość alergenów




Zapewnia włosom:

Świeżość i puszystość
Zdrowy wygląd
Ochronę przed uszkodzeniami

Skład: 

Aqua (woda), Sodium Laureth Sulfate (silny detergent - myje, usuwa zanieczyszczenia, może uczulać), Lauramidopropyl Betaine (antystatyk - działa oczyszczająco, odżywczo i pianotwórczo), Cocamide DEA (substancja myjąca - usuwa zanieczyszczenia, może uczulać), PEG-75 Lanolin (emolient/emulgator - zapobiega odparowywaniu wody, zmiękcza, wygładza, nawilża), Sodium Chloride (substancja polerująca, ścierająca, zagęszcza), Cocamidopropylamine Oxide (antystatyk/stabilizator - zapobiega elektryzowaniu się włosów), Propylene Glycol (glikol propylenowy - nawilża, ułatwia penetrację substancji wgłąb skóry), Linium Usitatissimum Extract (wyciąg z nasion lnu - działa przeciwzapalnie, nawilżająco i zmiękczająco), Polysorbate 20 (detergent otrzymywany z oleju kokosowego - nie podrażnia, usuwa tłuszcz), Panthenol (prowitamina B5 - nawilża, regeneruje, natłuszcza, łagodzi stany zapalne), Linoleic Acid (kwas linolowy - hamuje utratę wody z powierzchni skóry), 




Linolenic Acid (kwas tłuszczowy typu omega-3 - odbudowuje warstwę naskórka, reguluje wydzielanie sebum, nawilża), Tocopheryl Acetate (stosowany zamiast witaminy E - hamuje procesy starzenia), Retinyl Palmitate (witamina A - odmładza, ujędrnia, rozjaśnia), Bioflavonoids (działa wzmacniająco, przeciwzapalnie, przeciwbakteryjnie, łagodząco, regulująco na skórę), Biotin (biotyna/witamina H/witamina B7 - wzmacnia cebulki włosów, kondycjonuje), Pyridoxine HCL (witamina B6 - zmniejsza wydzielanie sebum, kondycjonuje), Citric Acid (kwas cytrynowy - naturalny konserwant, rozjaśnia), Parfum (zapach), Methylchloroisothiazolinone (konserwant), Methylisothiazolinone (konserwant), Diethylhexyl Syringylidene Malonate (stabilizator filtrów przeciwsłonecznych), Caprylic/Capric Triglyceride (olej neutralny - natłuszcza, nawilża, zmiękcza, wygładza), CI 17200 (barwnik), CI 42090 (barwnik).


Cena: ok. 5 zł za 300 ml w Drogerii Natura, supermarkety np. Tesco, Carrefour


Opakowanie i konsystencja:



Szampon mieści się w plastikowej, przezroczystej butelce z zamknięciem na klik o pojemności 300 ml. Konsystencja jest stabilna, lekko gęsta, o przepięknej lawendowej barwie.


Moja opinia:

Szampon bardzo dobrze się pieni, niewielka ilość wystarczy, żeby umyć nawet długie włosy. Niestety aplikacja nie jest przyjemna pomimo słodkiego zapachu, który towarzyszy rozprowadzaniu specyfiku. Czuć, że włosy podczas mycia stają się tępe i szorstkie. Dotarcie palcami do samej skóry jest zatem bardzo trudne.

Podczas płukania mam ogromny problem z mocno splątanymi włosami, pomimo tego, że samo mycie przeprowadzam bardzo delikatnie. Po odsączeniu włosów z wody mam kołtunek nie do opisania, więc najlepiej nałożyć jeszcze jakaś treściwą maskę na długość włosów, żeby zaoszczędzić sobie kłopotu z rozczesaniem.




Po użyciu maski włosy są już bardziej podatne na czesanie, lecz ja i tak zawsze czesze je dopiero, gdy całkiem wyschną.

Kłaczki i skóra głowy po użyciu szamponu są dobrze oczyszczone, ale nie powiedziałabym, że tak dobrze jak po zastosowaniu Barwy Brzozowej. Pomimo tego są odbite od nasady i znacznie dłużej pozostają świeże. 

Kosmetyk łatwo rodzi sobie ze zmyciem masek i olejków, ale nie polecam zmywania oleju szamponem oczyszczającym. Kładziemy olej na włosy i spodziewamy się regeneracji, odżywienia i elastyczności zatem zmywanie go szamponem oczyszczającym mija się z celem, bo zwyczajnie olej wymyjemy. 

Ten szampon zaliczam zdecydowanie do kategorii szamponów oczyszczających, więc nie spodziewajmy się spektakularnych efektów pielęgnacyjnych. Jeśli zrezygnujemy z użycia maski włosy na długości będą sianowate i spuszone. Doznamy niemiłego skrzypienia podczas czesania. Także pamiętajmy o masce !




Co do składu to jest typowy dla szamponów oczyszczających. Kilka dość mocnych substancji myjących, wyciąg z lnu, biotyna, bioflawonoidy i kilka witamin. Biorąc pod uwagę cenę i fakt, że sprawdzi się najlepiej w roli szamponu oczyszczającego to uważam, że nie można mu nic zarzucić 😺. 


Przedstawiam zatem idealny zdzierak 😄


Czytaj dalej

Kosmetyki Drogeryjne - Mówię Jak Jest ! - Isana, Professional, Repair Nutrition, Shampoo (Szampon odbudowujący do włosów zniszczonych)

Takie małe zło



Dzisiaj chcę Wam przedstawić produkt, który na prawdę fajnie się u mnie sprawdził, ale... no właśnie... czytajcie uważnie 😊


Opis produktu: 

Szampon Isana Professional Repair Nutrition jest przeznaczony do włosów mocno zniszczonych, zmęczonych i słabych. Szampon odbudowujący zawiera kompleks odżywczo-regenerujący, dzięki któremu działa bardzo silnie i dogłębnie przenika aż do włókien włosowych. Szampon nawilża włosy i wzmacnia ich naturalną strukturę, jednocześnie ich nie obciążając. Łagodnie oczyszcza i wygładza uszkodzone powłoczki włosów. W efekcie zwiększa się połysk włosów i ich naturalną witalność. Szampon odżywczy i odbudowujący; zawiera wartościowy ekstrakt z ziaren owsa czarnego i prowitaminę B5; wykorzystuje technologię jonową dla zapobiegania "latającym włosom". Potrójny efekt formuły: zwiększa wytrzymałość włosów; wzmacnia włosy i zapewnia im zrównoważony poziom wilgotności.


Skład: 

Aqua woda, Sodium Laureth Sulfate (detergent, substancja myjąca, odtłuszczająca, może podrażniać), Cocamidopropyl Betaine (związek chemiczny pozyskiwany z oleju kokosowego - myje, pieni się, działa łagodząco), Parfum zapach, Sodium Chloride (substancja polerująca, ścierająca, zagęszcza, może podrażniać), Panthenol (prowitamina B5 - nawilża, łagodzi podrażnienia, ułatwia gojenie), Polyquaternium-10 (pieni się, zwiększa poślizg, zagęszcza), Laurdimonium Hydroxypropyl Hydrolyzed Wheat Protein (proteiny zbożowe - zapobiega elektryzowaniu, wygładza, pogrubia, wypełnia uszkodzenia, ułatwia rozczesywanie, wzmacnia, nawilża, odżywia), 




Avena Strigosa Seed Extract (ekstrakt z nasion owsa szorstkiego - nawilża, łagodzi stany zapalne), Lecithin (lecytyna - nawilża, wygładza, zmiękcza, odżywia), Glycerin (gliceryna - nawilża), Glycol Distearate (nawilża, zmiękcza, wygładza, odbudowuje warstwę lipidową skóry), Laureth-4 (składnik myjący, pianotwórczy, zapobiega elektryzowaniu), Citric Acid (kwas cytrynowy - naturalny konserwant), Linalool (zapach), Formic Acid (kwas mrówkowy - konserwant), Potassium Sorbate (konserwant), Phenoxyethanol (konserwant), Sodium Benzoate (konserwant), Benzoic Acid (konserwant).


Opakowanie i konsystencja:



Szampon mieści się w złotej tubie zamykanej na zatrzask o pojemności 250 ml. Konsystencja jest gęsta, mleczna, lekko perłowa.


Moja opinia:

Produkt jest niesłychanie wydajny ! Używam go regularnie od 4 miesięcy i właśnie dobiłam do dna ! Niewielka ilość wystarczy by dokładnie umyć skórę głowy i włosy mojej długości. Bardzo dobrze się pieni, a dłonie gładko suną po kłaczkach. Ponadto pięknie pachnie i umila mi każdą chwilę spędzoną na myciu włosów ❤️.




Szampon oczyszcza na przyzwoitym poziomie, jednak niekiedy nadbudowuje się na włosach w efekcie czego muszę je myć, raz na jakiś czas, szamponem zdzierakiem.

Włosy po dłuższym stosowaniu są miękkie, gładkie, błyszczące i pełne blasku. Podczas mycia włosy nie plączą się i całkiem łatwo rozczesują.




Włosy u nasady są odbite i odświeżone. Do kolejnego mycia kwalifikują się po maksymalnie dwóch dniach. Nie jest to jakiś spektakularny czas, ale mi w zupełności wystarcza. Jednak zmuszona jestem częściej niż zwykle wykonywać peeling skóry głowy, bo szampon kiepsko usuwa zrogowaciały naskórek, który osadza się na skórze.




I teraz najistotniejsza sprawa ! Skład to totalna porażka. Nie wiem jakim cudem ten szampon tak dobrze działa na moje włosy. Wszystko co w jakikolwiek sposób ratuje ten kosmetyk, czyli prowitamina B5, proteiny zbożowe, ekstrakt z nasion owsa, lecytyna, znajdują się po zapachu 😢. Wartościowe składniki są ledwo zauważalne w gąszczu detergentów i konserwantów.


Mam z tej serii jeszcze kilka szamponów i obawiam się, że składy bazują na podobnych składnikach. Ktoś z Was testował?


Czytaj dalej

Poradnik Blondynki - Jak poprawnie olejować włosy ? - Mój sprawdzony sposób olejowania włosów

6 kroków do pięknych włosów

Źródło

Nie spodziewałam się, że jest takie zapotrzebowanie na wpis wyjaśniający jak krok po kroku olejować włosy ! Napływające do mnie zewsząd pytania zmobilizowały mnie do stworzenia tego krótkiego poradnika ❣ Już kiedyś napisałam post o olejowaniu TU jednak mam wrażenie, że jest on mocno nieaktualny i zdecydowanie za mało w nim szczegółów. Dobór olejków i metody olejowania zostawiam Waszej inwencji twórczej. Jeśli jeszcze nie znalazłyście idealnej metody dla siebie, albo wciąż szukacie odpowiedniego oleju to zerknijcie w link powyżej (tam pokrótce wyjaśniam te kwestie). 

Dziś chcę Wam przedstawić mój niezawodny, stosowany od lat i moim zdaniem jeden z szybszych i łatwiejszych sposobów olejowania.

Zatem ! Bierzmy się do pracy !




1. Zaczynam od rozczesania włosów. Następnie wyciskam na dłoń pompkę mojego ulubionego olejku makadamia, czyli dostępnego w Rossmannie Loton Spa & Beauty Oil Therapy. Rozsmarowuje w dłoniach i nakładam na włosy począwszy od końcówek. Stopniowo w górę - mniej więcej do połowy włosów lub aż do ucha. Dokładam kolejną pompkę oleju do momentu, aż uzyskam porządny efekt. Zazwyczaj zużywam około 4 pompki. Włosy odpowiednio naolejowane powinny być lekko tłuste, ale nie takie opływające olejem. Czas trwania zabiegu to w moim przypadku 1-2 h.




2. Po upływie wyznaczonego czasu całe włosy łącznie ze skórą głowy mocze letnio-ciepłą wodą. Odciskam z wody i w miejsce gdzie znajdował się olej nakładam łyżkę maski do włosów. Zazwyczaj używam Kallosów, bo są idealne do emulgowania oleju. Jedna wskazówka dla Was przy wyborze maski - do zmywania oleju najlepiej wybrać maskę, która po nałożeniu na włosy i pocieraniu nadaje poślizg i nawet delikatnie się pieni. Jeśli maska jest tępa po nałożeniu na włosy raczej nie uda się nią wymyć oleju. Narobi więcej szkód niż pożytku, bo dodatkowo splącze włosy przy pocieraniu.




3. Kiedy maska jest już na włosach zaczynam pocierać włosy, żeby dokładnie ją rozprowadzić. Wygląda to mniej więcej tak jakby pocierało się ręce na mrozie, z tą różnicą, że pomiędzy dłońmi są włosy. Takie wprasowywanie maski trwa u mnie jakieś 2-3 minutki. Po wprasowaniu od razu płukam włosy i skórę głowy letnio-ciepłą wodą. Olej został już zmyty.




4. Kolejnym krokiem jest umycie skóry głowy. Po lekkim odciśnięciu włosów z wody nakładam szampon na skórę i masuje kilka chwil starając się nie szorować włosów na długości. Kiedy olejuje włosy unikam szamponów z silnymi detergentami, bo wypłukują olej, który zdążył dopiero co wniknąć. Z produktów o delikatniejszym składzie polecam żel Facelle, ale sprawdźcie też TE szampony. Spłukuję szampon letnią wodą.




5. Następnie na mocno odciśnięte włosy z wody nakładam tą samą maskę, co poprzednio. Użycie po raz drugi maski uważam za nieodłączny element mojej pielęgnacji. Pomaga w rozczesaniu włosów, które po myciu mogą być splatane. Po nałożeniu w zasadzie od razu ją spłukuję.




6. Ostatni krok to spłukanie WŁOSÓW zimną wodą. Podkreśliłam WŁOSÓW, bo nie dotyczy to skóry głowy. Zimna woda zamyka łuski włosów, które dzięki temu są gładsze, bardziej błyszczące i zdecydowanie łatwiejsze w rozczesaniu. Nie należy polewać zimną wodą skóry głowy, bo wiąże się to z szybszym przetłuszczaniem, ale nie tylko. Zbyt zimna, a także zbyt gorąca woda może powodować łupież i inne problemy skórne. Dlatego warto zachować ostrożność.


Moja dawna długość :) aktualnie mam włosy do łopatek


Częstotliwość olejowania w moim przypadku jest bardzo zróżnicowana. Staram się, żeby olej lądował na włosach przynajmniej raz w tygodniu. Są chwile, że czasu mam nieco więcej i mogę sobie pozwolić na olejowanie nawet co drugie mycie.




Pamiętajcie, że włosy przesycone olejem, zatem takie które mają go za dużo i za często będą protestować. Zazwyczaj zwijają się w strąki, są oklapnięte i pomimo mycia wyglądają na tłuste. Warto wtedy na jakiś czas zrezygnować z oleju i oczyścić włosy szamponem z silnym detergentem. Polecam Wam TE, a przede wszystkim peelingujący szampon Anwen 💖




Mój system udoskonalałam długi czas. Kiedy uczyłam się olejować popełniłam wiele błędów, które dopiero po pewnym czasie sobie uświadomiłam. Wiedza, którą dzisiaj się z Wami dzielę wynika z mojego długoletniego doświadczenia. Jak to poważnie zabrzmiało 😆


MAM nadzieję, że mój Poradnik wyjaśnił Wam zawiłości olejowania i będę bardzo szczęśliwa jeśli po tą metodę na piękne włosy będziecie sięgać teraz o wiele częściej !


Dzielcie się swoimi doświadczeniami ! Czekam na Wasze relacje z olejowania na instagramie pod hasztagiem #olejowaniejestfajne 

pozdrawiam Szmaragdowy Deszcz 💋


Czytaj dalej