Strony

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą olejek arganowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą olejek arganowy. Pokaż wszystkie posty

Dobry na wszystko ? - Farmona Herbal Care olejek arganowy do włosów, skóry i paznokci

Czy faktycznie jest wielofunkcyjny? Jak sprawdził się u mnie olejek arganowy z Farmony?




Opis produktu:

Nasz odżywczy olejek z olejkiem arganowym opracowaliśmy do pielęgnacji włosów, skóry i paznokci. Skomponowaliśmy go z cenionych od wieków naturalnych składników roślinnych, które doskonale odżywiają i pozwalają utrzymać odpowiedni poziom nawilżenia.





Włosy z dnia na dzień stają się zregenerowane i mocne, skóra miękka i jedwabista w dotyku, a paznokcie odżywione i mniej łamliwe. W opracowanie receptury, opartej na bogatej tradycji zielarskiej, włożyliśmy całe nasze doświadczenie, dlatego jesteśmy spokojni o efekty.


Skład:

Argania Spinosa Kernel Oil (olej arganowy - wzmacnia, regeneruje, nawilża, łagodzi trądzik, antyoksydant), Prunus Amygdalus Dulcis Oil (olej ze słodkich migdałów - odżywia, odnawia, odmładza, poprawia ukrwienie skóry, natłuszcza, nawilża, chroni), Helianthus Annuus Seed Oil (olej z nasion słonecznika - wygładza, regeneruje, działa przeciwzapalnie i antyoksydacyjne), Persea Gratissima Oil (olej z awokado - regeneruje, nawilża, kondycjonuje), Vitis Vinifera Seed Oil (olej z pestek winogron - zmniejsza wydzielanie sebum, rozjaśnia cienie, regeneruje, uelastycznia, nawilża, działa przeciwzmarszczkowo, pomaga w leczeniu trądziku), 





Sesamum Indicum Seed Oil (olej sezamowy - nawilża, uelastycznia, zmniejsza utratę wody), Decyl Oleate (emolient pochodzenia naturalnego - ułatwia rozsmarowywanie, chroni przed czynnikami zewnętrznymi), Tocopheryl Acetate (witamina E - antyoksydant, hamuje procesy starzenia), Phenoxyethanol (konserwant), Ethylhexylglycerin (naturalny konserwant), Parfum zapach, BHA (konserwant, przeciwutleniacz), Beta-Carotene (przyspiesza odnowę naskórka, przeciwdziała przebarwieniom, zmiękcza, wygładza, odżywia, chroni).


Cena: 15-17 zł za 55 ml


Opakowanie i konsystencja:




Olejek zamknięty jest w plastikowej, przezroczystej buteleczce z pompką o pojemności 55 ml. Konsystencja jest nieco rzadsza od typowych olejków. Kolor to słomkowa żółć.


Moja opinia:

Olejek ma szerokie zastosowanie, ale ja upodobałam sobie kilka sposobów na jego użycie.





Przede wszystkim sprawdza się świetnie jako produkt do demakijażu. Rozprowadzam 2-3 pompki bezpośrednio na skórę i maskuje kolistymi ruchami. Omijam okolice oczu, bo do demakijażu oczu używam płynu micelarnego. Olejek bardzo dobrze rozpuszcza podkład, puder, róż, czy bronzer. Upłynnia makijaż, którego pozostałości bez problemu zmywam żelem do twarzy.





Olejek świetnie sprawdza się także do pielęgnacji dłoni i paznokci. Bardzo lubię go wsmarowywać w dłonie, bo jest delikatny i lekki. Szybko się wchłania i pozostawia skórę odżywioną i nawilżoną. Przy dłuższym stosowaniu wpływa na poprawę stanu paznokci.

Ma niezwykle bogaty skład. Poza tytułowym olejkiem arganowym znalazłam również olej ze słodkich migdałów, awokado, sezamowy, z nasion słonecznika i winogron. I ta obfitość olei niestety zupełnie nie sprawdziła się na moich włosach. Do zabezpieczania końcówek jest zdecydowanie za ciężki i mocno je obciąża nawet przy użyciu niewielkiej ilości na wilgotne włosy. Z kolei przy zastosowaniu na suche pozostawia je tłuste.





Używałam go także na skórę twarzy. Z uwagi na tłustą warstwę, którą pozostawia stosowałam go na noc. Niestety zauważyłam, że olejek zapycha pory i ułatwia powstawanie drobnych i płytkich wyprysków. 

Olejek ma swój nietypowy zapach, który podejrzewam, że nie każdemu przypadnie do gustu.






Mimo tych dwóch wpadek bardzo go lubię i stosuje najczęściej do demakijażu i pielęgnacji dłoni :). Co o nim sądzicie? Ktoś już testował? :)



Czytaj dalej

Serum olejowe na bazie Serical crema al latte

Serum olejowe







Sposobów olejowania jest bardzo dużo, te które stosuję najczęściej przestawiałam w tym poście. Dzisiaj natomiast skusiłam się na serum olejowe. Jest o wiele łatwiejsze zarówno w aplikacji jak i w pozbyciu się go z włosów niż olejowanie na sucho.







Składniki na serum olejowe:


--> łyżka maski Serical crema al latte

--> łyżeczka odżywki Ziaja b/s

--> łyżeczka olejku jaśminowego Chameli 

--> 5 kropli olejku arganowego Etja - recenzja

--> 5 olejku słonecznikowego ZSK - recenzja

--> 5 kropli olejku z nasion bawełny ZSK







Powyższe składniki dokładnie zmieszałam, a powstałą zawiesinkę rozrzedziłam wodą. Przelałam do buteleczki z atomizerem i obficie rozprowadziłam na włosach. Po 2h opłukałam włosy ciepłą wodą i spieniłam szampon (Green Pharmacy pokrzywa zwyczajna) tylko na skalpie, następnie nałożyłam odżywkę d/s (Nectar of Nature) i po chwili spłukałam.


Pozostawiłam do naturalnego wyschnięcia, przeczesałam na sucho Tangle Tezzerem.






Włosy są odpowiednio nawilżone i gładkie oraz pięknie błyszczą, bez problemu się rozczesały. Końcówki są dociążone. Na szczęście włosy nie oklapły, bo dokładnie umyłam skalp. Zapach maski al latte utrzymał się do samego wieczora :)







Wasz ulubione metody olejowania?? :)



Czytaj dalej

Tuning masek cz. III

Maska Serical Crema Al latte + emolienty







Od jakiegoś czasu zauważyłam przesuszone i matowe końcówki więc postanowiłam zafundować włosom porządną dawkę emolietnów.




Składniki na bombę emolientową :


--> 2 łyżeczki maski Crema al latte

--> 1 łyżeczka olejku kokosowego Vatika

--> 8  kropki olejku z nasion bawełny

--> 7 kropli olejku arganowego Etja





Powyższe składniki zmieszałam na gładką masę i nałożyłam na lekko zwilżone włosy. Na to czepek i ręcznik. Spłukałam ciepłą wodą po 1,5h. Następnie spieniłam szampon (Green Pharmacy pokrzywa zwyczajna), potem nałożyłam odżywkę (Nectar of nature masło shea i avokado) na minutkę i spłukałam. Końcówki zabezpieczyłam olejkiem orientalnym Marion. Pozostawiłam do naturalnego wyschnięcia. Włosy prezentowały się tak:





Skomentuję to tak ... ZNALAZŁAM ZŁOTY ŚRODEK !!! Owszem spodziewałam się nawilżenia, ale efekt przeszedł moje najśmielsze oczekiwania :).  Włosy są miękkie jak nigdy, błyszczące, super się układają, nie puszą się, są delikatnie dociążone i przede wszystkim SYPKIE. Pachną maską al late, a zapach ten uwielbiam :). Końcówki są nareszcie dobrze odżywione i nawilżone oraz wygładzone. Nie widać rozdwajających się włosów.

Olejek z nasion bawełny próbowałam po raz pierwszy i jeszcze nie wiem jak działa "solo", ale widzę, że w połączeniu z arganem i kokosem spisuje się rewelacyjnie. A sam kokos również mnie zaskoczył, bo spodziewałam się, że może w tak sporej ilości mocno spuszyć włosy, ale nic takiego się nie stało. Moje włosy kiedyś wysokoporowate nienawidziły się z kokosem, a teraz kiedy porowatość spadła do średniej jest zupełnie inaczej :).







Znacie olejek z nasion bawełny??

Jak Wam się podobają efekty?? :)



Czytaj dalej