Czy kremy bb są wciąż na topie? - BB Cream Fair Lily Lolo

Blady krem BB od Lily Lolo - czy warto?




Kiedyś byłam wielką fanką kremów bb i ciągle testowałam nowe marki, aby w końcu przekonać się, że krem bb stworzony dla mojej cery po prostu nie istnieje. Nastał więc czas kiedy takie specyfiki stały się dla mnie zupełnie obojętne. Jednak przeglądając asortyment Costasy i głównie skupiając się na kosmetykach Lily Lolo trafiłam właśnie na taki krem. Poczytałam trochę opinii na jego temat i uległam. Tak oto znalazł się w moim posiadaniu i dzisiaj dowiecie się, czy poradził sobie z moją mieszaną cerą ze skłonnością do świecenia się w strefie T.


Opis produktu:

Krem BB o lekkiej formule, w skład którego wchodzą odżywcze składniki o właściwościach przeciwstarzeniowych i nawilżających oraz mineralne pigmenty zapewniające wyrównanie kolorytu cery. Użyty jako podkład daje lekkie krycie i efekt zdrowej, promiennej cery. Świetnie sprawdza się także jako baza pod podkład mineralny.





- Bez silikonów
- Efekt ujędrnienia i działanie przeciwstarzeniowe
- Zawiera składniki nawilżające tj. hialuronian sodu, ekologiczny aloes oraz olejek jojoba
- Delikatne krycie oraz rozświetlenie
- Naturalne antyoksydanty oraz ochrona przeciwbakteryjna
- Odpowiedni dla wegan
- 40 ml



Skład:

AQUA (woda), CAPRYLIC/CAPRIC TRIGLYCERIDE (emolient pochodzenia naturalnego - nawilża, zmiękcza, wygładza, nadaje poślizg), GLYCERIN (gliceryna - nawilża), COCO-CAPRYLATE (składnik pochodzenia roślinnego - natłuszcza, nawilża, całkowicie bezpieczny), CETEARYL OLIVATE (naturalny emulgator - nawilża, hipoalergiczny), SORBITAN OLIVATE (substancja myjąca, natłuszczająca, nawilżająca, emulgator), SIMMONDSIA CHINENSIS (JOJOBA) SEED OIL (olej jojoba - odbudowuje, nawilża, natłuszcza, uelastycznia, zagęszcza), TRITICUM VULGARE (WHEAT) GERM OIL (olej z kiełków pszenicy - natłuszcza, chroni, nawilża, ujędrnia, zmiękcza, wygładza, uelastycznia), PRUNUS AMYGDALUS DULCIS (SWEET ALMOND) OIL (olej ze słodkich migdałów - odżywia, odmładza, natłuszcza, nawilża), ARGANIA SPINOSA (ARGAN) KERNEL OIL (olej arganowy - wzmacnia, regeneruje, nawilża), STEARIC ACID (nośnik substancji aktywnych, emulgator, pochodzenie naturalne), CETYL ALCOHOL (emolient - nawilża, może zapychać pory), GLYCERYL STEARATE (emolient pochodzenia naturalnego - natłuszcza, wygładza, zmiękcza), BORON NITRIDE (pochłania sebum, matowi skórę, zwiększa poślizg), BENZYL ALCOHOL (rozpuszczalnik, zapach), PARFUM (zapach), 





SODIUM BENZOATE (konserwant), POTASSIUM SORBATE (konserwant), TOCOPHEROL (witamina E - antyoksydant, nawilża, wzmacnia barierę naskórka, działa przeciwtrądzikowo), ALOE BARBADENSIS LEAF JUICE POWDER (proszek z liści aloesu - nawilża, regeneruje, pielęgnuje), LEPTOSPERMUM SCOPARIUM (MANUKA) OIL (olej manuka - działa antybakteryjnie, przeciwgrzybiczo i przeciwzapalnie), PUNICA GRANATUM (POMEGRANATE) SEED OIL (olej z pestek granatu - działa przeciwzapalnie, przeciwtrądzikowo, odmładza, wygładza, regeneruje), DEHYDROACETIC ACID (konserwant, dozwolony w produktach eko), HELIANTHUS ANNUUS (SUNFLOWER) SEED OIL (olej z nasion słonecznika - wygładza, regeneruje, działa przeciwzapalnie i antyoksydacyjnie), SODIUM HYALURONATE (pochodna kwasy hialuronowego - mocno nawilża, zmiękcza, wygładza), LIMONENE (zapach), LINALOOL (zapach), BENZYL BENZOATE (zapach), BENZYL SALICYLATE (zapach), CI 77891 (TITANIUM DIOXIDE) (naturalny minerał, biały pigment, filtr UV, rozjaśnia), CI 77491 (IRON OXIDE) (naturalny czerwono-brązowy barwnik), CI 77492 (IRON OXIDE) (syntetyczny czerwony pigment), CI 77499 (IRON OXIDE) (czarny barwnik - nawilża, regeneruje)


Cena: ok. 75,50 zł za 40 ml w sklepie Costasy


Opakowanie i konsystencja:




Krem mieści sie w białej tubce z pompką o pojemności 40 ml, która z kolei zamknięta jest w tekturowym kartoniku. Pompka działa sprawnie i uwalnia odpowiednią ilość produktu do jednorazowego użycia. Wybrałam kolor Fair, który jest bardzo jasny, ale po rozprowadzaniu stapia się ze skórą i daje bardzo delikatne krycie. Konsystencja jest lekko gęsta, więc nic nie spływa podczas aplikacji.


Moja opinia:

Krem nakładam po uprzednim umyciu twarzy żelem i przetarciu tonikiem. Aplikacja jest bardzo prosta, nic się nie roluje i nie wałkuje. Podejrzewam, że niektórym może przeszkadzać zapach produktu, który jest mocny i mi osobiście przypomina sianko (?). Ale bez obaw, woń szybko ulatnia się i jest niewyczuwalna.





Krem stapia się ze skórą i delikatnie ujednolica jej kolor. Twarz po nałożeniu jest promienna, nawilżona, odżywiona i wygładzona. Osoby borykające się z tłustą cerą powinny go sobie odpuścić, bo pozostawia skórę lekko błyszczącą.





Moje największe obawy, co do tego kremu krążyły głównie wokół tego, czy jest w stanie zachować mat. Powiem szczerze, że i tak i nie. Jeśli krem jest niczym nieutrwalony raczej nie mamy co liczyć, że buzia będzie matowa na dłużej. Jednak gdy go lekko przypudrujemy podkładem mineralnym Lily Lolo i wykonamy makijaż jak zwykle to z pewnością możemy się cieszyć nieskazitelną, matową skórą przez 3-4 h.





Nie musimy martwić się, że makijaż szybko się upłynni. Ponadto podkład nie wnika w zmarszczki i nie uwydatnia ich. Jest lekki i stanowi świetną bazę pod podkład mineralny. Nie obciąża skóry, która może swobodnie oddychać. Nie sprzyja powstawaniu zaskórników, ani innych niespodzianek. Nie podrażnia.


Myślę, że to świetna opcja na lato, kiedy nie mamy zbyt wiele czasu, a chcemy wyglądać świeżo i naturalnie ;)


Udostępnij ten post

29 komentarzy :

  1. Jaki fajny! Nie wiedziałam, że istnieje taki krem BB od Lily Lolo.
    Z chęcią bym wypróbowała.
    Ta marka jest super pod względem jakości.
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Podoba mi się jego opakowanie, tubka z pompką się wyróżnia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kusisz! Kosmetyki od LL są na mojej wishliście :)

    OdpowiedzUsuń
  4. o tych produktach naczytałam się sporo pozytywnych opinii, ale sama jeszcze nie testowałam. Czas to zmienić i wyrobić sobie własną opinię :p
    Sandicious

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak w składzie kremu/ produktu do twarzy jest benzyl alcohol - takie cudo, choćby i najlepsze na świecie, jest dla mnie skreślone :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego u mnie na blogu skład kosmetyków jest jawny :) i każdy ma prawo do wglądu :D

      Usuń
  6. Ja używam kremu BB z Biodermy:) Wróciłam do blogowania więc zapraszam:*

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo lubię ten krem BB:) Używałam go w zeszłe lato (miałam ciemniejszy odcień) i świetnie sprawdział się u mnie zarówno solo, jak i podkład pod pudry mineralne:)
    www.evelinebison.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem jak bardzo ciemny jest ten poziom wyżej :)

      Usuń
  8. Niestety nic od nich nie miałam, ale była bym bardzo chętna, żeby je przetestować ;) Ale jakoś nigdy mi nie po drodze, żeby je kupić ;) Jakoś nie przepadam za kremami BB, wolę podkłady ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja podkłady zostawiam sobie na większe wyjścia i okres jesienno-zimowy :)

      Usuń
  9. Ja na BB właśnie stawiam tak jak piszesz latem, wiosną, lubię też w tym okresie minerałki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak ja :) a zimą mocniejsze krycie :)

      Usuń
  10. hehe, jako osoba ze wsi, siankowy zapach uwielbiam ;D

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam na niego chrapkę, ale na razie boję się zaryzykować z uwagi na skłonności do wysypu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy takich problemach trzeba uważać :)

      Usuń
  12. Nie używam kremów BB, potrzebuję dużego krycia- poza tym mam cerę mieszaną więc chyba nie dla mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Słyszałam o nim wiele dobrego, ale ja potrzebuję mocnego krycia, więc używałabym go jako bazy :) Na razie odpuszczam, bo mam większe problemy ze skórą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jako baza sprawdza się na prawdę świetnie :)

      Usuń
  14. Naturalne kosmetyki mają to do siebie że czasem pachną mokrym sianem.

    OdpowiedzUsuń