Olej kokosowy + regeneracyjny balsam do ciała Venus


Olej kokosowy + regenerujący balsam do ciała Venus


Pierwsza przygoda z olejem kokosowym zakończyła się fiaskiem. W efekcie olejowania włosów na sucho i trzymania go ok. 2h otrzymałam na włosach mega puch. Włosy były szorstkie, suche, w ogóle niedociążone. Miałam ogromny problem z ich rozczesaniem. Grzebień dosłownie stawał od razu przy skórze. Przez te perypetie na długi czas nie miałam ochoty wracać do oleju kokosowego, aż dzisiaj nadeszła ta chwila żeby dać mu drugą szanse... :)


Aby uniknąć przesuszenia końcówek i uzyskać efekt odbicia włosów od nasady nałożyłam olej kokosowy na skalp oraz dalej do 10cm na włosy. Od linii w której skończyłam nakładanie oleju w dół aż po same końce nałożyłam regenerujący balsam do ciała firmy Venus. Z racji tego że nie sprawdził się on u mnie w takim celu do jakiego jest stworzony postanowiłam wykorzystać go na włosy :). Tym bardziej że na samym początku w składzie mamy emolient, humektant w postaci gliceryny oraz silikony, czyli coś czego moje włosy przy takiej już mroźnej pogodzie potrzebują :).



Taka mieszankę trzymałam na włosach 2h następnie spłukałam wszystko ciepłą wodą, umyłam włosy szamponem Dave hair therapy i na koniec nałożyłam kurację do włosów ISANA ASIA (ta fioletowa) dosłownie na 2-3 minutki po czym spłukałam. W skalp wtarłam Jantar. Gdy wyschły przeczesałam Tangle Teezerem, zabezpieczyłam olejkiem orientalnym Marion migdały i dzika róża.



Czas na efekty... 



Partia włosów na które nałożyłam olej kokosowy jest delikatnie odbita od skóry może nieco niesforna, ale miła w dotyku. Olej dało się bez problemu wypłukać z włosów i nie spowodował nadmiernego przetłuszczania z czego jestem bardzo zadowolona. Włosy na długości są lśniące, miękkie, gładkie i przede wszystkim sypkie. Dawno nie miałam jednocześnie tak puszystych włosów i dociążonych, ale bez przesadnego push up ! Dodatkowo pięknie pachną balsamem. Nie miałam większego niż zwykle problemu z ich rozczesaniem. 



Bez flesza

Z fleszem







Przy drugim podejściu olej kokosowy sprawdził się o wiele lepiej :). Jestem bardzo zadowolona i będę sięgać po niego częściej !

A Wam jak podobają się efekty? :)

Udostępnij ten post

16 komentarzy :

  1. Jak zobaczyłam Twoje włosy w miniaturce to od razu skojarzyłam je z włoskami mojej siostry :) Może ma je troszkę ciemniejsze, ale również blond, a struktura jest prawie identyczna. Piękne, gęste włosy, super podcięte!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda tylko że cienkie ale dziękuje Ci bardzo :)

      Usuń
  2. Kremowanie włosów jest super :D Sama bardzo lubię kremować włosy i kremowanie daje bardzo fajne efekty, troszeczkę inne niż olejowanie, przynajmniej w moim przypadku. Gratuluję włosów, widać, że o nie dbasz :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczne!
    Ostatnio jak kremowałam włosy to były po myciu mega posklejane :D Muszę spróbować innego kremu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczne masz włosy:) ja przymierzam się do kremowania włosów,bo jeszcze nigdy tego nie robiłam,ciekawa jestem efektów.

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne włosy i zadbane, kiedy moje bedą takie długie i śliczne... :/
    Będę zaglądać częściej i podglądać Twoją pielęgnację. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy odpowiedniej pielęgnacji nawet nie zauważysz kiedy będą jeszcze dłuższe niż moje ;)

      Usuń
  6. bardzo ładne włosy :) blond, a naprawdę strasznie zadbane. Zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. bardzo ładnie wyglądają :)
    ja jeszcze nie próbowałam kokosa...mam jeszcze mnóstwo rzeczy do wypróbowania!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dokładnie tak samo jak ja mam jeszcze tyle do wypróbowania :D

      Usuń
  8. Widzę, że u Ciebie też olej kokosowy :)
    U mnie oprócz nakładania na skalp cudnie sprawdza się jako balsam do ciała. Po nim skóra jest nawilżona jak nigdy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę koniecznie spróbować w takim wydaniu :)

      Usuń
  9. Świetny efekt! Uwielbiam Vatikę i na początku nie sprawdzała się u mnie,jednak po jakimś czasie włosomaniactwa moje włosy pokochały tą mieszankę olejków. Muszę ją kupić ponownie :) Twoje włosy są prze-prze-przepiękne! Kolor, wygładzenie, długość ♥ Życzę powodzenia w blogowaniu !! :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) ja z Vatiki uwielbiam też migdałowy ma piękny zapach i sprawdza się nie tylko na włosach bo robiłam też z niego spray do ciała :)

      Usuń
  10. Rzeczywiście efekt fantastyczny. ;] Świetny pomysł z tym balsamem.

    OdpowiedzUsuń