Maseczki do twarzy Dermaglin

Porównanie 3 maseczek do twarzy od Dermaglin






Przeciwtrądzikowa




Skład:

Kaolin Clay (glinka biała/porcelanowa - ściąga pory, matuje; zawiera krzem, gin, żelazo, magnez, cynk i wapń), Aqua (woda), Propylene Glykol (humektant - nawilża), Aloe Barbadensis Extract (ekstrakt z aloesu - nawilża, regeneruje, przyspiesza gojenie ran, koi, łagodzi zaczerwienienia), Avena Sativa Bran Extract (wyciąg z otrębów owsa - ścierniwo), Dehydroacetic Acid (konserwant).  



Kolor gliniasto-zielony. Zapach dziwny, ale niedrażniący. Maska zasycha na twarzy i czuć ściąganie, które pod koniec wyznaczonego czasu zaczyna doskwierać. Ma się ochotę drapać. Twarz po użyciu jest gładka i nawilżona i nie ma się co dziwić, bo w składzie znajduje się kilka substancji za to odpowiedzialnych. Skóra nie jest napięta, ale przetłuszcza się w standardowym tempie. Nie zauważyłam pojawienia się nowych wyprysków.



Oczyszczająco-odżywcza





Skład:

Kaolin Clay (glinka biała/porcelanowa - ściąga pory, matuje; zawiera krzem, gin, żelazo, magnez, cynk i wapń), Aqua (woda), Hydrolyzed Silk (proteiny jedwabiu - nawilża, zmiękcza, wygładza), Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil (olej jojoba - nawilża, odżywia, zmiękcza, hamuje wydzielanie sebum, regeneruje, łagodzi stany zapalne), Dehydroacetic Acid (konserwant).




Konsystencja maski identyczna jak w przypadku maseczki przeciwtrądzikowej, kolor również ten sam. Zapach znacznie mniej przyjemny, powiedziałabym mało przyjemny ;). Tak samo jak w przypadku maski przeciwtrądzikowej, maseczka oczyszczająco-odżywcza zasycha na buzi w szybkim tempie powodując uczucie ściągnięcia, najlepiej wtedy nie mówić i nie poruszać mięśniami twarzy, żeby nie ciągnąć skóry. Po zmyciu buzia jest miękka, odświeżona, matowa, ale nawilżona. Nie widać podrażnień ani zaczerwienienia skóry.



Regeneracyjna





Skład: 

Kaolin Clay (glinka biała/porcelanowa - ściąga pory, matuje; zawiera krzem, gin, żelazo, magnez, cynk i wapń), Aqua (woda), Hydrolyzed Silk (proteiny jedwabiu - nawilża, zmiękcza, wygładza), Mel (Honey) Extract (miód pszczeli - nawilża, działa antybakteryjnie, oczyszcza, regeneruje), Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil (olej jojoba - nawilża, odżywia, zmiękcza, hamuje wydzielanie sebum, regeneruje, łagodzi stany zapalne), Dehydroacetic Acid (konserwant), Citrus Dulcis (naturalny olejek eteryczny - antyoksydant). 




Maseczka zdecydowanie lepiej nawilża skórę niż dwie pozostałe. Wygładza buźkę i rzeczywiście łagodzi podrażnienia. Lekkie zaczerwienienia są ukojone i niewidoczne. Konsystencja nie odbiega od pozostałych dwóch maseczek, kolor również jest zbliżony.










Maseczki miałam możliwość przetestować dzięki uprzejmości firmy Dermaglin. Zapraszam Was na ich stronę TUTAJ. Mają bardzo ciekawy asortyment, ja upatrzyłam już krem do twarzy :)



http://pl.dermaglin.pl/



Udostępnij ten post

26 komentarzy :

  1. Wolę sama rozrabiać sobie maseczki z glinek, ale te też mnie zaciekawiły :) Z pewnością ich działanie byłoby dla mnie zadowalające :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Podobnie wyglądają i mnie nie kuszą swym kolorem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolor rzeczywiście nie zachęca :-)

      Usuń
  3. Chyba skuszę się na tą ostatnią :D Jeszcze nigdy nie miałam kosmetyków z tej firmy :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Chyba skuszę się na tą ostatnią :D Jeszcze nigdy nie miałam kosmetyków z tej firmy :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Z reguły kupuję glinkę w proszku i tworzę coś z olejkiem albo bez, zależy czego potrzebuję:) A jak maska zasycha to jakiś tonik z atomizerem albo woda termalna i się nawilżać :D Słyszałam że glinka musi być cały czas mokra jak jest na buzi żeby dobrze działała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O dobrze wiedziec :-) wypróbuję następnym razem :-) :-)

      Usuń
  6. Na tą ostatnią może kiedyś się skuszę :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo się z maseczkami dermaglin lubię jednak czasami ich zmycie to koszmar.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację zmywanie to koszmar :-D

      Usuń
  8. Ewentualnie skusiłabym się na Regenerującą, choć nie wiem dlaczego ale boję się używać tych wszystkich maseczek :) Moja cera płata mi ostatnio niezłe figle :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja bardzo dobrze reguje na te maseczki takze polecam :-)

      Usuń
  9. Ta ostatnia bardzo ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Moje ulubione maseczki glinkowe;) Miałam chyba wszystkie warianty i najbardziej polubiłam tą 2, z olejkiem jojoba i jedwabiem;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapach jest nie za ciekawy ale w działaniu jest świetna :-)

      Usuń
  11. Używałam tej przeciwtrądzikowej i bardzo ją polubiłam ;-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jest całkiem niezła :-) :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Znam te maseczki, bardzo je polubiłam

    OdpowiedzUsuń
  14. Kiedyś używałam bardzo często tych maseczek. Teraz oczywiście wolę sama przygotować swoje mieszanki glinek, ale pamiętam, że byłam z nich bardzo zadowolona i jak na drogeryjne produkty to wypadały naprawdę fajnie jeśli chodzi o efekty stosowania. Moje ulubiona to ta oczyszczająca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się :-) jak na produkty drogeryjne sa na prawde dobre :-)

      Usuń
  15. Jakiś czas temu stosowałam je - dobrze je wspominam :)

    OdpowiedzUsuń