Delikatne oko w brązach
Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją zbiorczą moich nowości do makijażu z BeautyBigbang. Ostatnio, gdy prezentowałam Wam puder do twarzy i matową szminkę (TU) byłam niezwykle zadowolona ze swoich łupów. Tym razem wybrałam paletkę z cieniami w przepięknej kolorystyce utrzymanej w brązach oraz zestaw pędzli do makijażu oczu. Czy i tym razem będę równie zadowolona? O tym poniżej ;)
Zacznę od pędzli. Wyglądają dokładnie tak samo jak na zdjęciach ze strony. Zestaw liczy 20 sztuk. Do wyboru jest dużo płaskich, okrągłych i skośnych pędzli, a także tych większych do blendowania i rozcierania. Znalazła się też szczoteczka do tuszowania oraz gąbkowy aplikator do cieni.
Włosie jest miękkie albo twardsze w zależności od przeznaczenia pędzla. Ale na ogół miłe w dotyku, więc aplikacja przebiega bardzo przyjemnie. Ponadto wybór jest tak duży, że do każdej czynności mam niezależny pędzel.
Jak do tej pory nie zauważyłam, aby pędzelki gubiły włosie zatem nie mogę im nic zarzucić. Jestem z nich w pełni zadowolona.
Jeśli chodzi o samą paletkę to kolorystyka bardzo mi się spodobała. Liczyłam na duży wybór brązów i faktycznie mam tutaj ogromny wachlarz barw. Ponadto wybierając paletkę kierowałam się także tym by miała jak najwięcej matowych cieni. I tutaj jest ich aż nadto, ale przyznam szczerze, że także te błyskotki niezwykle przypadły mi do gustu !
Nie spodziewałam się że zachwycę się do tego stopnia tym świecącym złotem ;). A jednak ! Dzisiaj nie wyobrażam sobie robiąc makijaż by nie dodać nieco błysku i ozłocić spojrzenie jednym z tych drobno zmielonych brokacików.
Co do trwałości... Powiedzmy sobie szczerze - nie spodziewałam się cudów po paletce prosto z Chin. Jednak zaskoczyła mnie pozytywnie. Przy użyciu bazy Lily Lolo makijaż trzyma się bez problemu do 8 h. Cienie ładnie trzymają się powieki, nie spływają, nie wnikają w załamania ani zmarszczki. Podczas aplikacji delikatnie się obsypują, ale nadmiar zawsze zmiatam większym pędzelkiem. Nie używałam paletki bez bazy, więc nie wiem jak trwałość przestawia się w takiej sytuacji.
Jedyną wadę jaką znalazłam to niedostateczne nasycenie cieni. Aby uzyskać mocniejszy efekt trzeba dokładać kilka warstw. Dla jednych może to być problem, ale mi osobiście nie przeszkadza, bo stawiam raczej na delikatny makijaż oka.
Moje dzisiejsze oczko wykonałam paletką od BeautyBigbang. Rzadko wykonuje makijaż oczu, więc wybaczcie niedociągnięcia :D. Wyszło delikatnie i tak miało być. Moje kocie oko pociągnęłam jeszcze eyelinerem i wytuszowałam rzęsy ;). Chyba nie jest najgorzej prawda? ;) Fakt - muszę popracować nad lepszymi ujęciami :D.
Ponownie mam dla Was kupon rabatowy 10% na hasło MAGD10
Czytaj dalej