Recenzja - olejek ze słonecznika






Od ponad miesiąca stale używam olejku ze słonecznika zamówionego na ZSK łącznie z tymi produktami. Myślę, że jest to odpowiedni czas na recenzję.



A wiec....



Olej może być stosowany bezpośrednio  na skórę. Ma kolor żółty i rzeczywiście tak jak jest w opisie - pachnie świeżym słonecznikiem :).




Skład zawiera:

--> 90% nienasyconych kwasów tłuszczowych (linolowy 73%, oleinowy 16%, alfa-linolenowy, oleopalmitynowy),
--> ok 10% nasyconych kwasów tłuszczowych
--> naturalne tokoferole (wit E),
--> woski,
--> lecytyna,
--> karoteny



Opis produktu:
Wzmacnia bariery naskórkowe, doskonale zmiękcza i wygładza skórę. Ma działanie przeciwrodnikowe, przeciwzapalne i normalizujące. Nie powoduje tworzenia się zaskórników. Stosowany w olejkach do ciała, do kąpieli, w mleczkach, przeznaczony dla każdego typu skóry, ale przede wszystkim do skóry tłustej, mieszanej (z tendencją do tłustej), zanieczyszczonej.



Koszt: 4,59zł za 30ml







Moja opinia:



Olejek dostałam w buteleczce z dzióbkiem o pojemności 30ml. Stosowałam go zarówno na twarz (jako alternatywa dla kremu na noc) oraz na włosy (przeważnie jako dodatek do masek).



Mam cerę mieszaną więc zgodnie z opisem olej powinien być własnie dla mnie. I okazało się, że rzeczywiście tak jest! Stosowałam jedną kropelkę do posmarowania całej twarzy. Co ciekawe nie spodziewałam się, że olej jest w stanie wchłonąć się i nie pozostawić wyczuwalnej warstwy tłuszczyku... a jednak ! Wchłania się bardzo szybko. Nie przyspiesza przetłuszczania. Nie powoduje powstawania zaskórników ani innych niespodzianek. Koi podrażnioną skórę.



Co do nawilżenia - w początkowej fazie skóra nie była przyzwyczajona do takiej pielęgnacji i odstawienia sklepowych kremów pełnych chemicznych substancji zapychających i tuszujących prawdziwy wygląd i stan skóry. I znakiem tego wyglądała na przesuszoną, ale po tygodniu wszystko się uspokoiło. Na wieczór po całodziennym makijażu cienka warstwa olejku relaksowała buźkę do takiego stopnia, że rano wyglądała na wypoczętą i odprężoną.






Olejek stosowałam także jako dodatek do masek między innymi w tym przepisie. Muszę przyznać, że w tym przypadku również się nie zawiodłam. Dobrze komponował się z innymi składnikami takimi jak humektanty. 



Często zabezpieczałam nim końcówki. I tutaj ważna sprawa - wystarczy kropelka ! Przy większej ilości po prostu obciąży włosy.



Olejek jest dosyć wydajny. Z moich 30ml zużyłam jak na razie 1/3 butelki, a stosowałam na twarz i włosy, czyli nawet kilka razy dziennie.



Olejek oceniam 10/10. Jestem bardzo zadowolona. Nie spodziewałam się, że za przysłowiowe grosze upoluję taką perełkę i złoty środek :)





Któraś z Was może próbowała olejek słonecznikowy?? Jesteście zadowolone z zakupów na ZSK?






Udostępnij ten post

14 komentarzy :

  1. Super blog . perfekto <3
    Obserwacja za obserwacje na blogu ? Zacznij kochana a napewno sie odwdzięczę tylko poinformuj <3

    OdpowiedzUsuń
  2. O proszę, takie tanie a takie dobre! Nie miałam tego olejku, ale chyba przy jakichś zakupach na ZSK się skuszę bo też mam mieszaną cerę :) dopisuję do listy zakupów, jak mi się trochę nazbiera tych produktów to zrobię zamówienie:)
    Z tym odstawieniem kremów...to norma, że z początku cera jest w kiepskim stanie, ja też wysyp miałam, skóra się oczyszczała. Ale potem już jest tylko lepiej:)
    Pozdr i dzięki za info o tym olejku:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja bardzo lubiłam słonecznikowy na włosy. Miałam jakiś z organicznego sklepu, nierafinowany i włosy po umyciu, kiedy jeszcze nie znałam sztuczki z emulgowaniem, były jak po dobre odżywce:) Ale porzuciłam go na rzecz eksperymentów. Przy zamówieniu z zsk, jak pozbędę się kremów jakie mam, pewnie go kliknę:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy jeszcze nie robiłam zakupów na ZSK, bo musiałabym drugie tyle płacić za wysyłkę co za produkt.
    Nie wiem czy skusiłabym się na słonecznikowy olej akurat, bo za bardzo mi się kojarzy ze smażeniem:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Musze go kiedyś wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam go, nie był zły, ale jednak wolę inne oleje.

    OdpowiedzUsuń
  7. Też przygotowuję się do odstawienia kremów.. Tego olejku nie miałam, ale obecnie na twarz nakładam olej lniany ;) A z zakupów na ZSK byłam zadowolona, teraz też zapisuje sobie co bym chciała i gdy uzbiera się lista i wykończe swoje zapasy z pewnością zrobię tam zakupy ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja go nie używałam, ale zachęciłaś mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zdecydowanie musze wyprobowac :)

    OdpowiedzUsuń
  10. kiedys na takim oleju piekłem surowy slonecznik :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Muszę to sprawdzić :)

    Pozdrawiam i obserwuję.

    OdpowiedzUsuń