Przeproteinowanie i puszące się włosy?? - Olejowanie w misce !

Olejowanie w misce - olej z pestek winogron






Olejowanie ostatnio odeszło gdzieś w zapomnienie i właśnie zaczęłam odczuwać jego brak. Częste proteinowe zabiegi i mycie delikatnym szamponem Bambino przyniosło skutek suchych i puszących się włosów... A że jest lato, które rewelacyjną pogodą zachęca do ciągłego przebywania poza domem, jakoś nie kwapiłam się do nakładania oleju i czekania X godzin aż zabieg dobiegnie końca ;) tylko stosowałam coś na szybko. Co okazało się mało wystarczalne, więc w mojej pielęgnacji powróciło do łask olejowanie ;).


Po długim wstępie zapraszam do meritum.. 


Włosy naolejowałam olejem z pestek winogron TYM sposobem, zawinęłam w koka i pod czepek. Po 3h godzinach spłukałam ciepłą wodą i zemulgowałam maską Kallos Argan. Spieniłam szampon (Natei włosy farbowane), spłukałam i nałożyłam na minutkę odżywkę (Syoss Substance & Strenght). Zabezpieczyłam olejkiem orientalnym Marion. Pod koniec schnięcia podsuszyłam suszarką.





Zniknął oklap przy skórze i włosy nabrały objętości. Błyszczą się i mienią. Włosy są nieco sztywniejsze niż zwykle i niesamowicie wyprostowane. Końcówki nadal fruwają więc na jednym olejowaniu w tygodniu na pewno się nie skończy :)




Jak spisuje się u Was ta metoda olejowania?? :)





Udostępnij ten post

28 komentarzy :

  1. Ciekawe jak olej z pestek winogron sprawdziłby się na moich włosach :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Włosy jak zawsze wyglądają świetnie, ja na ucho olejuje i to najlepiej się u mnie sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na ucho?? Nie slyszalam ! O co chodz? :-)

      Usuń
    2. Miało być "sucho" ale zjadłam "s" i wyszło "ucho" :D

      Usuń
  3. A widzisz, mam właśnie ten olej. Kupiłam na ziołowe maceraty, a dopiero później zauważyłam, że rafinowany i teraz smażę na nim mięcho. Spróbuję na włosy, ciekawa jestem :)
    W ogóle to po Twoim wpisie spróbowałam tego olejowania w misce i bardzo mi się spodobał ten sposób. Zdecydowanie lepszy niż olejowanie na sucho :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciesze sie ze Ci sie spodobal :-) ja takze bardziej go lubie od olejowania na sucho :-)

      Usuń
  4. Masz piękne włosy, wyglądają bardzo zdrowo i ładnie się błyszczą. :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Twoje włosy wyglądają jak sztuczne! Chce takie piękne!

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie próbowałam, ciekawe jak by się u mnie sprawdził :)

    OdpowiedzUsuń
  7. mam ten olej i z reguły go dodaje do kremów czy balsamów albo peelingów musze wypróowac na włosy:)_

    OdpowiedzUsuń
  8. Moje włosy bardzo lubią ten olej. Najlepiej służy mi olejowanie na maskę, albo odżywkę.

    OdpowiedzUsuń
  9. nie uzywalam go, ale w przyszlosci napewno wyprobuje :)

    OdpowiedzUsuń
  10. oglądając zdjęcia uznałam, że nazwa bloga pasuje idealnie do wyglądu Twoich włosów :) tak Ci ładnie 'spływają' po ramionach, i błyszczą jak właśnie szmaragdowe kropelki deszczu ;p

    OdpowiedzUsuń
  11. jaka farba farbujesz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio Garnier Color Sensation 110 - kolor wyszedł idealny, ale farba bardzo podrażnia

      Usuń
  12. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  13. Mogę za każdym razem pisać WOW, bo włosy zawsze wyglądają świetnie.
    Jeśli chodzi o metode olejowania, to aż wstyd, ale jeszcze nie próbowałam :) ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żaden wstyd ! Po prostu czas najwyższy wyprobowac :-)

      Usuń
  14. Ja jeszcze nigdy nie olejowałam włosów, bo nie wiem jaki olej wybrać!
    Jagódkowa bloguje od nowa!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam na początek takie łatwo dostępne np. oliwa z oliwek lub olej z pestek winogron :)

      Usuń
  15. Świetnie wyglądają :) Jeszcze nie miałam tego oleju.

    OdpowiedzUsuń