Strony

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą demakijaż. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą demakijaż. Pokaż wszystkie posty

Piękne rzęsy za sprawą płynu micelarnego ? - Lirene DermoProgram Duo płyn micelarny z olejkiem rycynowym

Kilka słów o demakijażu



Jak widzicie zawartość tej wielkiej butli właśnie sięga dna, więc czas na recenzję! Dzisiaj na tapet biorę Duo płyn micelarny z olejkiem rycynowym od Lirene DermoProgram. Od kilku miesięcy w moje łaski powróciły płyny micelarne. Mój demakijaż do niedawna opierał się na rozpuszczaniu makijażu olejkiem i zmywaniu pozostałości żelem do twarzy. Jednak od jakiegoś czasu zauważyłam, że coś zapycha moją cerę i coraz częściej pojawiają mi się nie tylko wypryski, ale wręcz głębokie bomby, które nie sposób wyplewić. Tak więc stopniowo zaczęłam odstawiać olejki z mojej pielęgnacji. Pozbyłam się nie tylko tych do demakijażu, ale także tych, które nakładałam jako regenerację np na noc.




Z racji tego, że nigdy nie używałam mleczka do usuwania makijażu (no może jedynie w zamierzchłej przeszłości) to pobiegłam do pobliskiego Rossmanna i kupiłam pierwszy lepszy płyn micelarny, który będzie nadawał się do zmywania makijażu oczu. Moją uwagę przykuł właśnie ten duo płyn od Lirene. 

Produkt zamknięty jest w przezroczystej butli o pojemności aż 400 ml. Płyn posiada dwie fazy - wodną i olejową, które przed użyciem należy zmieszać poprzez wstrząśnięcie butelki.




Kosmetyk jest całkiem wydajny, bo dopiero sięgam dna, a stosuję go już kilka miesięcy (co najmniej 3). Zaznaczę jednak, że usuwam nim jedynie makijaż oczu. Dlaczego? Dlatego, że produkt zawiera olej rycynowy, a że postanowiłam ograniczyć jego użycie na twarzy to stosuje je jedynie do oczu. Zresztą takie jest też jego przeznaczenie. Producent zapewnia, że zawarty w płynie olej rycynowy poprawi kondycję rzęs.




Jeśli miałabym się odnieść właśnie do tej obietnicy to z mojego kilkumiesięcznego punktu widzenia mogę Was zapewnić, że w żaden nawet najmniejszy sposób nie poprawił jakości moich rzęs. Nie miałam jakichś wielkich złudzeń, co do tego, że płyn micelarny, który na skórze i rzęsach pozostaje jedynie przez maksymalnie minutę (bo potem zmywam twarz żelem) będzie w stanie zatrzymać ich wypadanie bądź je zagęścić.

Poza tym kosmetyk całkiem nieźle usuwa makijaż oczu. Świetnie radzi sobie z tuszem, czy cieniami, pigmentami i brokatem. Nie używam kosmetyków wodoodpornych, więc nie wiem, czy by sobie z nimi poradził.




Pozostawia skórę lepką i tłustą dlatego, gdy skończę już demakijaż oczu i twarzy (do zmywania twarzy stosuję inny płyn micelarny) używam żelu do twarzy, aby pozbyć się pozostałości.

Płyn nigdy mnie nie podrażnił, a był testowany w różnych warunkach. Nie zawsze mam czas na spokojny demakijaż. Czasem robię go w biegu z jedną nogą w wannie (...) i zdarza się, że produkt wpłynie mi do oka. Jednak nigdy nie czułam z tego powodu jakiegoś dyskomfortu. Nie zauważyłam zaczerwienienia ani pieczenia.




Moim zdaniem duo płyn micelarny od Lirene jest na prawdę fajny. Miło mi się go używa, choć cudów nie robi. To prosty kosmetyk, od którego oczekuje jedynie, by nie podrażniał oczu ani skóry wokół i w tym miejscu sprawdza się znakomicie. Znacie go ? Czekam na Wasze opinie !


Czytaj dalej

Czy produkt do wszystkiego może okazać się do niczego ? - Lirene physio-micelarny żel do oczyszczania twarzy z algą morską

Wielofunkcyjny, ale czy na pewno?





Witajcie po małej przerwie :) bardzo mi miło, że moja nieobecność nie była dla Was obojętna ! Dziękuję za wszystkie wiadomości i wsparcie :) :*. Dziś biorę na tapet (podobno) wielofunkcyjny żel do oczyszczania twarzy od Lirene. Swoją świetność miał już dawno temu, ale do mnie trafił stosunkowo niedawno i właśnie teraz chciałabym się z Wami popierdzielić swoimi spostrzeżeniami.  

Opis produktu:

Zespół Naukowców Laboratorium Naukowego Lirene zainspirowany ideą kompleksowego oczyszczania i pielęgnacji skóry stworzył innowacyjną Technologię Algae Pure, opartą na synergii działania składników oczyszczających oraz intensywnie pielęgnujących alg. Zapewnia ona działanie na kilku poziomach:

precyzyjny demakijaż i usunięcie wszelkich zanieczyszczeń, intensywne nawilżenie i wygładzenie, złagodzenie podrażnień i odświeżenie.





Micelarna formuła żelu, nie zawierająca mydła, umożliwia dogłębne oczyszczenie skóry. Morska alga, to unikalny składnik aktywny, pochodzący z Ameryki Północnej i charakteryzujący się wysoką zawartością witamin z grupy B i aminokwasów. Głęboko nawilża skórę. Wosk z mango odżywia i zmiękcza naskórek, przywracając komfort skórze. D-Pantenol łagodzi podrażnienia i wygładza


Cena: ok. 16 zł za 200 ml w Rossmann



Skład:

Aqua (Water) woda, Polysorbate 20 (detergent otrzymywany z oleju kokosowego - usuwa tłuszcz i nie podrażnia), Glycerin (gliceryna - nawilża), Methyl Gluceth-20 (pochodna glukozy pochodzenia roślinnego - nawilża, zmiękcza, wygładza), PEG-40 Hydrogenated Castor Oil (pochodna oleju rycynowego - usuwa zanieczyszczenia, nośnik substancji aktywnych), Betaine (Betaina czyli pochodna gliceryny - nawilża), PEG-70 Mango Glycerides (środek czyszczący - nawilża, nie jest niebezpieczny dla skóry), Hydroxyacetophenone (stabilizator), Panthenol (prowitamina B5 - nawilża, regeneruje, ułatwia gojenie), Hydroxyethylcellulose (zagęstnik), Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer (stabilizator - zwiększa lepkość), Cyclopentasiloxane (silikon - stanowi bazę kosmetyku, wyparowuje z miejsca aplikacji, nie wywołuje wyprysków, nie zatyka porów), 





Sodium Carbonate (soda - zmiękcza wodę, stosowana w kosmetykach myjących), Allantoin (alantoina - nawilża, ułatwia gojenie ran, działa ściągająco i przeciwzapalnie), Ethylhexylglycerin (łagodny humektant, naturalny konserwant), Cyclohexasiloxane (silikon - odzywia, wygładza, zmiękcza, wypełnia drobne zmarszczki, wyparowuje, nie zapycha porów), Disodium EDTA (regulator lepkości, zwiększa trwałość), Hydrogenated Starch Hydrolysate (syrop kukurydziany - nawilża, zmiękcza, wzmacnia, działa ochronnie), Aphanizomenon Flos-aquae Extract (ekstrakt z błękitnej algi - głęboko nawilża), Phenoxyethanol (konserwant), Potassium Sorbate (konserwant), Parfum (Fragrance) zapach.


Opakowanie i konsystencja:

Żel zamknięty jest w plastikowej, błękitnej, lekko przezroczystej butelce z pompką o pojemności 200 ml. Żel jest bezbarwny o lekkim zapachu.


Moja opinia:

Żel totalnie nie przypadł mi do gustu. Stosowałam go przeważnie zgodnie z pierwszym sposobem jego przeznaczenia, czyli do użytku z wodą. Pierwsze co mu zarzucam to fakt, że się nie pieni. Nie lubię pocierać twarzy samą wodą, a takie właśnie mam odczucia przy użyciu tego żelu. Produkt daje niewielki poślizg, ale jednak to nie to samo, co piana.






Kolejna sprawa to niewystarczające domywanie. Przy porannej toalecie tego nie zauważyłam, ale przy wieczornej po uprzednim demakijażu twarzy już tak. Najpierw zaczynam od zmycia makijażu olejkiem, który go rozpuszcza i upłynnia. Potem pozostałości zmywam żelem. Następnie przecieram twarz tonikiem. Ku mojemu zdziwieniu na waciku z tonikiem znalazłam sporą ilość niedomytego podkładu :o ... trochę mnie to zdziwiło, bo każdy poprzedni żel zmywał go na dobrym poziomie i wacik z tonikiem był praktycznie czysty.

Tylko raz użyłam go w formie żelu micelarnego do zmycia makijażu i byłam niezadowolona. Produkt nie oczyścił dostatecznie twarzy, a po zastosowaniu skóra była mocno lepka. Zmuszona byłam opłukać twarz wodą, choć na opakowaniu pisze, żeby produktu już nie spłukiwać.





Zapach też nie należy to najprzyjemniejszych. Niby orzeźwiający, ale jednak coś mi w nim nie pasuje.

Do plusów mogę zaliczyć jego delikatność. Cera po użyciu nigdy nie była podrażniona. Nie doznałam uczulenia ani zaczerwienienia. Zatem dla cery wrażliwej powinien być odpowiedni. Ponadto całkiem nieźle nawilża skórę.

Niestety ja potrzebuje zdecydowanie mocniejszego oczyszczenia i ten żel nie jest dla mnie wystarczający.




Macie swoje spostrzeżenia na temat tego wynalazku? :)


Czytaj dalej

Naturalny i delikatny demakijaż całej twarzy ? - Resibo olejek do demakijażu

Czy demakijaż może być pielęgnacją ?



Demakijaż twarzy wykonuje olejkiem od bardzo dawna, więc wybór produktu Resibo nie był przypadkowy. Oleje rozpuszczają makijaż i zmywanie go przebiega bardzo delikatnie i bez podrażnień. Koniec z zaczerwienieniem i szczypaniem po demakijażu ! Są to główne powody dla których porzuciłam mleczka i płyny micelarne. Co prawda do niedawna sam tusz z rzęs usuwałam wacikiem nasączonym płynem micelarnym. Jednak gdy w moich rękach pojawił się kosmetyk Resibo postanowiłam wypróbować go nie tylko do zmywania pudru i podkładu, ale także tuszu, cieni itd.


Opis produktu:



Resibo olejek do demakijażu doskonale oczyszcza skórę twarzy. Dlaczego? Ponieważ oleje najlepiej rozpuszczają inne oleje, czyli sebum, a także produkty do makijażu i zanieczyszczenia. Natomiast specjalne włókno ściereczki dokładnie je pochłania i usuwa.

Więcej info TUTAJ


Skład:



Linum Usitatissimum Seed Oil (olej lniany - odżywia, regeneruje, nawilża), Vitis Vinifera Seed Oil (olej z pestek winogron - stosowany w leczeniu trądziku, działa przeciwzapalnie, ściągająco, zmniejsza wydzielanie sebum, nawilża, regeneruje, uelastycznia, rozjaśnia cienie pod oczami), Crambe Abyssinica Seed Oil (olej abisyński - intensywnie nawilża, redukuje zmarszczki, wygładza, uelastycznia, zmiękcza), Persea Gratissima Oil (olej z awokado - regeneruje, nawilża), Tocopherol (witamina E - wzmacnia barierę naskórka, zapobiega podrażnieniom, poprawia nawilżenie, działa przeciwtrądzikowo), Leptospermum Scoparium Branch/Leaf Oil (olej manuka - działa przeciwtrądzikowo, przeciwgrzybiczo, antybakteryjnie), Parfum zapach, Limonene zapach.


Cena: 59 zł za 150 ml


Opakowanie i konsystencja:



Olejek mieści się w plastikowej butelce z pompką o pojemności 150 ml, która z kolei zamknięta jest w tekturowej tubie. Opakowanie jest identyczne jak w przypadku innych produktów tej firmy. Kolorystyka stonowana, nawiązująca do produktów naturalnych. Konsystencja niezbyt gęsta, oleista, koloru żółtego.


Moja opinia:



Olejek do demakijażu Resibo używam od półtora miesiąca. Recenzja zapewne pojawiłaby się wcześniej, gdyby nie jakiś niepokojący wysyp niedoskonałości i szukanie w popłochu winowajcy. Jednym z podejrzanych był również bohater dzisiejszego wpisu, jednak został już oczyszczony z zarzutów. Odstawiłam wszystkie nowe kosmetyki, a jego wciąż używałam i sytuacja szybko się uspokoiła.




Jedną pełną pompkę produktu rozprowadzam na suchej twarzy i wykonuje masaż z uwzględnieniem oczu. Powieki masuje delikatnie, żeby przypadkiem nie wprowadzić oleju do oczu. Produkt doskonale rozpuszcza cały makijaż, łącznie z tuszem, cieniami, czy eyelinerem. 




Następnie w ciepłej wodzie mocze dołączona do olejku szmatkę z mikrofibry i przykładam do twarzy zbierając resztki rozpuszczonego mejkapu. I na tym powinnam poprzestać według producenta. Jednak uczucie tłustości na twarzy doprowadza mnie do szału ;D. Mam nieodparte wrażenie niedomycia, więc zawsze przemywam jeszcze twarz kropelka żelu do twarzy i wtedy już czuje się swobodnie. Wklepuje kremik lub olejek śliwkowy i gotowe. To ciekawe, że wklepany olejek już nie robi na mnie wrażenia tłustości :D.




Ściereczka z mikrofibry bardzo dobrze radzi sobie z usunięciem zanieczyszczeń i myślę, że świetnie sprawdzi się u kogoś mniej przewrażliwionego na  punkcie czystej twarzy niż ja ;). Jednak uprzedzam, że szybko się brudzi i trzeba ją prać dość często. Na szczęście po praniu jest prawie jak nowa. 




Powyżej widzicie moją wymagającą już prania ściereczkę.




Buzia po demakijażu jest odprężona, nawilżona i gładka. Nigdy nie doznałam podrażnienia, a stosuje go prawie codziennie. Zaznaczam jednak, że należy uważać usuwając makijaż z oczu by nieopatrznie nie wetrzeć oleju pod powieki. Gdy tego nie zrobimy wszystko będzie cacy :D. Z kolei gdy zbytnio się pospieszymy możemy odczuwać lekki dyskomfort, który szybko minie. 




Skład jest krótki i przejrzysty. Znajdziemy tu olej lniany, który stanowi bazę produktu, następnie olej z pestek winogron, abisyński, awokado i manuka oraz witaminę E. 100 % natury !

Dla mnie demakijaż to relaksacyjny rytuał kończący dzień i zawsze wykonuję go powoli i dokładnie by maksymalnie się odprężyć. Dzięki kosmetykowi Resibo ten zabieg jest jeszcze przyjemniejszy :).


Bądź na bieżąco




Czytaj dalej