Strony

I co z tym blondem ? - Koloryzacja Syoss Professional Performance, Krem trwale koloryzujący SALONPLEX 10-5 Blond Los Angeles

Tym razem Syoss



Z końcem lutego poddałam swoje włosy kolejnej koloryzacji 😄. Tym razem postawiłam na farbę drogeryjną Syoss SALONPLEX 10-5 Blond Los Angeles. Tak wiem. Wspominałam Wam ostatnio, że postaram się znaleźć farbę profesjonalną, z której wyczaruje idealny chłodny blond. Ale będąc na zakupach w Rossmannie zatrzymałam się przy półce z farbami i... i... popatrzyłam na Syoss i... kupiłam ją pod wpływem chwili 😲😆. Ach ta kobieca rozwaga i umiar w wydawaniu pieniędzy 😄. Nie drążmy tego tematu i przejdźmy do koloryzacji.

Jak już wspomniałam powyżej farbę zakupiłam ot tak, więc jak się spodziewacie nie przeczytałam o niej żadnej recenzji. Może i słusznie, bo pewnie bym jej nie kupiła. Zerknijcie na  wizaż.

Zaangażowałam, jak zwykle, moją siostrę i wzięłyśmy się do pracy. Po nałożeniu odrostu odczekałam 30 minut, po czym siostra nałożyła farbę na długość. Kupiłam tylko jedno opakowanie farby utwierdzona w przekonaniu, że wystarczy na pokrycie odrostu i długości. Możliwe, że a tym miejscu popełniłam błąd. Zbyt skąpo pokryłam odrost w obawie, że zabraknie na długość. Czekając aż upłynie 30 minut zauważyłam, że farba na odroście miejscami zwyczajnie zaschła... Oczywiście kolor w tamtej chwili był totalnie beznadziejny.

Już przeklęłam w myśli, że znowu będzie porażka, ale... siostra nałożyła resztę produktu na długość i to co zostało na odrost. I chyba to uratowało sprawę. Bo przy użyciu większej ilości farby odrost cały czas był mokry, a farba "pracowała". Na długości trzymam farbę przez 15 minut, czyli w sumie: odrost + długość = 45-50 minut.

Następnie zmoczyłam włosy i spieniłam farbę, spłukałam i umyłam włosy szamponem. Po spłukaniu szamponu nałożyłam maskę dołączoną do produktu.

Zdjęcia zrobiłam po drugim myciu od farbowania.






Podczas koloryzacji zawyrokowałam, że farba jest do d.... I jestem załamana 😠. Ale jak widać na zdjęciach efekt wcale nie jest taki tragiczny. Odrost wyszedł nawet całkiem nieźle w porównaniu do farby Wellaton, którą użyłam poprzednim razem. Włosy na długości są chłodne i mam nadzieję, że ten efekt utrzyma się na dłużej 😃.



Udostępnij ten post

27 komentarzy :

  1. Efekt na zdjęciach prezentuje się wręcz bardzo fajnie, masz ładne włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Koniecznie sięgnij po jakąś fryzjerską markę i wtedy na pewno będziesz bardziej zadowolona z odcienia blondu.

    OdpowiedzUsuń
  3. Efekt całkiem fajny :). Ja tylko raz w życiu farbowałam włosy :D

    OdpowiedzUsuń
  4. moje włosy nie lubią się z tymi farbami

    OdpowiedzUsuń
  5. Efekt nie wygląda źle :)

    OdpowiedzUsuń
  6. niestety domowe farbowanie blondów to wyzwanie... osobiście nigdy bym się tego nie podjęła :D ale pewnie do czasu.

    OdpowiedzUsuń
  7. Wcale tak źle nie wygląda jak na początku myślałaś :) Oby efekt utrzymał się jak najdłużej!

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie lubię farb Syossa, dają słabe efekty a ich blondy błyskawicznie rudzieją. Masakra.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem 2 tygodnie po koloryzacji i nie zauważyłam, żeby rudziały :) odrost delikatnie zżółkł ale o rudości nie ma mowy :)

      Usuń
  9. Mi się podoba :) A poza tym gęste masz włosy i to wyglada super:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Podoba mi się efekt, oby utrzymał się, jak najdłużej :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Moim zdaniem wygląda to całkiem dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Od zawsze używam sayos i niegdy nie miałam żadnych problemów :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Fajny odcień, może i ja się skuszę? :)

    OdpowiedzUsuń
  14. ja zawsze używam tej farby i mi odpowiada

    OdpowiedzUsuń