Strony

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą laminowanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą laminowanie. Pokaż wszystkie posty

Poradnik blondynki - laminowanie włosów żelatyną

Jak poprawnie laminować włosy??





Nie będę ukrywać, moje pierwsze laminowanie włosów wypadło fatalnie :D. Zrobiłam je jakoś na początku moich zmagań o piękne włosy i byłam po prostu załamana. Już nie pamiętam gdzie popełniłam błąd, ale efekt był taki, że włosy wyglądały jak jedna wielka miotła, widziałam każdą rozdwojoną końcówkę... Oczywiście po tym eksperymencie zniechęciłam się na tyle, że po laminowanie nie sięgnęłam przez następne dwa lata :D. Jakiś czas temu, znowu sobie o nim przypomniałam i podjęłam kilka prób, mniej lub bardziej udanych, aż w końcu wypracowałam system. Dzisiaj przedstawię Wam mój sposób na poprawne laminowanie włosów żelatyną spożywczą, ale o tym za chwilę, a teraz kilka słów o tym po co w ogóle laminować włosy.



Co to jest laminowanie włosów?

Laminowanie włosów to zabieg mający na celu wniknięcie cząsteczek protein w ubytki włosów i ich wypełnienie. Laminowanie włosów nabłyszcza je i wygładza. Domyka łuski włosów, a więc dłużej możemy się cieszyć lśniącą taflą, która się nie plącze i nie strączkuje. Włosy po zabiegu są sypkie, mocniejsze, wyglądają bardzo zdrowo i nie puszą się.


Dla kogo?

Zdecydowaną różnicę po zabiegu zobaczą osoby z włosami zniszczonymi rozjaśnianiem, przesuszonymi, po koloryzacji i z rozdwojonymi końcówkami, aczkolwiek zalecana jest także dla osób, które mają włosy w lepszej kondycji po to aby zabezpieczać je przed uszkodzeniami mechanicznymi (włos po laminowaniu jest bardziej odporny na zniszczenia) oraz po to by włosy nabłyszczyć.


Jak często laminować włosy?

O tym na każdym blogu przeczytamy co innego... Z moich spostrzeżeń wynika, że nie powinnam stosować laminowania częściej niż raz 1,5 tygodnia. Mój optymalny odstęp między jednym zabiegiem, a drugim to 2 tygodnie. Włosy laminowane częściej są bardziej podatne na przeproteinowanie, a więc ryzykujemy suchą, matową i napuszoną miotłę. Aby uniknąć przeproteinowania nie używam kosmetyków z proteinami już dwa mycia przed zabiegiem, a bezpośrednio po zabiegu stosuję emolientowe odżywki i maski.


Jak długo utrzymuje się efekt?

Laminowanie utrzymuje się w zależności od tego jakich kosmetyków używamy między jednym zabiegiem, a drugim. Silne detergenty w szamponie będą szybciej usuwały proteiny z włosów i efekt może znikąć już po 2-3 myciach. Warto więc zastosować szamponu z łagodniejszym detergentem, który na początku składu nie ma SLS, SLES, ALS. Łagodne mycie przedłuży laminowanie.


Jak wykonać laminowanie włosów?

Do zabiegu potrzebna będzie nam żelatyna spożywcza, odrobina wody i maska emolientowa.





Przepis na laminowanie włosów:

--> 1 płaska łyżka stołowa żelatyny

--> 3 łyżki gorącej wody (niewrzącej)

--> 1 płaska łyżka maski Kallos Omega


Żelatynę rozpuszczam w gorącej wodzie i mieszam tak długo aż znikną grudki. Podczas gdy żelatyna stygnie, myję włosy szamponem (ja używam do tego szamponu oczyszczającego, ponieważ przez kolejnych kilka myć nie będę mogła oczyszczać włosów, aby nie wypłukać żelatyny). Umyte włosy odciskam i wcieram odżywkę emolientową (albo maskę, najczęściej używam Kallos Omega). Po chwili spłukuję i dokładnie odciskam włosy z wody.





Do mojej żelatyny dodaję jedną płaską łyżkę wspomnianej wyżej maski Kallos Omega. Dokładnie łączę składniki i nakładam na odciśnięte z wody włosy. Zawijam w ręcznik i czekam 45 min - jest to optymalny czas. Trzymając krócej efekt jest słaby, a trzymając dłużej włosy są obciążone. Po 45 min spłukuję dokładnie włosy zimną wodą. I w tym miejscu należy uzbroić się w cierpliwość, bo wypłukiwanie żelatyny trwa i trwa... Włosy wcale nie są śliskie i nie chcą współpracować - przynajmniej w moim przypadku ;D. Gdy hektolitry wody są już za mną odciskam włosy i osuszam ręcznikiem. Czekamy...

Gdy włosy schną również nie są zbyt miłe w dotyku, a nawet powiedziałabym, że lekko spuszone. Dopiero gdy wyschną dociążają się i wygładzają. 

Włosy po laminowaniu są błyszczące i jakby grubsze. Miękkie w dotyku i sypkie. Poprawnie wykonane laminowanie pozawala cieszyć się trwalszą fryzurą bez strączkowania. Zdjęcia oczywiście wykonane w świetle naturalnym bez użycia lampy.










Czytaj dalej

Zabieg laminowania włosów Marion

Pierwsze użycie





Zapewne już o nim słyszałyście i dobrze go znacie ;), ale do mnie trafił po raz pierwszy. Czytałam o nim sporo dobrych recenzji także pełna nadziei wzięłam się za testowanie.


Zdjęcie zrobione PRZED zabiegiem laminowania


Na początek (tak jak napisane jest w instrukcji) umyłam włosy szamponem (użyłam KATIVA Macadamia), odsączyłam z nadmiaru wody i delikatnie osuszyłam ręcznikiem. 





Następnie zawartość jednej saszetki rozprowadziłam na włosach. Ta porcja ledwo wystarczyła na pokrycie moich włosów, mogłam użyć dwóch, ale miałam obawy, więc zostałam przy jednej. Już przy nakładaniu czułam piękny zapach produktu, lecz kosmetyk ginął na włosach, nie było czuć poślizgu. Gdy skończyłam nałożyłam czepek i ręcznik i odczekałam w napięciu 10 min.

Po tym czasie obficie spłukałam włosy letnią wodą, a ostatnie płukanie chłodną. Podczas płukania włosy nadal były trochę tępe i już miałam chęć sięgnąć po odżywkę, ale wtedy moja ocena nie byłaby obiektywna, więc poświęciłam się i po prostu odsączyłam włosy.




Włosy schną...efekt sztywnych i tępych włosów już minął... są jedwabiście miękkie i miłe w dotyku !

Wyschły... 






Wszystkie zdjęcia wykonane są w naturalnym świetle, bez użycia lampy.





Jestem bardzo zadowolona z tego zabiegu i zachwycona moimi włosami !

Włosy jeszcze nigdy nie były tak miękkie i jedwabiście gładkie. Błyszczą i mienią się w świetle. Są idealnie proste !

Włosy są zregenerowane, nawilżone i takie lśniące :D rewelacja !

Końcówki dawno nie były tak zdyscyplinowane :). Zabieg laminowania z Marion sprawdził się u mnie w 100 %.





Serdecznie polecam 
Szmaragdowy Deszcz :D




Czytaj dalej