Strony

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą HNM. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą HNM. Pokaż wszystkie posty

Hybryda - HNM nr 1336 red wine, Emerald nr 010 gold, Bling nr 40 red, Belen nr 90546 banana, Belen nr 09956 purple

Autumn Nails




Czujecie to rześkie powietrze każdego ranka ? Tak, tak ja też wyczuwam już skradającą się za rogiem jesień. I bardzo mnie to cieszy ! W końcu będę mogła podziwiać kolorowe drzewa i napawać się ich pięknem 😀. Nie wiem jak Wy, ale ja uwielbiam tą porę roku. Oczywiście nie tylko za walory kolorystyczne, ale przede wszystkim za tajemniczy, bajkowy klimat, który wyczuwa się już w samym chłodnym powietrzu 💗.




Dlatego właśnie w takim wesołym klimacie powstała dzisiejsza stylizacja. Pozwoliłam sobie przepaść w bordach i fioletach by móc przełamać je złotem i żółcią.




W końcu po kilku latach rozstałam się z Semilackiem i tym razem po raz pierwszy użyłam bazy i topu z Rosalind. Pokrótce mogę Wam powiedzieć, że paznokcie trzymają się bez zarzutu (nic nie wstaje) już prawie 3 tygodnie, więc baza na prawdę jest godna uwagi. Niestety top wypada trochę gorzej, bo po około tygodniu pojawiły się na nim pierwsze rysy 😢.




Opiszę Wam teraz lakiery jakich użyłam na przykładzie lewej ręki: kciuk - niezawodne bordo z HNM o numerze 1336 (3 warstwy). Palec wskazujący - widnieje na nim ten sam lakier (2 warstwy) na który położyłam dwie warstwy bezbarwnego lakieru ze złotymi drobinkami z firmy Emerald o numerze 010. Palec środkowy to czerwień (3 warstwy) z Bling numer 40. Na palec serdeczny możecie zobaczyć piękną pastelową żółć z Belen (3 warstwy) o numerze 90546. A na małym palcu widnieje śliwka również z Belen (także 3 warstwy) o numerze 09956. Jednym zdaniem - Aliexpress rządzi 😎




Jak Wam się podoba jesienna stylizacja? :)


Czytaj dalej

Hybryda - HNM nr 1336 red wine, Beau Gel nr 1408 powder pink

Klasyczne czerwone wino




Dzisiaj pokażę mani jaki wykonałam na paznokciach mojej siostry :). Motyw przewodni był jeden - na pewno kolor bordowy. Lakierów w takim kolorze w swojej kolekcji mam aż... jeden :D, a więc wielkiego wyboru nie było. Na szczęście ten odcień zdecydowanie przypadł do gustu zarówno mi jak i siostrze, więc przystąpiłam do działania. 




Na uprzednio położoną bazę z Semilaca nałożyłam 3 cienkie warstwy wspomnianego wyżej lakieru HNM nr 1336. Kolor ma świetną pigmentację i do pełnego krycia wystarczyłyby dwie. Pracuje się z nim bardzo dobrze, jest odpowiednio gęsty (więc nie zalewa skórek), ale też na tyle płynny, że maluje się nim komfortowo. Ponadto jest bardzo trwały.




Na paznokciach serdecznych palców siostra zażyczyła sobie wzorek. Napociłam się przy nim okropnie, ale na szczęście wyszło całkiem przyzwoicie jak na laika :D. Do wzorku użyłam lakieru Beau Gel nr 1408, czyli pudrowego różu. Uwieńczeniem tej stylizacji są przyklejone cyrkonie. Na koniec top z Semilaca i gotowe.






Jak Wam się podoba ? :)


Czytaj dalej

Hybryda - Color Vishine nr 1579, Beau Gel nr 1408, Bling nr 01, Beau Gel nr 1409, HNM nr 1336

Trochę pastelowych wariacji




Do tej pory trzymałam się schematu - bezpieczne są maksymalnie dwa kolory. Ale czym byłoby życie według schematów i braku odrobiny szaleństwa? :) Nie mogłam się oprzeć i tym razem zaszalałam z kolorami ! Co prawda starałam się utrzymać je w jednej tonacji, ale jednak każdy paznokieć urozmaiciłam inną barwą. Chciałam uzyskać bardzo dziewczęcy i słodki mani :) czy mi się udało? Pozostawiam Waszej ocenie. 

Oczywiście baza i top to produkty Semilac, które mam wrażenie, że nie mają końca. Już sobie postanowiłam, że gdy dobiję do dna Semilaców to zainwestuje w produkty Indigo. 





Kolory to: począwszy od kciuka Color Vishine nr 1579, czyli brudny, zgaszony róż. Palec wskazujący Beau Gel nr 1408, czyli pastelowy, ciepły i bardzo jasny róż. Palec środkowy Bling nr 01, czyli cielisty krem. Palec serdeczny Beau Gel nr 1409, czyli pastelowy, słodki, wyrazisty róż. Kończąc na małym palcu w kolorze HNM nr 1336, czyli krwistym i soczystym bordzie. 





Wszystkie kolory potrzebowały trzech warstw do pełnego krycia, poza różem na placu wskazującym, który krycie osiągnął dopiero przy czwartej warstwie. Z żadnym z kolorów nie miałam najmniejszego problemu z utwardzaniem, marszczeniem, czy uciekaniem z krawędzi paznokcia. Co do trwałości mam zastrzeżenie tylko do lakieru Vishine, który tak jak już Wam pisałam w tym poście po dwóch tygodniach wstał w okolicach skórek. Reszta trzymała się bez zarzutu i myślę, że spokojnie mogłabym zdjąć hybrydę po 3 tygodniach. Niestety z racji odchodzącego lakieru z kciuków zdjęłam ją trochę wcześniej. 









Lubicie takie kolorowe wariacje? :)


Czytaj dalej