Strony

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rosalind. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rosalind. Pokaż wszystkie posty

Hybryda - Nowa baza od Wibo Real ! Hybrid, Rosalind nr 2519 heather

Wrzosowy róż



Ahoj kochani !

Dzisiaj przychodzę do Was z banalnym mani, ale w jakże przecudnym kolorze ! Te pazurki wykonałam na szalonym obrotach, prawie w biegu, ale wcale nie wyglądają niechlujnie 😄.




Jak powszechnie wiadomo podstawą w tworzeniu manicuru jest baza. Osoby, które śledzą mnie na instagramie pewnie wiedzą, że pod koniec stycznia zainwestowałam w bazę Wibo Real Hybrid. Kupiłam tylko bazę, bo top był niedostępny. Nie chcąc czekać na dostawę wypróbowałam bazę od razu. Jako topu użyłam produktu z Rosalind. Także trwałości pod względem zarysowań płytki, czy blasku nie będę oceniać. Skupię się na ewentualnych odpryskach i wstawaniu lakieru przy skórkach. Ale od  początku...




Paznokcie pokryłam bazą Wibo. Produkt jest gęsty i jak się okazało znacznie łatwiej się z nim pracuje niż z wodnistą bazą. Nic nie rozlewa się na skórki, bo produkt idealnie trzyma się płytki. Następnie położyłam dwie warstwy koloru. Był to Rosalind nr 2519, czyli brudny i zgaszony pudrowy róż. Ta barwa wpada mi trochę w sino fioletowe, a nawet trochę trupie tony. Uznajmy jednak, że to wrzos 😁. Etapem końcowym było położenie topu z Rosalind.




Teraz chciałabym nawiązać do trwałości, która nie jest najgorsza, ale mogłaby być lepsza. Hybrydę zdjęłam po 2 tygodniach noszenia. Pierwsze wstawanie przy skórkach zaobserwowałam już po tygodniu, a pod koniec dwóch tygodni odpadł jeden paznokieć. 


Lubicie takie kolory ? 💅


Czytaj dalej

Hybryda - Rosalind nr 2507 pastel red, Emerald nr 010 gold

Propozycja na Walentynki 💘



Na Święta nie zdążyłam zrobić hybrydy... okropność! Jak można siadać do wigilijnego stołu bez idealnie wykonanego mani ?! Heh oczywiście żartuje 😄. Tak się złożyło, że nie udało mi się tej hybrydki zrobić, choć plany były duże. Chcąc nadrobić uwinęłam się przed Nowym Rokiem i zrobiłam ten śliczny manicure. Dobrze, że publikuje go dopiero teraz, bo idealnie pasuje na zbliżające się Walentynki 😻. Zwykły, prostu, ale bardzo uroczy. Niestety na efektach wizualnych kończą się zalety tej hybrydy....




Użyłam bazy i topu z Rosalind, których miałam okazję używać przy ostatnim mani, czyli tu i tu. Położyłam bazę, a następnie dwie warstwy koloru, czyli również Rosalind nr 2507. Ta barwa to bardzo spokojna, totalnie zgaszona, prawie pastelowa czerwień. Na jednym paznokciu położyłam na czerwień dwie warstwy przezroczystego lakieru ze złotymi drobinkami z firmy Emerald nr 010. Na koniec położyłam top Rosalind.




Mani bardzo mi się podobał przez jakieś 4 dni. Po tym czasie ni z tego ni z tamtego odpadły dwa paznokcie. Mam na myśli oczywiście lakier - odpadł w całości. Szok i niedowierzanie 😲😬. Taka sytuacja zdarzyła mi się w życiu tylko raz. Niedługo po tym dowiedziałam się, że jestem w ciąży 😛. Haha ciążę wykluczam, więc co się stało tym razem?!




W ciągu następnych dni zaczęły odpadać kolejne paznokcie, a inne wstawały przy skorkach tak, że wystarczyło lekko pociągnąć i odchodził cały lakier. W ciągu tygodnia nie miałam już hybrydy.

Nie mam pojęcia co poszło nie tak. Bazę i top używałam już kilka razy i nic podobnego nie miało miejsca.


Macie jakieś pomysły ? 😬


Czytaj dalej

Hybryda - Rosalind nr C21 brown cat eye, Bling nr 29 black

Trochę jesieni 



Pamiętacie kocie oko, które wykonałam jakiś czas temu w cudownym zielonym kolorze ? Jeśli nie to odsyłam Was TU. Wyszło tak przepięknie, że nabrałam ochoty na więcej ! Tym sposobem dzisiaj możecie zobaczyć kolejną odsłonę w kolorze brązu. (?) Chyba można nazwać brązem ten odcień?

Nie jestem tak zachwycona jak w przypadku zieleni. Miałam wizję nieco jaśniejszego mani, a ten wyszedł w zasadzie czarny i trochę przytłaczający.




Druga sprawa to to że robiłam go wieczorem i dopiero teraz widzę, że drobinki nie są zbyt równo ustawione 😭.

Chciałam użyć bazy z Elite 99, która przyszła do mnie jakiś czas temu z Ali. Nałożyłam ją na jedną rękę i utwardziłam. Po wyjęciu ręki z lampy okazało się, że baza uciekła z płytki i na paznokciu zrobiły się dużej wielkości ubytki w bazie. Dziwna sprawa. Nigdy się z czymś podobnym nie spotkałam. Postanowiłam pokryć te ubytki bazą Rosalind.




Na utwardzoną bazę nałożyłam jedną warstwę czarnego koloru Bling nr 29. Następnie dwie warstwy kociego oka Rosalind C21. Przy każdej warstwie ustawiałam drobinki magnesem. Na koniec nałożyłam top z Rosalind.




Jak Wam się podoba ? 😃


Czytaj dalej

Hybryda - HNM nr 1336 red wine, Emerald nr 010 gold, Bling nr 40 red, Belen nr 90546 banana, Belen nr 09956 purple

Autumn Nails




Czujecie to rześkie powietrze każdego ranka ? Tak, tak ja też wyczuwam już skradającą się za rogiem jesień. I bardzo mnie to cieszy ! W końcu będę mogła podziwiać kolorowe drzewa i napawać się ich pięknem 😀. Nie wiem jak Wy, ale ja uwielbiam tą porę roku. Oczywiście nie tylko za walory kolorystyczne, ale przede wszystkim za tajemniczy, bajkowy klimat, który wyczuwa się już w samym chłodnym powietrzu 💗.




Dlatego właśnie w takim wesołym klimacie powstała dzisiejsza stylizacja. Pozwoliłam sobie przepaść w bordach i fioletach by móc przełamać je złotem i żółcią.




W końcu po kilku latach rozstałam się z Semilackiem i tym razem po raz pierwszy użyłam bazy i topu z Rosalind. Pokrótce mogę Wam powiedzieć, że paznokcie trzymają się bez zarzutu (nic nie wstaje) już prawie 3 tygodnie, więc baza na prawdę jest godna uwagi. Niestety top wypada trochę gorzej, bo po około tygodniu pojawiły się na nim pierwsze rysy 😢.




Opiszę Wam teraz lakiery jakich użyłam na przykładzie lewej ręki: kciuk - niezawodne bordo z HNM o numerze 1336 (3 warstwy). Palec wskazujący - widnieje na nim ten sam lakier (2 warstwy) na który położyłam dwie warstwy bezbarwnego lakieru ze złotymi drobinkami z firmy Emerald o numerze 010. Palec środkowy to czerwień (3 warstwy) z Bling numer 40. Na palec serdeczny możecie zobaczyć piękną pastelową żółć z Belen (3 warstwy) o numerze 90546. A na małym palcu widnieje śliwka również z Belen (także 3 warstwy) o numerze 09956. Jednym zdaniem - Aliexpress rządzi 😎




Jak Wam się podoba jesienna stylizacja? :)


Czytaj dalej

Hybryda - Rosalind nr C07 cat eye, Bling nr 29 black

Kocie oko



Zestaw do kociego oka w swoich zapasach mam od roku ! Dlaczego tak długo zwlekałam z użyciem ? Przez ostatni rok tak dużo się wydarzyło, że zwyczajnie nie miałam czasu na wymyślny mani. Trwałam w przekonaniu, że kocie oko jest zbyt wymagające i czasochłonne, więc najzwyczajniej w świecie upchnęłam je głęboko w szufladzie.

W końcu nadszedł ten dzień... oglądaliście mecz Chorwacja - Anglia ? Ja też ! Jeszcze zanim się zaczął nastawiłam się na porażkę Chorwatów. Pierwsza bramka Anglików tylko utwierdziła mnie w przekonaniu, że tak zakończy się mecz, więc lekko znudzona wzięłam się za hybrydkę, a jednym okiem spoglądałam w TV. Dziecko usnęło, więc czasu było aż nadto i wtedy do głowy przyszło mi kocie oko.




Paznokcie pociągnęłam bazą, następnie nałożyłam jedną warstwę czarnego koloru z firmy Bling nr 29. Na czarny położyłam 3 warstwy kociego oka z firmy Rosalind nr C07.  Przy każdej warstwie manewrowałam magnesem i układałam drobinki w odpowiedni wzór. Na koniec pociągnęłam topem z Semilaca i gotowe.




Teraz wyobraźcie sobie jak ciężko było mi skupić się na robieniu paznokci, gdy sytuacja na boisku diametralnie się zmieniła :D... Dzisiaj walka o trzecie miejsce, ale ja czekam na jutro - na finał :).




Prawa ręka, którą robiłam jako pierwszą wyszła nie tak jakbym chciała, ale dopiero uczyłam się panować nad magnesem. Lewa wyszła idealnie :D. Lakier Rosalind ma gęstą konsystencję i bardzo wygodnie wykonuje się mani. Jak widzicie nic nie rozlałam na skórki :D.

Efekt kociego oka bardzo mi się podoba ! Mam w zapasach jeszcze jeden kolor i następnym razem go wypróbuję. Zapowiada się też większe zamówienie na lakiery z tym efektem :D.


Jak Wam się podoba ? Kocie oko jest jeszcze na czasie, czy to już przeszłość?? :D


Czytaj dalej

Hybryda - Rosalind nr 46 grey, Rosalind nr 47 grey-blue

Szaro buro




Wiecie jak to jest robić hybryde w napięciu, że za chwilę obudzi się dziecko i wybuchnie płaczem? Podejrzewam, że niewiele z Was wie jaki to stres :D. Pomalowane paznokcie stały się dla mnie symbolem luksusu, bo niezwykle rzadko mogę je sobie zrobić...




Dzisiejsze mani wykonywałam w dużym pośpiechu... To mało powiedziane :D. Jedną dłoń robiłam o 22 wieczorem, a drugą następnego dnia rano. Z tego też powodu widać mnóstwo niedociągnięć, ale mam nadzieję, że przymkniecie na to oko ;).




Tym razem postawiłam na odcienie szarości. Oba lakiery to produkty Rosalind. Ten jasny stonowany szary to nr 46, z kolei ten lekko wpadający w niebieski to nr 47. Żeby nie wiało nudą to na szybkości nałożyłam jeszcze syrenkę. Baza i top to produkty Semilac. A paznokcie, na których widnieje syrenka, pokryłam topem no wipe z firmy Elite 99.





Jak Wam się podoba ? :D chyba wyszłam z wprawy ;(


Czytaj dalej