Tuning masek cz. IX - Złożona pielęgnacja

Coś jakby PEH





Dzisiaj postawiłam na złożoną i można powiedzieć wieloetapową pielęgnację włosów. Zaczęłam już wczoraj, naolejowałam włosy olejkiem Wellness & Beauty (olej sezamowy i ekstrakt z wanilii) zrobiłam warkocz i tak poszłam spać. 

Dziś rano olejek w dużej ilości się wchłonął. Wtarłam w skalp napar z kozieradki, który już w ogromnym stopniu wypłukał mi odrost, ale na ten moment bardziej zależy mi na spowolnieniu / zatrzymaniu wypadania włosów, więc wcieram dalej. 

Włosy na długości zmoczyłam wodą, odcisnęłam i nałożyłam:


Mieszanka PEH:

--> 2 łyżeczki maski Kallos Algae

--> 1 solidna łyżka olejku kokosowego Vatika

--> 1 łyżka nafty kosmetycznej z kompleksem witamin

--> 5 kropli hydrolizatu keratyny



Mieszankę wprasowałam we włosy od ucha w dół. Zakręciłam w ręcznik i tak spędziłam 1,5 h. Po tym czasie spłukałam pozostałości mieszanki i spieniłam żel Facelle, mycie powtórzyłam dwa razy. Spłukałam i nałożyłam na długość keratynową odżywkę Syoss. Także spłukałam i odsączyłam z wody. Na jeszcze wilgotne końcówki nałożyłam olejek orientalny Marion zmieszany z 2 kropelkami olejku Wellness & Beauty. Schły naturalnie. Gdy były już prawie suche splotłam je w warkocz.







Włosy są miękkie i jedwabiście gładkie. Ładnie błyszczą i odbijają światło. Końcówki wyglądają całkiem nie najgorzej, choć szykowałam już dla nich kolejne cięcie. 

Pięknie pachną, miałam ogromną nadzieję, że uda się zniwelować zapach nafty, która nie należy do najprzyjemniejszych, a jej zapach długo utrzymuje się na włosach. I udało się, także polecam sposób na Kallos Algae i olej kokosowy, które w połączeniu zabijają zapach nafty. 

Loki i fale to moja ulubiona fryzura i myślę, że mi pasuje, ale niestety brak jej trwałości. Fale bardzo szybko, w moim przypadku, prostują się. Nie wiem jak mogę, niezbyt inwazyjnie, zatrzymać ten swobodny efekt. 

Wieloetapowa pielęgnacja zdecydowanie służy, lecz nie w nadmiarze. Ja funduje ją sobie max. 2-3 razy w miesiącu i jestem zadowolona. 




Jakie są Wasze pomysły na złożoną pielęgnację?? :)




Udostępnij ten post

48 komentarzy :

  1. Trudno powiedzieć. Mam silne, mocne z natury włosy, które wytrzymują cotygodniowe karbowanie wspomagane wyłącznie na szamponach i maseczkach... nawet olejowania zaprzestałam już miesiące temu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To masz na prawde wytrzymale wlosy :-) mimo to polecam Ci jakas ochrone przy uzywaniu wysokich tempreatur bo mimo ze teraz wszystko jest ok to moze okazac sie w przyszlosci ze jednak zniszczenia sie pojawia :-) choć Ci tego nie zycze :-)

      Usuń
  2. JA nadal nie miałem żadnego produktu kallos

    OdpowiedzUsuń
  3. ja uwielbiam naftę łączyć z olejem i wtedy nałożyć na włosy :) do masek również dodaję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno wyprobuje Twoj sposób :-)

      Usuń
  4. Najbardziej ambitnie ostatnio nakładałam glutka lnianego, na to olej na noc i rano zmywałam wszystko maską, albo odżywką i później szampon na skalp. I czasami płukanka z siemienia :) Szał. Ale moje włosy były po tym nawilżone i sypkie. Nawet nie plątały się bardzo mocno pod szalikiem,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Slyszalam ze to dziala cuda :-) w koncu wyprobuje :-)

      Usuń
  5. WoooW! :)
    Są w genialnej kondycji, odwdzięczyły się za tyle pracy :)
    Strasznie podoba mi się Twój kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeju, wyglądają cudownie! Moja złożona pielęgnacja wygląda zazwyczaj tak jak twoja. Olejowanie połączone z maskowaniem, często mieszanki, a po myciu jakaś odżywka z dobrym składem, przytrzymana dłużej niż 5 minut :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak często stosujesz taka pielęgnację? ? :-)

      Usuń
  7. Twoje włoski pięknie się błyszczą. :) Dawno już nie stosowałam nafty i chyba pora to zmienić. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Włoski pięknie wyglądają :) miałam olej kokosowy Vatika, ale to nie moja bajka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie poczatki takze byly trudne :-)

      Usuń
  9. Pięknie się falują. U mnie kręcenie na koczka slimaczka nie sprawdza się, bo fale szybko się prostują, ale za to jak zmoczy je deszcz czy śnieg to falki są małe, ale trwałe i bardzo ładne zresztą :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie wilgoć nie daje takiego efektu a szkoda :-)

      Usuń
  10. Bardzo ładne wyszły fale po warkoczu, moje włosy lubią bogatą pielęgnację :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Moim włosom też przydałaby się taka pielęgnacja ;))
    Pięknie Ci się falują te włoski ;))

    OdpowiedzUsuń
  12. nigdy nie mam weny na taką złożoną pielęgnację :) u mnie jest mycie, odżywka no i maska, całość zmywam, na końcówki daje olejek i suszę suszarką z opcją jonizacji lub naturalnie :) pozamiatane ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To i tak calkiem niezle :-D. U mnie kiedys królował tylko szampon i odzywka :-)

      Usuń
  13. Ja stosuję złożoną pielęgnację średnio raz w tygodniu. ;]

    OdpowiedzUsuń
  14. Chciałabym kiedyś spróbować nafty.

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam Twoje włoski :) Tą maskę algową mam zamiar wypróbować jak zużyję zapasy :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Piękne, zdrowe i błyszczące włosy;)
    Ja dosyć rzadko stosuję taką bogatą pielęgnację, a jeśli już to bardzo lubię olejki i takie mieszanki jak Twoja;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja jeszcze takiej wieloetapowej pielęgnacji włosów nie praktykuję... Prawdę mówiac dzięki m. in. Twojemu blogowi się zaczynam uczyć o włosach, bo moja pielęgnacja kończy się zawsze myciem włosów i nakładaniem odżywki, a jednak chciałabym zacząć lepiej o nie dbać. :)
    Piękne włosy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oo jest mi bardzo milo :-) ciesze sie ze dzięki mnie cos sie zmienia :-D. Super uczucie :-). Mam nadzieje ze znajdziesz u mnie to czego szukasz :-)

      Usuń
  18. Przepiękne masz fale i bardzo ładny kolor włosów! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Jejku! Kocham Twoje włosy <3 Są idealne!

    OdpowiedzUsuń
  20. Pehowa pielęgnacja na propsie :D stosowana od czasu do czasu daje świetne efekty, a u Ciebie to już mistrzostwo, jestem ciekawa jak olej kokosowy sprawdziłby się na moich włosach ale ciągle się go boję :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez sie bałam ale mowie Ci ze warto :-) pierwsze podejscie może byc slabe ale warto miksowac i szukać dobrego polaczenia bo efekty sa świetne :-)

      Usuń
  21. Mój arsenał jest gigantyczny ale jak przystało na włosomaniaczkę taki właśnie powinien być. Ostatnio zaczęłam również wcierać w swoje końcówki olejki i przyznam szczerze że to świetny sposób na wzmocnienie, blask i ochrone naszych końcówek;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokladnie :-) zgadzam sie z Toba w 100% :-)

      Usuń
  22. Ale piekne wlosy! Zazdroszcze!

    Pozdrawiam
    http://dookola-swiata-w-jeden-dzien.blogspot.ch/

    OdpowiedzUsuń