Tuning masek cz. XIII

Mieszanka trzech masek 





Na brak Kallosów nie narzekam przez co staram się zużywać je na różne sposoby, więc dzisiaj zafundowałam sobie mix trzech moich faworytów! 

Zmieszałam po jednej łyżeczce Kallos Banan, Blueberry i Algae. Zmoczyłam włosy (przed myciem) i nałożyłam maski. Wprasowałam i zwinęłam w koszulkę.

Sprzątając nie zauważyłam jak minęła godzina ;-). Spłukałam maski ciepłą wodą, spieniłam szampon (Kativa Macadamia - który otrzymałam w ramach współpracy :-D). Następnie spłukałam i na minutę wprasowalam jeszcze Kallosa Algae. Spłukałam i zabezpieczyłam niebieska mgiełką Gliss Kur. 

Wieczorem zrobiłam kilka zdjęć z lampą, a reszta jest z drugiego dnia już bez lampy. 







Wiadomo nie od dziś, że takie miksy sprawdzają się lepiej razem niż każda maska oddzielnie, wiec i ja potwierdzam tę zasadę.

Kallos Banan zazwyczaj działa dobrze, odżywia, nadaje połysk, ale nie dociąża, bo jest zbyt lekki. Z kolei Kallos Blueberry dociąża i nawilża podobnie jak Kallos Algae.

Te trzy maski razem uzupełniają się i tak oto dzisiaj ciesze się lejąca, lśniącą taflą włosów ;-). Włosy są miękkie i miłe w dotyku. Końcówki są dociążone bez obciążenia. Ogólnie fryzura wygląda świeżo i póki co nie przyklapła ;-) 

Dodatkowo piękny zapach jagody i banana towarzyszy mi cały dzień ;-) 




Robicie czasem takie mało skomplikowane mieszanki?? ;-) 




Udostępnij ten post

51 komentarzy :

  1. Piękne włosy, tylko pozazdrościć.
    Wieczorem zapraszam na rozdanie z okazji Dnia Kobiet, warto bo fajna nagroda czeka :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie się sprawiło takie połączenie maseczek, włosy wyglądają świetnie;) I jakie już dłuugie!;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę wypróbować mieszankę trzech maseczek. Uwielbiam tą firmę i uważam że maska bananowa daje mi już bardzo duży efekt, ale skoro można go polepszyć to czemu nie :) Masz piękne włosy !
    Pozdrawiam !

    http://czaswobiektywie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Masz przepiękne włoski! :) Też czasem lubię trochę pokombinować i mieszać ze sobą różne maski. =)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mi wystarczy sama maska Kallos Banana.
    Uwielbiam ją! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam kombinować z maseczkami ;) Często robię też takie domowej roboty. Niestety aktualnie z powodu ciąży moje włosy są strasznie marne ale cały czas je odżywiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gratuluje ;-) ;-) teraz najwazniejsze jest dzieciątko :-)

      Usuń
  7. Nie mogę napatrzeć się na blask Twoich włosków :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Z chęcią wypróbuję takie mixy u siebie :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jakie jżz długaśne masz włosy:)Śliczne!

    OdpowiedzUsuń
  10. Czy z lampą czy bez jest pięknie:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Czasami mieszam parę odżywek razem ale o maskach nie pomyślałam bo jeśli kupowałam większe ilości zawsze działały cudownie więc nie kombinowałam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak trafi sie na idealną to aż szkoda kombinowac zeby nie zepsuc efektu ;-)

      Usuń
  12. Piękne włosy! Zdarza mi się tuningować maski, najczęściej te które mam na wykończeniu, a gdy byłam brunetką to łączyłam ze sobą odżywkę Isany do brązów z odżywką Garniera awokado i masło karite.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odżywki tez zdarza mi sie łączyć, najczesciej jak trafi sie jakiś niewypał to łączę z czyms co sie sprawdza ;-)

      Usuń
  13. Aj zachęca ten zapach banana i jagody i opakowanie piękne. Ja jednak na razie jestem fanka szamponu i odżywki z L'Biotici i raz na jakiś czas używam ich maski, zwłaszcza teraz żeby zregenerować włosy po zimie. Muszę tą swoją Biovaxa z czymś fajnym połączyć, słyszałam, że skrobia to nienajgorszy pomysł ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skrobia to calkiem niezly pomysl, ale zalezy z ktora maska chcesz go połączyć bo to humektant, ktory świetnie łączy sie z emolientowymi maskami ;-) takie polaczenie to świetne odzywienie dla włosów ;-)

      Usuń
  14. Uwielbiam to jak Twoje włosy się błyszczą.

    OdpowiedzUsuń
  15. Masz bardzo ładne włosy! Co do tych maseczek to słyszałam już bardzo dużo dobrego. Tylko szkoda że u mnie za granicą nie są do kupienia w drogeriach.
    Pozdrawiam Cię i zapraszam do mnie na nowy post o Wielkanocnych dekoracjach DIY! www.homemade-stories.blogspot.be

    OdpowiedzUsuń
  16. Miałam keratynowa ale widzę że połączenie ich daje o wiele lepszy efekt ;-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nigdy nie mialam masek Kallosa, ale planuje na koniec miesiaca kilka zamowic :-)
    Wlosy masz przesliczne ^^

    OdpowiedzUsuń
  18. Świetny efekt. Naprawdę bardzo mi się podoba. Samej także często zdarza mi się nieco modyfikować moje maseczki różnymi dodatkami lub podobnie do Ciebie łącząc kilka maseczek w jedną. Efekty zwykle są naprawdę zaskakujące :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ojejku zazdrość mnie zżera, masz przepiękne włosy <3

    OdpowiedzUsuń
  20. bajeczne włosy :) u mnie Kallos średnio się sprawdza niestety :( Obserwuje, bom też blondynka hihi

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie miałam jeszcze tych masek do włosów. Włosy masz piękne :)

    Obserwuje a w wolnej chwili zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Efekt jest niesamowity!Masz piękne włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ale się błyszczą :D Ja tych masek nie mogę nigdzie znaleźć :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno znajdziesz w Hebe, poza tym widzialam już je w Drogeriach Natura i w innych malych sklepikach kosmetycznych ale najbardziej oplaca sie w Hebe lub Naturze bo litrowa maska kosztuje w granicach 10 zl :-)

      Usuń
  24. Śliczne włosy:) też lubię mieszać różne rodzaje masek :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Śliczne włosy:) też lubię mieszać różne rodzaje masek :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Jakie ty masz śliczne wlosy <3! Jeśli nie masz nic przeciwko wspólnemu obserwowaniu, to zapraszam, na pewno się odwdzięczę.
    Jedynie daj znać że zaczęłaś :))
    Mój blog ♥ Serdecznie zapraszam ! Byłoby miło gdybyś zaobserwowała:) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  27. Widzę, że taka mieszanka wyszła Twoim włosom na dobre ;)

    OdpowiedzUsuń